Strona 11 z 11 PierwszyPierwszy ... 6 10 11
101. do 109. z 109
Drzewko podziękowań32Podziękowań

Temat: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go malują...

  1. #101
    Początkująca(y) Avatar patrysiowa
    Zarejestrowany
    05-2008
    Skąd
    manchester
    Postów
    31

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    My juz po,tzn. Slawek konczy dzis 22 dni. Jest cudny i kochany. Buziaki dla Was





  2. #102
    Początkująca(y) Avatar patrysiowa
    Zarejestrowany
    05-2008
    Skąd
    manchester
    Postów
    31

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Nasze szczescie
    Załączone Obrazki Załączone Obrazki




  3. #103
    12.2007/01.2010/09.2011 Avatar kacha_wawa
    Zarejestrowany
    06-2007
    Skąd
    Belfast-UK
    Postów
    5 189

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Kochana wielkie gratulacje!!! Ale słodziak Wam się trafił, baaaardzo mi Olisia przypomina On też taki maleńki, słodziutki blondasek był Suwaczek sobie zmień I dawaj też na Zakątek, tam częściej bywam
    Teraz też jest słodziutki blondasek, ale już nieco wyrośnięty
    Aniu dziękuję za życzenia dla Dziuni Co prawda miała urodziny 9 dni temu, ale nie mogę coś się zebrać ze wstawieniem nowego suwaczka
    U nas wszystko jakoś leci, można powiedzieć, że jest dobrze, Laura po kilku tygodniach skoku rozwojowego w końcu się uspokoiła, Jessiczka ma za to bunt dwulatka pełną gębą, a Oliś zaczyna Ją naśladować
    Ale dobrze, że przynajmniej Ją naśladuje, bo po mnie nic nie chce powtarzać A tak to wiem, że jest zdolny, ale leniwy
    28 stycznia nastąpił dzień, na który czekałam ponad 4 lata, Oliś po raz pierwszy samodzielnie stanął w łóżeczku Poryczałam się jak głupia ze szczęścia Teraz już zaczyna się rysować jakaś perspektywa jeśli chodzi o chodzenie Ale nigdzie mi się nie spieszy, powoli, drobniutkimi kroczkami i w końcu osiągnie i tą umiejętność Na razie nadal to stanie przeżywam
    Buziole Wam zostawiam ogromne



  4. #104
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    02-2012
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    witam wszystkie szczęśliwe i dumne Mamy Jestem studentką IIIroku pedagogiki specjalnej, w tym roku piszę pracę licencjacką o funkcjonowaniu rodzin wychowujących dziecko z ZD. czytając Wasze opowieści o dzieciach pomyślałam, że może ktoś zgodziłby się opowiedzieć mi o swojej rodzinie, niektóre opowieści są bardzo szczegółowe i może któraś z Mam zechciałaby ze mną współpracować. byłabym ogromnie wdzięczna za pomoc. jeśli któraś z Mam zgodziłaby się by mi pomóc podaję swojego maila anna_rydzewska1990@wp.pl . wszystkie informacje wykorzystam jedynie w celu naukowym.

  5. #105
    Fan(ka) Avatar edytka78
    Zarejestrowany
    08-2011
    Postów
    517

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Cześć dziewczyny.
    Kacha twoja historia jest niesamowita.
    Ja jestem w 35tc i czekam na Emilkę z ZD.Jestem już Kasiu na zakątku. Niesamowite forum.
    Mam do Ciebie pytanie odnośnie lekarza który zdiagnozował ZD Olisia. Konkretnie dok.R z warszawy. Bo jeśli się domyślam to ja też u niego byłam. Czy rodziłaś w tym szpitalu co on przyjmuje czy w innym ?



  6. #106
    12.2007/01.2010/09.2011 Avatar kacha_wawa
    Zarejestrowany
    06-2007
    Skąd
    Belfast-UK
    Postów
    5 189

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Edytko, kojarzę Cię, kojarzę z Zakątka
    Nie rodziłam w tym szpitalu, w 29 tc wyjechałam do Belfastu i tutaj się Oliś urodził, a jakbym nie wyjechała to byłam zdecydowana na Wołomin Chociaż z perspektywy czasu wiem, że nie byłby to najlepszy pomysł, ponieważ nie mają tam dobrego oddziału neonatologicznego, a ciężko tak się z dzieciną po porodzie rozstawać.
    edytka78 dziękuje za post.



  7. #107
    Fan(ka) Avatar edytka78
    Zarejestrowany
    08-2011
    Postów
    517

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    No widzisz nikt nawet na zakątku nie pisze o tym szpitalu i jestem w kropce. Jest oczywiście oddział neonatologiczny ale jak z dzieckiem jest źle to wysyłają do CZD no i mnie martwi ta rozłąka póki mnie nie wypuszczą ze szpitala. Ale chyba muszę troszkę Bogu zaufać. Jak leżałam w tym szpitalu na amniopunkcję to mam bardzo dobre wspomnienia co do opieki.
    A jeszcze po niedzieli jadę na kontrolne usg do doktora R. to wtedy dopytam gdzie jest najlepiej urodzić w warszawie dziecko z ZD. Choć pewnie poleci swój szpital bo jak by inaczej.
    Dzięki Kacha za szybką odpowiedz.



  8. #108
    Entuzjast(k)a Avatar bliznak
    Zarejestrowany
    07-2011
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    285

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Witam was dziewczyny, Jestem mama Dominisia ktory urodzil sie 01.01.2012 z ZD, Jezeliprzyjmiecie mnie do swego grona opowiem wamswoja/nasza historie jak znajde wolna chwilke. Czasu nie minelo zbyt duzo i nie mam zdyt duzego doswiadczenia, ale bardzo sie ciesze ze powstal taki watek :) Dziekuje





  9. #109
    Fan(ka) Avatar edytka78
    Zarejestrowany
    08-2011
    Postów
    517

    Domyślnie Odp: Życie z dzieckiem z Zespołem Downa - czyli nie taki diabeł straszny jak go maluj

    Bliznak opis nam swoją `historię. Widzisz ja jeszcze czekam na rozwiązanie.Fajnie że jesteś.



Strona 11 z 11 PierwszyPierwszy ... 6 10 11

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •