Wpisy bez kategorii
Bycie Mamą to niesamowite uczucie 13 lutego 2010r. na świat przyszedł Nasz synek Bartuś -> udało mi się urodzić naturalnie, a Mężuś był cały czas przy Nas i jako dumny Tatuś przeciął pępowinę Teraz są lepsze dni i gorsze, bo cały czas się poznajemy, ale generalnie jest cudownie Kurczę sama nie wiem co więcej napisać, ale jak będę miała to opiszę to ze szczegółami
Odświeżam blog, bo dawno mnie tu nie było -> w sumie to nie wiem dlaczego Tyle się wydarzyło przez te 7 miesięcy...na początku była wielka radość jak zobaczyliśmy bijące serduszko Naszego Maleństwa, a potem zaczęłam się tak fatalnie czuć, że aż wylądowałam w szpitalu od tych wymiotów...cały czas się martwiłam czy to nie zaszkodzi Maleństwu, bo przecież skoro ja cały czas wymiotuję to skąd ono ma brać siły, żeby rosnąć??? Ale Nasze Kruszynki są ...
16 czerwca po raz kolejny zobaczyliśmy dwie kreseczki na teście...była oczywiście wielka radość, ale też niepokój...te dwie małe kreseczki to ogromne szczęście dla Nas, bo tak bardzo pragniemy tego małego szkraba, ale w Naszym przypadku wiąże się to też z niebezpieczeństwem powtórzenia sytuacji z marca tak, więc jesteśmy troszkę bardziej powściągliwi...postanowiliśmy, że dopóki nie usłyszymy bijącego serduszka to nikomu nie powiemy...pewnie potem też będziemy się martwić ...
Nasz Ślub to był najszczęśliwszy dzień w moim dotychczasowym życiu było cudownie dosłownie tak jak sobie wymarzyliśmy...rano całkiem luźna atmosfera...fryzjerka była u nas już od rana, bo czesała najpierw moją mamę, a potem wszystkie moje siostry...i mówiła, że takich śmiechów przed weselem to jeszcze nie widziała...ja jeszcze musiałam klatkę ustroić, bo nie miał kto potem już wszystko szybciutko się potoczyło -> błogosławieństwo, kościół (tam cały czas ...
Wszyscy dookoła pytają czy się stresuję??? A ja się śmieję bo przecież nie ma się czym stresować..kocham mojego przyszłego Męża...on kocha mnie...mamy wspólne plany i marzenia...więc czemu się stresować jesteśmy pewni swoich uczuć, a to tylko będzie piękne dopełnienie... Czuję się jakby to nie był Nasz ślub tylko kogoś innego, a my tylko się do niego przygotowujemy...hehe śmieszne.... Wszyscy dookoła mówią nie bierzcie ślubu, bo to wszystko niszczy, ...
Zmienione 22-05-2009 o 14:30 przez Sowinka