Zobacz RSS

szafirek13

Trudne chwile - chwile radości

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 18-07-2010 o 09:35 (1850 Odwiedzin)
Dawno nic nie pisałam, bo i nie było, o czym, lekarze badania i kolejne ślepe uliczki… tak naprawdę zostały mi jeszcze dwie drogi, ale chyba zostaną bez rozpoznania, bo jestem w ciąży według om to 19, 3 tc wg usg 18, 6 tc. Najgorszy strach minął, ale jak to bywa nie ma nic idealnie zrobiłam test papa i wyszło pośrednie ryzyko Downa, ale po konsultacjach i rozmowach ze specjalistami powiedziano, że to jest tylko ryzyko i że nie potrzeba badań inwazyjnych, więc jestem spokojniejsza tym bardziej, że lokator vel kluseczka, robaczek daje znaki o sobie czasem całkiem wyraźne czasem delikatne, ale wiem, że jest i jak zaczynam wpadać w lekką panikę to daje znać o sobie.
Piszę o tym, bo w pewnym momencie przyszedł taki czas, że straciłam nadzieję, że się uda, że Kacper będzie miał rodzeństwo i wtedy, gdy odpuściliśmy stał się cud, a to świadczy o tym, że często o naszym powodzeniu czy niepowodzeniu decyduje także głowa a nie tylko nasze serce…
A teraz czekam z niecierpliwością, aby dowiedzieć się, co tam w brzuszku mieszka i jak zawita do nas na święta a może na mikołaja to ważna data nie tylko z racji mikołajek, ale wtedy zaczęliśmy się spotykać z K. Test zrobiłam w urodziny męża, pierwsze usg było w urodziny Kacpra same ważne daty i dobre wiadomości J
Kategorie
Bez kategorii

Komentarze