21. do 24. z 24
-
8-09-2010, 16:09 #21
Odp: Poród bez lekarza, położnej, a nawet partnera - wspaniały pomysł
Rozumie wiekszosc z was i wasze kontowersje. Dla mnie porod domowy byl jednak jedyna opcja. Urodzilam moja coreczke w domu okolo miesiaca temu. Porod byl dlugi bo byl ze mna maz i kolezanka. Mysle, ze wszystko poszloby szybciej gdybym byla sama bo wtedy nie mialabym kogo sie wstydzic. Jestem im jednak bardzo wdzieczna za wsparcie i za rece ktore pozwalali mi zgniatac gdy walczylam przeciwko skurczom (chcialam zeby sie skonczyly bo najbardziej pragnelam isc w koncu spac). Skurcze byly bezbolesme przez okolo 12 godzin gdy nie walczylam przeciw nim. Chodzilam sobie po domu tanczac az do momentu kiedy przyszla noc, moje cialo nadal nie bylo gotowe na porod a ja chcialam spac :) Musialam jednak poczekac jeszcze dzien w moim mistycznym tancu pomiedzy sypialnia, toaleta i wanna.
Coreczke urodzilam w swoje wlasne rece i nie potrafie opisac jakie to wspaniale uczucie. Nie byla nawet sina jak wiekszosc dzieci jakie widzialam na filmach. Jak wyjelam ja z wody (urodzilam w wannie) to miala normalny kolor i od razu zaczela plakac. Po prostu okaz zdrowia.
Z powodu dlugosci porodu stracilam troche krwi i pojechalismy na jeden dzien do szpitala, pomimo tego ze wszyscy byli mili bardzo zle to wspominam, to po prostu nie dla mnie. Bardzo sie ciesze, ze nie probowalam tam rodzic bo nie bylabym w stanie.
-
8-09-2010, 16:35 #22
Odp: Poród bez lekarza, położnej, a nawet partnera - wspaniały pomysł
"Porod byl dlugi bo byl ze mna maz i kolezanka. Mysle, ze wszystko poszloby szybciej gdybym byla sama bo wtedy nie mialabym kogo sie wstydzic. "
"chcialam zeby sie skonczyly bo najbardziej pragnelam isc w koncu spac). "
to ja gratuluje.
-
16-11-2010, 16:08 #23
Odp: Poród bez lekarza, położnej, a nawet partnera - wspaniały pomysł
O rany... czytam coś takiego i mi wszystko opada... Rodziłam 40 godzin, w tym 35 pod czujnym okiem położnych, podłączona pod ktg, a i tak, gdyby w ostatniej chwili nie pobrali krwi z główki maleństwa i nie sprawdzili poziomu tlenu, mała prawdopodobnie by się udusiła... W ciągu 10 sekund zdecydowano się na cesarkę co uratowało, jeżeli nie życie, to przynajmniej zdrowie małej. Gdybym rodziła w domu- sama- nie wiedziałabym, że coś złego się dzieje, a nawet gdybym jakimś cudem się zorientowała, to jakakolwiek pomoc przyszłaby za późno, bo liczyły się sekundy... Tak więc poród w domu nie jest najlepszym pomysłem moim skromnym zdaniem...
-
18-11-2010, 14:31 #24
Odp: Poród bez lekarza, położnej, a nawet partnera - wspaniały pomysł
Mojemu Małemu też spadło tętno...to były sekundy jak z partymi poszłam do cc co go uratowało...Nie zdecydowałabym sie tak ryzykować...Do tego ja miałam krwotok i moje życie też było zagrożone...Karetka nie dojechałaby na czas nie wiem nawet czy miałabym siłe ją wezwać...Nie wstydziłam sie nikogo...Czułam się bezpieczna bedąc w szpitalu, pod okiem połoznej i lekarza..Byl przy mnie maż..Mógłby latac i zagladac mi miedzy nogi tłum ludzi, mało mnie to obchodziło. Teraz mam kłopoty w ciaży i nie boje sie połozyć do szpitala jakby się coś działo. Chce wiedzieć, ze fachowcy będa mogli nam pomóc.



LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj








Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Wczoraj, 22:36 w Niemowlaki