Nie wolno mamusiu!!!!!!! ty ty ty be mama
autor(ka):
, data: 26-07-2010 o 12:06 (1886 Odwiedzin)
Moje dziecko zaskakuje mnie z dnia na dzień. W sobotę zaczął mówić baja, potem jednak stwierdził, ze beja brzmi ładniej. A wczoraj beja zamienił na myju myjuale nie o tym chciałam.
Moje dziecko jest straszneWie jak rozbroić mamę po połowie dnia spędzonej na znoszeniu wybryków syna. Miałam szczerze dość powtarzania " Kacper nie wolno!", " Zostaw", " be", " Zostaw Kacperku bo mama zrobi aty aty!"., No cóż mój syn nie zrażony tymi groźbami zupełnie stwierdził, ze ugodzi mnie jak zacznie psuć parasolnik. Dodam ze jest to bardzo ciężki metalowy parasolnik. Jak tylko usłyszałam ten charakterystyczny dźwięk ciągniętego metalu po panelach, szybko wypadłam z kuchni stanęłam nad moim szkrabem i energicznie wyciągnęłam palec machając nim Kacprowi przed nosem " Nie Kacper nie wolno, to be, uderzysz sie i bedzie siiii" Mój syn jakby zrozumiał puścił z rak parasolnik, zrobił dwa kroki do tyłu, podskoczył co zaowocowało w spory rozkrok. Ułożył usta w dziubek tak jakby chciał powiedzieć ooo i nagle wyciągnął rękę ze wskazującym palcem w moją stronę i zaczął nim machać na boki tak jak to robiłam ja z mina dokładnie
taką jak ta emotka ale bez tych wystraszonych oczu a raczej zrobił takie groźne spojrzenie...
Nie wytrzymałam... zaskoczył mnie tym kompletnie moja cała udawana złość na niego wyparowała, a ustąpiłam miejsca rozbawieniu. Do teraz mam przed oczami jak macha mi tym palcem przed nosem z tym dzióbkiem jak rybka....




ale nie o tym chciałam.
Wie jak rozbroić mamę po połowie dnia spędzonej na znoszeniu wybryków syna. Miałam szczerze dość powtarzania " Kacper nie wolno!", " Zostaw", " be", " Zostaw Kacperku bo mama zrobi aty aty!"., No cóż mój syn nie zrażony tymi groźbami zupełnie stwierdził, ze ugodzi mnie jak zacznie psuć parasolnik. Dodam ze jest to bardzo ciężki metalowy parasolnik. Jak tylko usłyszałam ten charakterystyczny dźwięk ciągniętego metalu po panelach, szybko wypadłam z kuchni stanęłam nad moim szkrabem i energicznie wyciągnęłam palec machając nim Kacprowi przed nosem " Nie Kacper nie wolno, to be, uderzysz sie i bedzie siiii" Mój syn jakby zrozumiał puścił z rak parasolnik, zrobił dwa kroki do tyłu, podskoczył co zaowocowało w spory rozkrok. Ułożył usta w dziubek tak jakby chciał powiedzieć ooo i nagle wyciągnął rękę ze wskazującym palcem w moją stronę i zaczął nim machać na boki tak jak to robiłam ja z mina dokładnie
taką jak ta emotka ale bez tych wystraszonych oczu a raczej zrobił takie groźne spojrzenie...

Wyślij treść wpisu emailem