11. do 12. z 12
-
5-02-2012, 11:50 #11
Odp: dramaty podczas wizyt i błędne diagnozy
ja w pierwszej ciąży chodziłam do 12tyg lecz okazało się, że maluszkowi już serce nie bije i czekałam na zabieg w drugiej i trzeciej ciąży też miałam poronienia nie było widać bicia serducha, pomimo to lekarz powiedział, że jeśli chcę być pewna mogę chodzić jeszcze tydzień, ale nic z tego raczej nie będzie,no i chodziłam, bo miałam nadzieję, ale i tak nic się nie zmieniło...
za to w czwartej ciąży dzięki której mam już synka Alanka który będzie mieć 3 miesiące, gdy byłam w 8 tyg lekarka u której byłam tylko sprawdzić ciąże, bo ogółem chodzę do innego gin, to ta pani pominęła moje serducho i mówiła no niestety przykro mi nic nie ma pusto poronienie, a co się okazało dzidzi biło serce i to dość mocno zobaczyła to już odkładając aparat usg i nagle oooo jest tu się schowało i widzicie jak to bywa, prawie brakowało i myślałabym,że mój syneczek nie żyje...
-
8-03-2012, 10:57 #12
Odp: dramaty podczas wizyt i błędne diagnozy
ja podczas pierwszej wizyty, trafiłam na okrutnego partacza. nie dosc ze badając dopochwowo mnie sapał :o to jeszcze robiąc usg pisał smsy. na koniec stwierdził, ze nic w macicy nie ma i ze albo ciąza urojona, albo pozamaciczna. i ze jak pozamaciczna, to jak to okreslił " bedzie skrobanka" po czym odesłał mnie do domu i kazal wrócić za 3 tygodnie!!!!!!!!!!!!!!! nastepnego dnia poszłam do innej lekarz, okazało się ze dzidziuś ładnie w macicy się umiejscowił, ma 1,45 cm i wspaniale buje mu serduszko.
ale dramat, ktory przezywałam w nocy bedę pamiętac do końca zycia...



LinkBack URL
About LinkBacks





Cytuj





Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Dzisiaj, 22:36 w Niemowlaki