Strona 167 z 167 PierwszyPierwszy ... 147 157 162 166 167
1 661. do 1 664. z 1664
Drzewko podziękowań248Podziękowań

Temat: ciężaróweczki po in vitro

  1. #1661
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    05-2010
    Postów
    187

    Domyślnie Odp: ciężaróweczki po in vitro

    Cytat Napisał lolitka200 Zobacz post
    dzieki dziewczyny za wypowiedzi

    no wlasnie problem jest taki, ze laktator mi nie pomaga bo jak robie laktatorem to nawet kropla nie wylatuje. juz mnie sutki bola od tego wyciskania a nic nie wyaltuje - tylko jak malutki ciagnie to leci.
    co do piwa - to se jakies bezalkoholowe chmielowe kupilam i tez nie pomoglo.... juz nie wiem co mam zrobic oprocz dokarmienia
    nie namawiam cie do zlego z tym piwem! sprawa jest taka ze bezalkoholowe cie nie zrelaksuje, nie masz nic do stracenia skoro mleko ci nie leci, alkohol otwiera naczynia i wszystko szybciej leci, oczywiscie musisz poza tym tony wody pic ale to chyba wiesz sama, tez myslalam ze piwo bezalkoholowe lepiej ale moja polozna stwierdzila ze nie, bo lepsza zrelaksowana mama z mlekiem niz zcisnieniowana bez, niestety im wiecej karmisz dziecko malymi ilosciami, tym bardziej ono placze z frustracji i tym bardziej ty jestes zestresowana, zrobisz jak bedziesz chciala, ja pilam lokalne piwo ekologiczne, bylo mniej gazowane no i mieszkam na poludniu niemiec a tu piwko naturalnie browarzone bez chemii :), wiem ze jest strach ze sie dziecku zaszkodzi itd ale jak sie odpowiednio takie metody stosuje to nie ma problemu, poza tym niedobre piwo bezalkoholowe jest tez swinstwem-patrz polskie sztucznie pozbawiane alkoholu chemia, lepiej wtedy sobie to podarowac,
    pomimo stresow-przeprowadzka 2 tygodnie przed porodem, remonty i tesciowa :) karmilam rok i miesiac i nawet jak maly juz nie chcial cyca to i tak jeszcze przez miesiac mialam mleko, takze te wszystkie rzeczy sama zastosowalam-profilaktycznie i problemow nie bylo

    aha no i powinnas koniecznie skontaktowac sie ze swoja polozna i poprosic o telefon do specjalisty od laktacji bo moze juz nie ma co kombinowac na wlasna reke
    Ostatnio edytowane przez hope71 : 16-05-2012 - 09:14
    6 lat staran,laparo,histero-OK,plemniki raz lepiej raz gorzej,6 IUI :(,1ivf-8 zarodkow,2009.09-transfer 2 swiezynek :(,2010.01-crio :(,2010.05-crio-13dpt beta 443!cud!, 2011.01-nasz ukochany synek przyszedl na swiat i swoim usmiechem rozpromienia nam kazdy dzien


  2. #1662
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    01-2011
    Postów
    243

    Domyślnie Odp: ciężaróweczki po in vitro

    Lolitko i jak tam sytuacja? Jest poprawa? Moja koleżanka miała ten sam problem co ty. Mówiła,że trzeba przystawiać dziecko do piersi,że boli jak cholera,ale z czasem będzie poprawa i mleko popłynie.Z laktatorem jest różnie,mnie na początku ciężko szło odciągnie,bolały mnie sutki,dopiero z czasem nauczyłam się odciągać mleko,no i sutki mi się zahartowały.Jak masz bolące lub popękane sutki próbuj karmić przez kapturki.Ja mam firmy lovi i jak karmie przez nie, sutki nie są tak zmaltretowane.Trzymam kciuki,żeby wszystko było ok.

  3. #1663
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    02-2011
    Skąd
    yorkshire UK
    Postów
    227

    Domyślnie Odp: ciężaróweczki po in vitro

    Lolitko - ja tez mialam kryzys laktacyjny kilka tygodni po porodzie. Moj stan zdrowia byl bardzo zly, mialam galopujaca anemie, odme, podejrzenie niedoczynnosci tarczycy i nerek oraz zaburzenia rytmu serca Moj lekarz jak mnie zobaczyl - to sie autentycznie przestraszyl. A jak ja go uslyszalam i zobaczylam moja ogromna recepte na dwa atybiotyki, zelazo, lek na odme, betabloker i cos tam jeszcze... to sie tak zestresowalam, ze po powrocie od niego nie mialam czym nakarmic malej. Moj maz musial jechac do sklepu po sztuczne mleko. Mi najbardziej pomogla swiadomosc, ze mimo braku mojego mleka moge nakarmic dziecko ... i rozmowa z przyjaciolka. Wyplakalam sie jej przez telefon, wyzalilam ... ona mnie pocieszyla, na koniec z tego wszystkiego sie juz smialysmy... a na drugi dzien mleko powoli zaczelo powracac. Ja tez kozystalam z laktatora i pilam hektolitry wody. Zadnych innych wspomagaczy nie stosowalam.


  4. #1664
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    06-2010
    Skąd
    Gliwice
    Postów
    315

    Domyślnie Odp: ciężaróweczki po in vitro

    Lolitko ja masowałam okrągłymi ruchami tak jak siniaka masz i masujesz:):):)i gorąca kąpiel s solą bocheńską!!!!!!!!!I w wannie masaż...ale jak mąż w domu będzie żeby dzidziolka popilnował...bo musisz mieć spokój i czas:)pomasować z 10-15 minut.Pierwsze słyszę że kanaliki można uszkodzić....mi właśnie kazali tak masować....bolało pamiętam, ale ulge przynosiło mi jak mały ssał...Kurczę doradca laktacyjny przydałby Ci sie ale taki co do domciu przyjedzie...poszperaj w necie, może znajdziesz kogoś????
    Pierwszy transfer 02.04.2011...dwa szkraby.....
    Dwa mrozaczki czekają...
    8 dpt-dwie krechy na teście, :):) hcg 12 dpt-238 !!! Skarb jest już z nami od 12 grudnia


Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •