Środa
autor(ka):
, data: 23-09-2009 o 09:27 (925 Odwiedzin)
Taki piękny poranek a tu już człowiek zbulwersowany. Piszę tego bloga, żeby odreagować trudy całodziennego przebywania z dzieckiem. A tu jakaś delikwentka śmie komentować że zrobiłam błąd ortograficzny. "Jak już bierzesz się za pisanie bloga to korzystaj ze słownika...". Jak już bierze się ktoś za czytanie bloga to niech czyta. A jak komuś przeszkadzają błędy ortograficzne (które rzadko się zdarzają) to niech nie czyta. Proste.
Mój maluszek teraz usnął, ząbkowanie daje mu się we znaki. Marudny jest okropnie. Obudził się o 6 i nie mógł potem zasnąć. No i marudny był. Szkoda mi go troche, bo wiem jak bardzo go boli. Sama pamiętam ból wychodzących zębów. A takie maleństwo nie umie sobie z nim poradzić.
Coraz częściej też zaczynam myśleć o drugim dziecku. Ale teraz jeszcze nie jest na to pora. Chyba. Nawet nie wiem co mój mąż na to. Rozmowa o drugim dziecku zawsze kończy się jego: "Nie teraz. Może później". Takie myśli nachodzą mnie jak spaceruje sobie z Hubciem po parku.
Kończę moje wywody. Jem śniadanko i spadam pospacerować z dzieckiem, szkoda takiego pięknego dnia. To podobno jeden z ostatnich ciepłych dni w tym roku.






Wyślij treść wpisu emailem