Sen z Maciusiem:-)
autor(ka):
, data: 27-09-2010 o 08:49 (874 Odwiedzin)
Ostatnio mój syn zaczął sie buntować. Zawsze ładnie zasypial w łóżeczku, a ostanio poczuł potrzebe przytulania sie. No cóż, raz mozna ustąpić, ale przecież nie co dziennie. Osobiscie kompletnie nie pojmuje jak w ciagu jednego dnia mu sie tak odmieniło, ale postanowiłam coś z tym zrobić. Znalazłam Kacprowi pluszowego przyjaciela. To sliczny kremowy piesek, z kłapciastymi uszami, mieciutki i sliczny. Żeby rytuałowi stało sie za dość nazwałam go Wacuś, jednak niedawno z przyczyn nie zalezynych ode mnie ( skojarzenia niektórych osobników) Wacuś został Maciusiem. W chwili najwiekszej rozpaczy, ów Maciuś został przedstawiony Kacprowi i po przywitaniu sie i Macius i Kacper zasnęli wtuleni w siebie we własnym łóżeczku. Wczoraj gy mój syn znowu nie chciał isc spać wystarczyło tylko jedno stwierdzenie. Kacperku daj buzi Maciusiowi bo idzie spać. Kacper podszedł dał buzi patrzył jak kłade Maciusia i mam zamiar przeczytac mu bajke na dobranoc. Nagle widze ze mój syn próbuje wwejśc do łózeczka, pomogłam mu, przykryłam, dałam herbatki i po przeczytaniu bajeczki na dobranoc mój syn zrobił mi papa i odwrócił sie do ściany przygniatając Maciusia. Oczywiście Maciuś nie miał mu tego za złe, poddał sie i chyba wolał miec święty spokój, nawet nie pisnął. Po dwóch minutach zasnęli obydwaj.






Wyślij treść wpisu emailem