Kilkakrotnie zdarzyło mi się brać udział w dyskusji na temat porodów rodzinnych. Co ciekawe rozmowy te zupełnie inaczej przebiegały w obecności par i w gronie wyłącznie męskim. W pierwszym i drugim przypadku rozmowa wyglądała podobnie jeśli partner chciał uczestniczyć czynnie w narodzinach swojego dziecka. Mówili wtedy o więzi rodzinnej, potrzebie bliskości, pomocy partnerce itd. Sytuacja jednak wyglądała zupełnie inaczej kiedy mężczyzna nie wyrażał chęci przebywania ...
Zmienione 30-01-2012 o 23:19 przez Oto Tata
Witam 10 lat temu uczestniczyłem w porodzie mojej córki. Nie wyobrażałem sobie nie uczestniczyć w nim. Od początku szkoły rodzenia przygotowywaliśmy się razem do porodu rodzinnego. Kiedy nadszedł ten waży dzień byliśmy całkiem nieźle wyedukowani. Wszystko zaczęło się ok 6 rano. Zona zaczęła odczuwać skurcze, trochę wody poleciało. Przyjechała zaprzyjaźniona pielęgniarka. Zrobiła wszystko co w miejscu publicznym nie jest miło robić. ...
Zmienione 30-01-2012 o 23:20 przez Oto Tata