1. do 10. z 3683
-
11-09-2011, 00:19 #1
Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Dziewczyny,

zapraszam wszystkie które zmagaja sie z nadwagą, pociążową albo swoją zwykłą. Wspierajmy się w dążeniu do celu - wymarzonej wago i rozmiaru.
Ja z różnymi wahaniami - maksymalna waga 99 kg na dzień przed porodem córki, potem dieta, kolejna ciąża i start do nowej diety z wagą 88 kg.
Walczę od 3 miesięcy - teraz mam 66,6 kg, mój ostateczny cel to 55 kg no i najważniejsze - utrzymanie tej wagi.
Dziewczyny, piszcie, razem będzie nam łatwiej /:)
Pozdrawiam
-
11-09-2011, 08:41 #2
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
To i ja sie dołączę. Właśnie rozpoczęłąm moją walkę z kilogramami. Mój cel to zrzucić 10 kg, czyli 55 kg. Tyle ważyłam jeszcze przed ciążą czyli prawie 9 lat temu
W ciąży przytyłam 25 kilo
i do tej pory nie udał mi się powrócić do stanu przed.
Al.Szyszkowska gratuluję sukcesów, oby udało Ci się wytrwać do końca.
-
11-09-2011, 10:13 #3
-
11-09-2011, 11:07 #4
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Marysia, Edysiek witajcie :) Myślę że możemy wzajemnie sie dopingować do walki :).
jaką diete stosujecie dziewczyny?
Ja ostatnio, w walce o płaski brzuch zaczęłam robić brzuszki. Po 10 padłam na dywan jak dluga...masakra. Postanowiłam każdego dnia robić 1 brzuszek więcej, po miesiącu uzbiera sie już jakas ilość.
Piszcie cos o sobie :)
-
11-09-2011, 12:47 #5
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Witam!
I ja się dołączę... Przez ostatnie miesiące miałam niezbyt fajny okres w swoim zyciu i w ciągu kilku (!) miesięcy przytyłam 20 kg!
Jest to dla mnie bardzo trudne ponieważ, od zawsze miałam niedowagę. Najmniej 42 kg przy wzroście 164cm, najwięcej 58 kg. W ciązy przytyłam tylko 10 kg... Na początku ważyłam 52 kg, przed porodem 62 kg a kilka dni po porodzie znów było 52 kg. Mieściłam się we wszystko
A teraz? Jakaś tragedia... 20 kilo na plusie, masa rozstępów (skóra nieprzyzwyczajona do takiej wagi), ludzie ustępują mi miejsca bo myśla że, jestem w ciąży tak wystaje mi brzuch... I te uwagi rodziny... Zawsze przyzwyczajeni do nienagannej sylwetki a teraz nadwaga... Ich uwagi sprawiają że, jeszcze więcej jem...
Od jutra zaczynam dietę
Zero coli, słodyczy, fast foodów, rowerek, ćwiczenia z hantlami i duuuużo warzyw...
Trzymam kciuki za pozostałe członkinie kółka wzajemnej adoracji
Miłej niedzieli!
-
11-09-2011, 13:08 #6
-
11-09-2011, 14:19 #7
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
To i ja sie dołacze
Od dziecka mam problemy z waga. Przed ciazą byłam na diecie 1000 kcl i schudłam z 73 kg do 65 kg. Jednak po zajsciu w ciaze zaobserwowałam znaczny skok wagi do 70 kg ( wtedy jeszcze nie wiedziałam o ciazy). I wlasnie z taka wagą wystartowałam. w dniu porodu wazyłam 80 kg, po porodzie zeszłam do 73 kg po czym siedzenie w domu sprawiło ze w miesiac miałam 6 kg wiecej, potem stosowałam rózne diety waga schodzila i wracała, wzielam sie za dunkana, waga ładnie zeszla ale zrezygnowałam z niej dla zdrowego odżywiania. Po czym po 2 misiacach od zakończenia diety zobaczyłam na wadze 90,2 kg... waga przez spory czas mi stala, mimo moich usilnych prób i teraz niedawno postanowila ruszyć;) teraz wazę 86 kg a mój pierwszy cel to 65 kg.
-
11-09-2011, 14:32 #8
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Wiecie że, ja od pewnego czasu nawet się nie ważę?
Po co się dodatkowo dołować... Teraz też, nie zamierzam się ważyć. Będę wiedzieć kiedy schudne po ciuchach
Mój cel to "wbić się" w spodnie które, nosiłam zaraz po porodzie i wyglądać w nich jak człowiek
Czeka mnie kilkanaście kilo do zrzucenia... Nie mam doświadczenia w traceniu takiej wagi... Ciekawe ile to zajmie?
-
11-09-2011, 14:40 #9
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Hej Umi, witamy na pokładzie :):)

Dziewczyny, ja sie ważę co 10 dni. w międzyczasie zapominam gdzie waga stoi :) ale zawsze się denerwuję jak mam stanąć na wadze.
Baby, mi zrzucenie kilkunastu kg zajęło około 2 miesiące, z tym że dieta dość restrykcyjna : 800 - 1000 kcal, różnorodnie ale wszystko gotowane, zero chleba, słodyczy, ziemniaków, makaronu, dużo warzyw, jogurtu naturalnego, gotowany kurczak i ryba, pieczywo chrupkie...
Dużo to wysiłku wymaga.... Mi zostało jeszcze 11 kg...
Umi, ja też zmagam się z wagą od małego, teraz postanowiłam wcielić "plan na całe życie" czyli po zakończeniu odchudzania lekka dieta i obowiązkowe ważenie co 2 tygodnie i w razie zauważenia wzrostu od razu dieta żeby nie utyć znów...
A ja w ciąży na początku zawsze chudłam, ale to dlatego że rzygałam jak kot kilka pierwszych miesięcy, z synkiem aż 6... I co z tego jak potem nadrabiałam zawsze i to jeszcze z górką...
-
11-09-2011, 15:10 #10
Odp: Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu
Al.Szyszkowska, ja się denerwuję ale, PO zajściu z wagi

A takiego rygoru jak Ty chyba bym nie wytrzymała
Podziwiam! Ja planuje tak około 1500 kcal dziennie + sport. Zobaczymy jak to wyjdzie...
Fajnie że, nas coraz więcej! Może tak będzie łatwiej się zmotywować



263Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks





Cytuj














Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Wczoraj, 22:36 w Niemowlaki