moja ciąża i karmienie piersią...
Witam Was wszystkie!
Jestem zarejestrowana tu jakiś czas ale nie zaglądałam często na tą stronę. Ciężko mi się tu połapać. Jest tyle opcji :)
Napiszę kilka słów o sobie i mam pytanie (z racji tego że jest tu sporo mam). Może któraś będzie w stanie mi pomóc lub doradzić.
Więc tak.
Mam 20 lat (dzisiaj kończę) i 8 miesięczną córeczkę a kolejne dziecko jest w drodze. I jak się okazało jest to 20 tydzień ciąży. Dowiedziałam się o tej ciąży hmm właściwie dziecko samo dało o sobie znać porządnym kopniakiem :) i wtedy nie było wątpliwości i poszłam do lekarza. No i wyszło :) Prawdopodobnie będzie druga córeczka ale nie było dokładnie widać więc czekamy :)
Tu się zaczyna.
Do tej pory karmiłam małą piersią. Bez komplikacji, bez obaw itd. Lekarz zabronił karmić piersią i w sumie jedyny argument jaki usłyszałam od niego to jest to, ze mała jest już duża i nie potrzebuje piersi a poza tym to może grozić maleństwu w brzuchu...
Tylko że do tej pory nie miałam żadnych objawów ciążowych, żadnego plamienia, krwawienia (ba nawet po porodzie okresu nie dostałam), bóli brzucha czy innego bólu... no nic dosłownie! I nagle tak z dnia na dzień mam odstawić moje dziecko od piersi? Nie ma mowy! Dobrze się odżywiam, wyniki morfologii mam w normie więc?
Może macie jakieś znajome, które karmiły w ciąży, które karmiły dwójkę dzieci? Może same tak miałyście? Ja oczywiście wiem jak postąpię :) Bo dopóki nic nie będzie się działo to mam zamiar karmić małą a później nawet dwójkę ale chcę wiedzieć czy tylko ja jestem taka uparta? :)



