1. do 10. z 171
Temat: Znieczulenie zewnątrzoponowe
-
13-08-2007, 14:02 #1
ZZO i kleszcze
Czy ktorejs udalo sie urodzic z ZZO bez "pomocy sprzetu" typu kleszcze. Gdzies przeczytalam ze bardzo czesto przy ZZO uzywane sa kleszcze ze wzgledu na brak czucia, co za tym idzie nieefektowne parcie, ale nie wiem czy to prawda
. Kleszcze brzmia groznie dla mnie
a paluje miec ZZO.
Moze cos wiecie na ten temat.
-
13-08-2007, 14:15 #2
Odp: ZZO i kleszcze
wydaje mi sie ze jednak wiekszosc dziewczyn po ZZO udaje sie urodzic bez kleszczy bo gdyby rzeczywiscie to bylo takie nagminne to raczej malo kto by decydowal sie na to znieczulenie. Ale ja nie wiem, tez planuje to znieczulenie tym razem.
-
13-08-2007, 14:25 #3Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 07-2007
- Skąd
- POZNAŃ
- Postów
- 27
Odp: ZZO i kleszcze
Powiem szczerze że nie słyszałam o takich "praktykach".Ja miałam ZZO i urodziłam bez problemu naturalnie i żadnych komplikacji nie było.
Pozdrawiam
-
13-08-2007, 15:21 #4
-
13-08-2007, 15:24 #5Sierpniowa mama'06 Mamusia Oliwki

- Zarejestrowany
- 03-2006
- Skąd
- Warszawa
- Postów
- 803
Odp: ZZO i kleszcze
ja tez mialam zzo i nie uzyto kleszczy...porod w sumie trwal 5,5 godz z czego skurczy partych bylo ok 20 min. Polecam ZZO
-
13-08-2007, 15:45 #6
Odp: ZZO i kleszcze
Tez mialam ZZO i zadne sprzeciory typu kleszcze nie byly potrzebne
Porod ekspresowy. Nie wyobrazam sobie rodzic bez znieczulenia
no i wiedzialam kiedy mam przec, bo to, ze masz ZZO nie znaczy, ze jestes zupelnie pozbawiona czucia. Skurcze odczuwalam jako mocne twardnienie brzucha, natomiast parte jakbym miala zrobic kupe (sorry za wyrazenie, ale tak to sie odczuwa).
Bedzie dobrze!
-
13-08-2007, 17:08 #7
-
15-08-2007, 17:30 #8
-
16-08-2007, 12:03 #9
Odp: ZZO i kleszcze
Ja też miałam ZZO, ale nie chcieli mi podać drugiej dawki, bo jak twierdziła położna, akcja skurczowa znowu zaniknie. Więc przed samym parciem, kiedyt są najczęstsze skurcze to wszystko czułam i podczas samego parcia też. Dodatkowo podali mi oksytocynę i teraz jak porównuję poród naturalny z porodem z ZZO, to ten z ZZO i oksytocyną był koszmarem - bolało mnie niemiłosiernie.
Przy drugim porodzie nie miałam ZZO i tak naprawdę to nie wiedziałam, że już zaczęłam przeć. Gdyby nie położna to bym urodziła na sali.
Więc może być różnie - ja nie wspominam dobrze ZZO i nie polecam.
-
15-11-2008, 15:54 #10Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2008
- Postów
- 12
ZPO na porodówce w trzebnicy
witam!
czy ktoś kto rodził niedawno w Trzebnicy mógłby mi potwierdzić lub zaprzeczyć informację, czy jeśli ktoś zdecyduje się na znieczulenie zewnątrzoponowe i tak go nie dostanie bo anastezjolog jest tylko na chirurgii i ściągają go tylko do cesarek?



4Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj



musze to przezyc








Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Wczoraj, 22:36 w Niemowlaki