Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
11. do 14. z 14
Drzewko podziękowań1Podziękowań

Temat: z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

  1. #11
    Czerwcowa mamusia 2007 Avatar anielap
    Zarejestrowany
    12-2007
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    2 064

    Domyślnie Odp: z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

    Mi jak na razie ze smiesznych słówek przyszedł do głowy tylko "uczesak"... Wiadome... Brzmi fajowsko i sama tak czasem mówię.

    Na naszego znajomego Mariusza woła Jajusz, choć potrafi wyraźnie wypowiedzieć to imię tyle że zamiast r wychodzi j. Jajusz się po prostu już utarł i chyba tak zostanie....

    Aha i nie umie mówić "l". Lalka to jest "jajka". Podoba mi się strasznie jak rozmawia ze wszystkimi swoimi pluszakami i lalkami. Podsłu****ę ją czasem ale nie umiem w tej chwili nic przytoczyć.



  2. #12
    matka-wariatka :) Avatar kachasek
    Zarejestrowany
    01-2007
    Postów
    4 385

    Domyślnie Odp: z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

    u nas pojawił się "siadodom" czyli samolot, "lata" - herbata, coś jeszcze było ale teraz nie przychodzi mi do głowy
    wczorajsza rozmowa telefoniczna Michała z babcią (ja sprzątałam, mąż siedział przy stole w kuchni, chwilę wcześniej obierał ziemniaki na obiad):
    -co mama robi?
    -rzeczy
    -sprząta i układa rzeczy?
    -tak
    -a tata co robi?
    -siedzi, kawe pije
    (na co tatuś się troszkę oburzył, że synek zmyśla, bo on przecież obiad gotuje)

    a rozbroił mnie po tym jak strzeliło mi na urlopie kolano. jak tylko zobaczył że się zwijam podleciał do mnie i w krzyk: "mama nie płacz!", jak zobaczył okład z ręcznika na kolanie, podbiegl, zabrał go i stwierdził "nie boli" wczoraj jak mi znów nawaliło i utykałam, coś tam chciał i mąż do niego: "Michaś nie, bo mamę noga boli" na co Michaś zaczął chodzić okrakiem mówiąc "Misia też boli" (dzisiaj mojej mamie opowiadał, że mamę boli lewa noga a Misia prawa)

  3. #13
    mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
    Avatar Dzagud
    Zarejestrowany
    05-2005
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    4 013

    Domyślnie Odp: z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

    Ostatnie osiągnięcia:
    Byłam z Magdą w domu, Teściowa gdzieś wyszła i zostałyśmy same. Musiałam iść do kibelka na "dwójeczkę". Mówię Madzi, że Mama idzie do łazienki. Za chwilę zza drzwi słyszę:
    - mama dzie jeśteś?
    - w łazience
    - ćo lobiś?
    - kupę
    - aha
    za chwilę
    - mama, źlobiłaś?
    - tak
    - myjemy ląćki!

    Bawimy się samochodzikiem, Madzia puszcza do mnie, ja do Niej. W pewnym momencie, samochód pojechał mi za daleko, a Magda ze świętym oburzeniem "oż ty małpo!" No to akurat jest ode mnie, bo jak Ona coś spsoci, albo coś spapuguje, to ja tak do Niej wołam.

    Dziś rano szykujemy się z Weroniką do wyjścia do szkoły. Magdzie zachciało się bawić w chowanego. Tłumaczę Jej, że Kaka się nie będzie bawić, bo musi się ubierać do szkoły. Magda poradziła sobie sama. My stoimy przed lustrem, ja plotę Weronice warkocz, Madzia w pokoju liczy "laź wa ci śtelry pięć siukam". Wchodzi do przedpokoju, udaje że nie widzi Weroniki, rozgląda się, zagląda pod ubrania, szafkę z butami z tekstem "tu jej nie ma" - za chwilę podbiega do nas, obejmuje Weronikę w pasie i krzyczy "oooo, tu jeśt Kaka". Rozwala mnie tym szukaniem....









  4. #14
    mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
    Avatar Dzagud
    Zarejestrowany
    05-2005
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    4 013

    Domyślnie Odp: z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

    Kurczę widzę że na tym wątku monolog prowadzę...
    Trudno, ale muszę na gorąco zapisać dzisiejsze teksty.
    1. Dałam Madzi kawałek pieczonego mięska, Ona przeżuła i wypluwa mi na rękę. Mówię do Niej "ale z Ciebie ciućka (w sensie że przemlęła, czyli przeciućkała i wypluła), a Magda z oburzeniem "nie jeśtem ciućka, jeśtem Madzia".
    2. Kąpiel, Magda porozlewała strasznie wodę po łazience. Mówię do Niej "no, ale dziś nabałaganiłaś, gorzej niż Weronika", a Madzia minka słodka i mówi "niechciąąąąąci". Niestety nie jestem w stanie oddać jej tonacji i miny.
    Po kąpieli wyciągam Ją, owijam w ręcznik, a Magda "o-ou, ziąbków nie umyłam". Wygląda na to że dziecko bardziej pamięta niż ja. Umyła zęby (znaczy, zjadła pastę) i od razu "mniam mniam, dobla paśta".









Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •