61. do 63. z 63
-
28-09-2010, 22:25 #61Zadomowiona(y)
- Zarejestrowany
- 04-2009
- Postów
- 137
Odp: Czy poród bez bólu jest naprawdę możliwy?
jak patrzę na niektóre fragmentu to mi się włos jeży..
Jak kobieta ma chodzić aż do 44 tygodnia ciąży..? Nie wyobrażam sobie tego, gdyż: dziecko może wydalić smółkę i się nią zatruć (przecież nie wiadomo kiedy to zrobi..), a świadomość, że z tygodnia na tydzień robi się coraz większe..
Pierworódka, tak sobie myślę, jakby miała rodzić dziecko ważące 6 kg chyba by się rozerwała na wszystkie strony chyba.. Wieloródka to już co innego.
Nie wiem, może nie mam pojęcia o ciąży i rodzeniu dzieci
Ja jestem po porodzie. Fakt, to było dawno, miałam poród wywoływany i tego bólu do tej pory nie zapomniałam. Dzięki temu nie chcę mieć więcej dzieci. Znieczulenia nie miałam, bo zapomniałam o to poprosić i nie miałam siły o nie poprosić. Gdy położna powiedziała mi w którymś momencie, że mam wstać (około 7 cm rozwarcia) powiedziałam jej, że nie wstanę, bo nie dam rady. No i nie wstałam, aż nie poszłam do toalety po przewiezieniu mnie na salę..
Nacięcia nie czułam, szycie nie było dla mnie nieprzyjemne, kiedy parłam to też nie czułam żadnego bólu. II i III faza porodu były bezbolesne mimo wywoływania, ale faza I.. szkoda słów..
Aaaa, jeszcze jedno. Uważam, że dobrze byłam nastawiona na poród. Nie bałam się go w ogóle. Teraz z pełną świadomością mogłabym powiedzieć, że gdybym kiedykolwiek musiała urodzić kolejne dziecko to chyba robiłabym w gacie przy każdej myśli na temat porodu..
-
29-09-2010, 11:26 #62Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 11-2009
- Postów
- 346
-
1-10-2010, 20:35 #63
Odp: Czy poród bez bólu jest naprawdę możliwy?
Rodzić bez bólu jest możliwe! Mój drugi poród był cudowny!

Przyjechałam na porodówkę z lekkimi skurczami, a że byłam już po terminie i od 7 m-ca miałam 2cm rozwarcie, to nie chciałam ryzykować porodu w domu.Kiedy zobaczyłam porodówkę zanikły mi skurcze ze strachu i myślałam, że wypuszcza mnie do domu ,jednak po zbadaniu przez lekarza musiałam zostać bo rozwarcie 5 cm- dziwne pomyślałam...., bo nadal nic nie wskazywało na zbliżający się poród.
Po 40 min znów badanie o i tu szok! Położna mówi że rodzimy!, bo widać główkę,bóle nadal słabiutkie mogłabym pójść spać gdyby mi pozwolili .Na fotelu poczułam że dziecko już wychodzi, a że nie byłam cięta to dopiero dotarło do mnie, że naprawdę rodzę i tak po kilku minutach przyszła na świat moja córeczka.Bałam się okropnie drugiego porody-pierwszy koszmar
, a tu taka niespodzianka!

syn 14 lat
córka 12 lat



1Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj


Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Dzisiaj, 22:36 w Niemowlaki