Strona 1259 z 1775 PierwszyPierwszy ... 1239 1249 1254 1258 1259 1260 1264 1269 1279 ... OstatniOstatni
12 581. do 12 590. z 17742
Drzewko podziękowań924Podziękowań

Temat: Cukrzyca ciążowa ...i życie po niej

  1. #12581
    Zadomowiona(y) Avatar nimue
    Zarejestrowany
    05-2010
    Postów
    177

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    Hej!

    Nie wiem, czy mi się uda Was nadgonić, no ale może powolutku...

    Po pierwsze- Majka- dobrze, że się znalazłaś... ;) Też miałam stracha, co z Tobą...
    W sumie to Cię rozumiem- ja w pewnych sytuacjach przestaję mieć ochotę na zwierzenia, szczególnie, gdy jakiś problem ciągnie się od jakiegoś czasu... Z pewnością chciałabyś już zamknąć pozytywnie ten temat usg główki- tego Ci życzę z całego serca... O ile się orientuję, to na cały obraz oprócz usg składa się też ocena dziecka przez neurologa- tj, czy rozwój, odruchy itp są w normie... Jeśli tutaj wszystko gra (a jak pamiętam Jagódkę na zdjęciach, to nic a nic jej nie brakuje ), to nie należy się zbytnio niepokoić, a tylko obserwować...
    Kciuki trzymamy oczywiście mocno zaciśnięte i przesyłamy mnóstwo pozytywnych myśli, ale jestem pewna, że wszystko się wyrówna i będzie dobrze... Musi być, innej opcji nie ma :)
    Gratki wagi dla Jagodzianki!
    Z karmieniem u nas niestety nie najlepiej- a uściślając- wczoraj wieczorem było naprawdę źle... Karmiliśmy się długo między 23 a 12 w nocy, ja już wtedy byłam na maksa senna, potem trochę zajęło mi szykowanie się do snu, na chwilę się położyłam, a o 1:20 Antoś się znów obudził głodny... Nie wytrzymałam psychicznie świadomości, że teraz to pewnie do 3 będzie się karmił i jeszcze dostałam jakiegoś schiza, że Antek ma zapadnięte ciemiączko i że w takim razie pewnie się przez mój brak pokarmu skrajnie odwodnił...
    Dochodzę do wniosku, że pokarmu mogę rzeczywiście mieć mało (dziś zaczęłam ściągać się laktatorem i ledwo 50ml uciągnęłam z 1 cycka), szczególnie jeśli moje dziecko akurat wieczorem ma większy apetyt... Trudno- będę go dokarmiać- na początek właśnie wieczorem, w miarę możliwości swoim mlekiem i zobaczę, jak będzie... W sumie to przez cały dzień jest ok- zjada z 1 piersi i zasypia, tylko ok 22 zaczyna się awanturować... Możliwe też, że Antoś jest trochę jednak kolkowy...
    No cóż- raz jest lepiej, raz gorzej...

    Aureolcia- fajna z Was rodzinka na tych zdjęciach Super widzieć, że Waszemu Wiktorowi się podobała impreza...
    A ja opuściłam kolejne wesele...
    W czasie ciąży nie mogłam jechać na wesele jednej koleżanki z powodu skurczów przedwczesnych, a 2 tygodnie temu wychodziła za mąż kolejna koleżanka, jednak Antek jest jeszcze za mały, żeby go na takie uroczystości zabierać, a zostawić samemu- tym bardziej... I tym sposobem ostatnie wesele, na jakim byłam to moje własne...
    Współczuję przejść poszczepiennych. Nie zadręczaj się- chciałaś ochronić Wiktorka i jesteś dla niego bezsprzecznie najlepszą mamą... Może to banalne co napiszę, ale trzeba sobie uświadomić, że przecież niewykluczone, iż konsekwencje chorób, na które szczepiłaś mogłyby być o wiele gorsze niż ten płacz... Dobrze, że już lepiej z humorkiem Wiktorka

    Elmoo- potwierdzam- mleczko mamy zachowuje się tak jak każde mleczko- może się rozwarstwiać i może się tworzyć taka jakby śmietanka
    Ehh, a Twoje osiągi na laktatorze dla mnie niedoścignione- przed chwilą ledwo 50ml ściągnęłam z jednej piersi
    Co do wagi, to ja na razie zeszłam do tej najniższej zarejestrowanej w I trymestrze (kiedy to schudłam) i stoję w miejscu... Niestety też zaczynam jeść słodycze, a przede wszystkim ziemniaki, makaron i pieczywo, więc obawiam się, że szybko "nadrobię" stracone kilogramy...
    Gratuluję pierwszych uśmiechów Zosi- to musi być niesamowite uczucie... A do kogo się pierwsza uśmiechnęła? U nas ten etap jeszcze przed nami, ale wstyd się przyznać- jestem trochę "zazdrosna", że Antoś uśmiechnie się po raz pierwszy do jakiejś "obcej" ciotki zamiast do mnie lub męża...
    Co do sposobu karmienia w nocy, to u mnie jest dokładnie tak samo, jak u Ciebie i też mam wyrzuty sumienia, że przecież dziecko powinno leżeć na swoim zdrowym materacyku... No ale ciężko mi nie zasypiać...

    Aasica- i jak tam Twoja tarczyca, jak wyniki? Ja swoją też muszę zbadać, bo nie do końca wiem, na czym stoję...

    Madziaczek - ja używałam glukometrów Accu Chek Go, a później Active i przy powtórkach pomiarów raczej pokazywały bardzo podobne wyniki...Niemniej starałam się nie mierzyć po kilka razy, żeby się nie denerwować niepotrzebnie... No, chyba że wynik był podejrzany i chciałam sprawdzić, czy to nie z brudnych paluchów... Ten wynik powyżej 300 to jednak gruba przesada- powinnaś zmienić glukometr, bo przecież taką kontrolę cukrzycy na podstawie wyników, którym nie można wierzyć to o kant .... potłuc...
    Co do mierzenia cukrów po porodzie- u mnie po 2h po śniadaniu 117, więc trochę sporo (jak na normy ciążowe, bo te nieciążowe to do 140 po 2h są), ale jadłam chleb razowy + 2 kromki białej bułki wrocławskiej + jogurt... Poza tym u mnie niestety jest podejrzenie cukrzycy przedciążowej, a więc nie wszystko może wrócić do normy...

    Domkaa- ja właśnie przy pomiarach "samochodowych" cukru przytykałam małą buteleczkę wody mineralnej do chusteczki higienicznej i tak myłam palce- wyniki były wiarygodne; niemniej jednak to raczej sposób dla pasażera, nie kierowcy
    Z tego co wiem, to serniczek wielu słodkim mamom służył, ja nie próbowałam... Za to teraz mogę jeść naleśniki z serem, pycha!

    Kasia_B- skądś mi się kojarzy, że ziemniaki "wczorajsze", włożone do lodówki i zjedzone dopiero następnego dnia po ugotowaniu dają lepsze wyniki, ale nie wiem, na ile to prawda...
    Miłego wypoczynku na L4!

    Mama_Ola- a to nie mógł dać znać Twój mąż, że później wróci??? Mój też dłużej zabalował na "pępkowym" i miałam mu za złe właśnie to, że się nie odezwał i ja się denerwowałam... Ponoć nie chciał mnie budzić... Super, a ja właśnie przez to zasnąć nie mogłam...
    Co do karmienia butlą, to ja mam odwrotne obawy- żeby moje dziecko zanadto tej butli nie polubiło... Mój Antoś przeszedł "przeszkolenie"w szpitalu- był dokarmiany butelką i 30ml wypijał ekspresowo już w pierwszej dobie życia... Od wyjścia ze szpitala do wczoraj nie dokarmiałam go już, ale przez ten mój wieczorny kryzys laktacyjny niestety musiałam złamać zasadę...
    Jeśli chodzi o wyniki obciążenia, to ja widzę to tak: wynik jest w normie i nie ma sensu rozmyślać, co by było gdyby... (gdybyś siedziała i nie ruszała ręką ani nogą lub przeciwnie- poruszała się jeszcze trochę)... Za jakiś czas ewentualnie powtórzysz obciążenie, do tego czasu nie myśl już nadmiernie o cukrzycy... Wiem, że masz już jej dosyć i łatwo mi mówić, ale tak sobie uświadomiłam, że gdy ja czegoś strasznie chcę, to wychodzi lipa, a jak mam stosunek olewczy, to jest ok... Może stresowałaś się podczas próby tym, jaki będzie wynik i to dodatkowo podniosło cukier? A może potrzeba czasu, żeby się trzustka wyregulowała do końca? Bo chyba wyniki obciążenia masz lepsze teraz niż miałaś w ciąży?

    Nice-girl- w sumie taki kebab to ciasto naleśnikowe + mięso + warzywa, więc warto było spróbować Gratuluję efektu!
    I popieram Twoją diabetolog- jedz dużo Ja pod koniec ciąży delikatnie "olałam" dietę (nie przejmowałam się cukrami w granicach 120), zaczęłam jeść normalne pieczywo i więcej ryżu i myślę, że to właśnie dzięki temu mój Antoś przytył z 1900g do 2500g...
    U mnie ciągnięcia w pachwinach też były spowodowane nisko usytuowaną główką...
    Co do laktatora, to ja mam taki i bardzo go sobie chwalę... Niestety cena wyższa niż 150zł, ja zrezygnowałam za to z zakupu podgrzewacza i sterylizatora na rzecz laktatora...

    Agula8888- super, że na usg wszystko ok; doczytałam, że już wiesz, że pępowina 3-naczyniowa to najbardziej prawidłowa pępowina pod słońcem...
    Ja po porodzie miałam mierzyć cukier przez 2 tygodnie- mierzyłam tylko na czczo, po posiłkach oczywiście nie zdążałam na czas... Po 6-8 tygodniach mam zrobić ponownie obciążenie 75g glukozy...

    Agga86- dużo zdrówka dla Filipka, oby to nie była infekcja...
    Cukier na czczo super- gratulacje! i oby z plamieniem/krwawieniem też się wyjaśniło... Może to miesiączka taka obfitsza?
    A Filipek przesłodki na zdjęciach, a oczyska to już w ogóle poezja...
    Gratki z okazji ząbka!

    Gabrielka- powodzenia na badaniach, trzymam kciuki!

    Maria- witaj po urlopie
    Dom zdrojowy rzeczywiście wypasiony... Heh, właśnie sobie uświadomiłam, że w następne wakacje my też jakieś "cywilizowane" lokum będziemy musieli znaleźć- mikro namiot bez tropiku lub schronisko bez prądu i wody w Bieszczadach odpada...


  2. #12582
    Zadomowiona(y) Avatar nimue
    Zarejestrowany
    05-2010
    Postów
    177

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    cd...- nie zmieściłam się w jednym poście...


    Pasek- witaj w domku!
    Super, że się z Zuzią dogadujecie... Mój Antoś też tak ma niemal od początku, że trochę się pręży przed zrobieniem kupki, czasem nawet przez sen, ale już coraz częściej w ogóle przy tym nie płacze, więc myślę że to kwestia niedojrzałości przewodu pokarmowego... dziecko się uczy wypróżniać... U Twojej Zuzi też tak może być... Ja masuję brzuszek (lubi to), kładę go na brzuszku, trochę pomaga ciepła pieluszka na brzuszek, ale najbardziej służy na problemy kąpiel... Ostatnio za przeproszeniem obs.... tatę tuż po wyjęciu z wanienki
    A cycka na początku też mój ssał non stop...
    Twoja opowieść z porodówki jest wręcz elektryzująca... ;)
    Fajnie, że podobał Ci się pobyt w Orłowskim- szczerze mówiąc miałam trochę stracha, że przejdziesz jakąś traumę i będę mieć wyrzuty sumienia, że Ci polecałam ten szpital ;) A jeśli by powstał jakiś serial z doktorem Jastrzębiem w roli głównej, to jestem pewna że większość osób by uważała, że to ściema, że taki doktor z takim podejściem do pacjentek w ogóle istnieje

    Dorotka- szybko Was wypuścili, gratuluję energi :D

    Iwoska- witamy kolejną Słodką Mamę ;)
    Nieźle zostałaś urządzona- lekarz mógł coś wspomnieć choćby w chwili wprowadzenia insuliny (cukrzycę ciężarnych leczoną tylko dietą większość szpitali traktuje "normalnie")... Niestety nie jestem z Lublina, więc nie pomogę w poszukiwaniach szpitala...

    Wwwanda- hej hej, witaj!

    Starlet- Ty doświadczona mama jesteś i walczyłaś o ten pokarm jak lwica, ale z takimi przeciwnościami jakie miałaś to nie ma bata- nie wygrasz... Najważniejsze, że Twoja córcia teraz szczęśliwa i ładnie przybiera- teraz Ty masz być do kompletu zadowolona i będzie gites
    Udanego wypadu!

    Heh, czytam i piszę po trochu od rana, dotarłam do 1257 strony i chwilowo wymiękam, życzę więc kolorowych snów i do jutra! ;)

    A żeby nie było całkiem off-top- mój wczorajszy wynik na czczo 79, więc ok... Dziś nie mierzyłam, za parę dni znów skontroluję

  3. #12583
    Starlets' Mummy Avatar starlet
    Zarejestrowany
    10-2009
    Postów
    2 532

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    Hej!


    Ale zimno już... A ja chcę na spacerki chodzić.
    Moja starsza zaczęła do przedszkola chodzić, więc mogę na spokojnie zajmować się młodszą. Ufff, nie ukrywam, że wygoda


    auerolcia i jak mały dzisiaj?

    majka trzymam kciuki za kolejne usg, musi być dobrze i doskonale rozumiem twój stres. Ja się stresuję tym, że mała takie problemy z kupkami ma (a co dziwne po całym dniu stękania, prężenia i popłakiwania na koniec zrobi rzadziznę, więc nie wiem o co chodzi) oraz te chlusto-wymioty po preparatach antykolkowych czy herbatce koperkowej. Gdyby coś mi na badaniach wyszło niepewnie to tak jak ty zamartwiałabym się...także rozumiem i wspieram.

    nimue 50ml z jednej piersi to jeszcze na szczęście nie najgorzej, choć przyznam, że na innych wątkach czytałam, że spokojnie stówkę z jednej babki wyciągają jak i czasem nie więcej. Dlatego jak patrzyłam co ja uciągam to płakać mi się chciało. No ale dwie choroby zabierające pokarm zrobiły swoje i nie było już sensu dalej tego ciągnąć. A jeszcze położna mówiła mi, że jej córka miała podobną akcję z zapaleniem tylko, że jej się kanalik niestety nie odetkał i teraz musi być pod kontrolą onkologa. Szok, że to zbawienne karmienie piersią może też tyle szkody kobiecie narobić. Będę musiała za jakiś czas iść dla świętego spokoju na usg i sprawdzić czy czegoś tam nie ma :-|


    Co do laktatora to ja też mam Medele Mini-Electric. Pewnie niebawem będę odsprzedawać, bo mi już niepotrzebna. Jak dla mnie bardzo dobry laktator, ale wszyscy mi mówili, że najlepszym jest dziecko i faktycznie przy zapaleniu miałam problem ze ściągnięciem. No ale to była specyficzna sytuacja, gdyby nie on to w ogóle bym nie ściągnęła i wtedy to bym kwiczała.

    Moja malenka konczy dzis miesiac! Jeju jak to zleciało. Niestety ten miesiąc to były same stresy, płacze i ból z mojej strony, ale mam nadzieję, że to już za nami i teraz będzie cudnie
    Muszę skoczyć ją zważyć do przychodni, bo na mojej wadze wychodzi mi, że waży około 4400-4600 (najniższa waga w dniu wyjścia ze szpitala 2990) i nie chce mi się wierzyć, że aż tak przybrała. Muszę skontrolować jaką rozbieżność ma nasza domowa waga.


    Wczoraj zaliczyliśmy pierwszy spacer w chuście. Bardzo wygodnie!
    Przyznam jednak, że w motaniu pomógł mi mąż, bo w całym tym ekwipunku (mała w kombinezoniku) ciężko samej było mi dociągnąć odpowiednio chustę. Ale potem super, w ogóle jakie zainteresowanie wzbudzałam Nie ma u nas jakoś mody na noszenie dzieci w chuście, chyba pionierką jestem


    Czy któraś szczepiła tymi darmowymi szczepionkami? Ciągle się zastanawiam czy wybrać je czy te 5w1.
    Ostatnio edytowane przez starlet : 3-09-2010 - 07:34

  4. #12584
    Happy Mama :) Avatar agga86
    Zarejestrowany
    01-2010
    Skąd
    Ciechanów, Poland
    Postów
    631

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    starlet z kupkami na początku Filip miał bardzo podobnie i wg mnie jest to rzeczywiście nauka wypróżniania i kwestia niedojrzałości układu pokarmowego, co za tym idzie jeszcze trochęa to minie :)

    >>Filip właśnie wykombinował, jak się w leżaczku na brzuch przekręcać :O - na szczęście mata jest...

    c.d do starlet :) ja szczepiłam 5w1 bo nie chciałam, aby Filip tyle razy był kłuty i tak przy pierwszych dwóch kłuciach poryczałam się razem z nim. Jeżeli chodzi o płacz to był tylko w momencie wkłucia. Działanie: pierwsze szczepienie to była nieprzespana noc ale nie przez temperaturę czy coś... poprostu nie chciał spać i musiał być ciągle przy mnie. Druga dawka obyła się bez jakichkolwiek sensacji i w nocy też ładnie spał. Żadnej marudności czy temperatury :)
    Nie pamiętam w tej chwili nazywa ale późneij sprawdzę i napiszę jeśli jest to dla Ciebie istotne :) Jedna dawka kosztuje nasz 110zł - 8 września już ostatnia, czyli 3 :D

    Ah... no i wszyyyyyystkieeego najlepszego z okazji miesiąca córci!

    Zapomniałam drugi dzień cukru zmierzyć bo się Młody budzi i dupa blada jest. Poza tym od 2-3 dni boli mnie głowa. "Okresoplamienie" się nie skończyło, wręcz przeciwnie - przybrało na sile. Znowu ma sie do mnie rodzinka zwalić - ciocia i dwie kuzynki więc w związki z gotowaniem i goszczeniem mogę nie mieć czasu ale to jeszcze nic pewnego.
    Poza tym... dietę mam już ponad tydzień więc pomału pora na włączenie jakichś ćwiczeń bo samą dietą to ja sobie mogę. No i... zaczęłam też stosować Skinorem krem i zarówno poranki jak i wieczory okraszone są kłuciem, bólem i pieczeniem twarzy :'( - ale czego to się dla ładndej cery nie robi

  5. #12585
    Starlets' Mummy Avatar starlet
    Zarejestrowany
    10-2009
    Postów
    2 532

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    U nas 5w 1 kosztuje 130zł
    Córę tymi szczepiłam, a teraz myślałam czy nie skorzystać może jednak z tych darmowych. No nie wiem, nie wiem....

    A z tymi plamieniami - idź do gina. Stosujesz jakąś antykoncepcję hormonalną?

  6. #12586
    Fan(ka) Avatar gabrielka1308
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Brzeg
    Postów
    1 132

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    Witam
    Wczoraj napisałam długi post i poszło, dzięki strasznemu netowi
    Jestem u koleżanki więc tak szybko
    Elmoo zwolniłam się sama bo wróciłam do siebie , 600km :)

    Starlet ja szczepie albo 5w1 albo 6w1, pierwsza szczypionka koszt 180 reszta 120, nie chciałam darmowymi bo to 3 ukucia, wystrczy mi stresu na 1 :)

    Ja już po wizycie u lekarza, wyniki z tarczycy ok, cukry 79 :D aż byłam w szoku, reszta też, tylko płytki krwi niestety, dostałam skierowanie do hematologa i muszę się tam wybrać

    Nizutkich cukrów życzę

    Dziewczyny w dwupakach jak wasze płytki wyglądają? to na morfologii jest lpw
    pytam bo wygląda, że jestem jedną z nielicznycvh któa się z tym męczy

    pozdrawiam cieplutko

  7. #12587
    Happy Mama :) Avatar agga86
    Zarejestrowany
    01-2010
    Skąd
    Ciechanów, Poland
    Postów
    631

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    starlet antykoncepcji nie stosuję, gdyż gin powiedziała że mogę nie wcześniej niż po pierwszej miesiaczce po porodzie. Do lekarza iść póki co nie mam jak, gdyż leczę się w mieście rodzinnym a do innych lekarzy jakoś zaufania nie mam (nie lubię ich zmieniać). Tymbardziej, że p.Chlebowska prowadzi mnie od samego początku, czyli hm jakoś od 16 roku życia, prowadziła ciążę, zaglądała do mnie na porodówkę i jest zastępcą ordynatora więc gdyby coś się działo to nie mam problemu z przyjęciem na oddział na przykład a i zna mnie, że tak powiem od podszewki.
    Napisałam do lekarza na forum ginekologicznym, może coś pomogą/poradzą.

    starlet, Gabrielko sporo te szczepionki u Was kosztują :O... no i przypomniałam sobie nazwę: Pentaxin :)

    Gabrielko u mnie płytki były w normie po porodzie jak robili morfologię. Ostatnio nie robiłam.

  8. #12588
    doube mamy 06.07,09.10
    Avatar dorotka.1
    Zarejestrowany
    12-2006
    Skąd
    centrum pl
    Postów
    7 065
    Wpisów do bloga
    3

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    hejka

    Starlet sto lat dla malutkiej,z tego co czytam to masz podobnie z druga jak ja z pierwsza,problem z kupami,ulewanie plus mielismy bol brzucha i kolki
    my mamy zamiar szczepic albo 5 w 1 albo 6 w 1,daruje te trzy wklucia malej
    no i chcialabym rowniez na rota tak jak julke

    Aureolcia jak maly

    Nimue wiesz ja rowniez bylam w szoku ze tak szybko nas wypuscili,ale nie ma jak w domciu

    Majka,Maria,Gabrielka,Agga calusy dla maluchow

    milego dnia dziewczyny
    moja 1 królewna

    moja 2 królewna

    razem


  9. #12589
    Starlets' Mummy Avatar starlet
    Zarejestrowany
    10-2009
    Postów
    2 532

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    No ja tymi kłuciami się tak nie przejmuję, bardziej aspekty zdrowotne mnie interesują - skutki uboczne i takie tam. Kłucia trwają 30 sekund i po krzyku. Bardziej mnie martwi co potem.

  10. #12590
    Entuzjast(k)a Avatar Elmoo
    Zarejestrowany
    05-2010
    Skąd
    warm.-maz.
    Postów
    424

    Domyślnie Odp: Cukrzyca ciążowa ...

    witam

    starlet my jestesmy po pierwszym szczepieniu - 3 kłucia ale to tak jak mówisz 30 sec i po krzyku. Troche poczytałam i te konserwanty z tych szczepionek iles w jednym roche mnie zniecheciły.


    Pozdrawiam słodkie

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •