Strona 1 z 8 1 2 6 ... OstatniOstatni
1. do 10. z 79
  1. #1
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    12-2007
    Postów
    44

    Domyślnie Pomysły na wychowanie ;)

    Postanowiłam załozyć nowy wątek. Na pewno myslicie nie raz jak chciałybyście wychować swoje maleństwo. Na co pozwolić, czego zakazać, czego nauczyc.
    Są już mamy z doświadczeniem, które pewnie mogą wiele napisać z własnego doświadczenia. No i cała reszta (w tym ja;)). Pewnie i tak nasze zamiary zweryfikuje życie, ale chciałąbym się dowiedzieć jakie macie pomysły. Może chcecie powtórzyć jakieś pomysły Waszych rodziców?

    Skłoniły mnie do rozpoczęcia tego tematu obserwacje z życia innych, którzy mają dzieci. Chwilami podejście rodziców i zachowanie dzieci staje się nie do wytrzymania. Obiecuję sobie wtedy, że "u mnie tak nie będzie"
    Przykład (jeden z wielu) wigilia, wpadam do teściów, nie zdążyłam zdjąć butów i słyszę "tak, "sonika" tylko się rozbierze i zaraz się z toba pobawi" tekst członka rodziny do 7 latki, która robi histerię, bo nikt nie bawi się z nią jej lalką.
    Ręce z gaciami opadają. Nikt nie pyta mnie o zdanie, dzieciaki matce wchodzą na głowę i wyliczają mi ile jeszcze sekund mogę posiedzieć przy stole
    Mój Aniołek (*18.03.2009)




  2. #2
    mama do kwadratu :) Avatar mata-kow
    Zarejestrowany
    12-2007
    Skąd
    Dolny Śląsk
    Postów
    7 327

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Nie za szybko na taki wątek? Nasze maleństwa dopiero zaczynają dawać znać że się ruszają w brzuszkach
    Tak na serio, to dobry pomysł, bo jak widzę jak niektóre młode mamusie odnoszą się do dzieci i co juz od nich wymagają

  3. #3
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    12-2007
    Postów
    44

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Mata-kow, pewnie szybko ale ani się nie obejrzymy i maluchy będą z nami, a potem jak to moja mama mówi do mnie "minęło kilka chwil jak uczyłam cię chodzić, a ty masz już trzy dychy na karku"
    Fajnie byłoby znaleźć jakiś złoty środek w wychowaniu dzieci. Nie rozpuścić, ale też nie tresować
    Mój Aniołek (*18.03.2009)



  4. #4
    mama do kwadratu :) Avatar mata-kow
    Zarejestrowany
    12-2007
    Skąd
    Dolny Śląsk
    Postów
    7 327

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Ja się kiedyś śmiałam, że powinnam złożyć sobie zeszyt i zapisywać wrażenia z obserwacji młodych mamuś na co dziecku nie pozwalać itp. nie robiłam tego, a byłoby teraz jak znalazł
    jedno na szczęście zapamiętałam! Nie dawać dziecku czekolady gdzieś do około 2 roku życia. Dlaczego tak okrutnie? Bratanica męża czekoladkę pierwzsy raz dostała w wieku kilku miesięcy. Dzisiaj ma 3,5 roku i waży 27kg. Miała problemy ze wstawaniem i raczkowaniem. Nie chce nic inego jeść jak słodycze, a młoda mamusia jej na to pozwala

  5. #5
    Czerwcowa mama'08 Avatar milkaaa
    Zarejestrowany
    12-2005
    Postów
    1 158

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    w pierwszej ciazy mialam priorytety. I faktycznie przestrzegalam ich wychowujac pierwsza coreczke. Potem urodzila sie druga. Troche bylam w szoku - bo 5 lat mialam stycznosc tylko z Agata - badz co badz rozbrykanym blizniakiem, niesfornym...Teraz juz nawet nie rozmyslam nad istota zawarta w temacie watku. Wiem ze dzieci sa tak rozne - i ze to co sobie obiecuje...i cala ta wizja wychowania - na sucho - jest nei do roztrzasania...Jagoda jest zupelnie inna. Agata zawsze byla wymagajaca i dosc trudna do "ulozenia". Szybka, rozgadana...takie srebro zywe, ale przynajmniej przewidywalna. Jagoda ma w sobie tyle negatywnych emocji: robi na zlosc, uderzy, kopnie....czego nei bylo w Agatce...czasem mi juz brak sil i np wczoraj aby sie wreszcie uspokoila w lozeczku - bylo juz naprawde pozno - a ona juz nie sypia w dzien - musial z piwnocy przyjsc Swiety Mikolaj...i nastala cisza...zawsze negowalam takie wychowanie.Dzis wiem ze z niektorymi dziecmi inaczej sie nie da. I takie rozmowy...to tylko sucha zaprawa. Kazde dziecko jest inne - i teoria to jedno - a prktyka to zupelnie co innego

  6. #6
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    12-2007
    Postów
    44

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Milkaaa, masz rację. Życie i tak pewnie pokaże co innego niz nam się teraz wydaje.
    Ale chodzi mi o takie "pobożne życzenia" jak byśmy chciały, żeby nasze dzieci były wychowane. A to czy nam się uda to zupełnie inna rzecz
    Mnie na przykład bardzo denerwuje to jak dzieci przerywaja rozmowę dorosłych, zeby zwrócić na siebie uwagę, a rodzic na to nie reaguje, oraz rodzice, którzy stawiają dzieci na piedestale.
    Wyobrażacie sobie sytuację, kiedy jesteście na imieninach brata, a wasze dziecko 6-7 letnie po pół godziny stwierdza, ze jest nudno na takiej imprezie, więc wychodzicie.
    Ja jestem świadkiem wielu takich sytuacji i przeraża mnie to, że rodzice pozwalają sobą rządzić, pozwalają pokazywać swój brak szacunku wujkowi, babci czy cioci.
    Mój Aniołek (*18.03.2009)



  7. #7
    Potrójna mama Avatar Mamoot
    Zarejestrowany
    10-2006
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    11 914

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Wydaje mi się, że każdy ma pewną wizję wychowania, a czy uda się ją zrealizować, to inna sprawa.
    My na razie z Wojciaszkiem mamy nieźle. Ale on ma dopiero 1,5 roku i jeszcze masa wychowywania przed nami.
    Udało nam się trochę osiągnąć np.: nie bierze tego, co mu nie wolno, mało rozrabia i zazwyczaj nie niszczy rzeczy, potrafi się sam bawić, sam zasypia, mało płacze i ogólnie nie jest nerwowy. Ale sądzę, że to w dużej mierze jego charakter mu w tym pomaga. Bo jest bardzo pogodny i ufny.
    Ale nie udało nam się zwalczyć płaczu, jak przygotowuję mu jedzenie, a on jest głodny. Czasem tak samo domaga się jedzenia, jak my jemy. I mimo, że nie reagujemy, to on ryczy (choć histeria trwa krócej niż kiedyś - to też pewien sukces).
    Złości się też, kiedy każemy mu iść nie tam, gdzie on chce.

    Wszystkie nasze metody zostaną zweryfikowane przez drugiego maluszka. Tak jak pisze Milka - pewnie okaże się, że wszystko trzeba wymyślać od początku,a efekty i tak będą różne.

    A co do czekolady, to Wojtek wcale nie je słodyczy, oprócz owoców i soków, bo uważam, że słodycze nie są mu potrzebne. Po prostu nie zna ich smaku, więc się nie domaga.



  8. #8
    Czerwcowa mama'08 Avatar JoannA25
    Zarejestrowany
    01-2007
    Skąd
    Szczecin
    Postów
    2 010

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    A ja mam niezłą szkołę życia w domu ponieważ mieszka z nami 15 letnia córka mojego J.
    Jak się domyślacie nie jest łatwo...
    Z całą pewnością nie chciałabym aby moje Dziecko było za bardzo rozpieszczne np. przez Dziadków. Wiem, że niby Dziadkowie są od rozpieszczania ale wszystko w granicach normy.
    15 latka jest żywym przykładem rozpieszczonego Dziecka..Koszmar - nie chciałabym do tego dopuścić. Mam nadzieję, że mi się uda..

  9. #9
    Potrójna mama Avatar Mamoot
    Zarejestrowany
    10-2006
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    11 914

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    Wydaje mi się, że dziadków trzeba po prostu "ustawiać". Szczególnie tych z tendencjami do rozpuszczania. I szczególnie tych, którzy na stałe mają pomagać w opiece nad maluszkiem. Bo tak od czasu do czasu to rozpuszczenie chyba nie szkodzi. Ale na stałe.... brrrr...... strasznie tego nie lubię.



  10. #10
    Czerwcowa mama'08 Avatar Julia!
    Zarejestrowany
    10-2007
    Postów
    710

    Domyślnie Odp: pomysły na wychowanie ;)

    No cóż każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia,moja córka to skorpion,potrafi tak odpowiedzieć,że każdy się zastanawia skąd jej się to bierze.Nie lubi jak jej się coś narzuca i mówi prawde prosto z mostu ale to akurat ma po mężu.Kiedyś byli u nas znajomi,a ona powiedziała,że nie będzie bawić się z ciocią bo jej nogi śmierdzą...Bardzo mi było głupio i w dodatku dostało mi się od jej faceta,że jak ja dziecko wychowujeDzieci mówią prawde,a że nie umieją się powstrzymać od jej powiedzenia to już inna sprawa.Rozmawiałam z córką o tym ale nie wiem czy ta rozmowa do niej przemówiła.Była bardzo trudnym i absorbującym dzieckiem.Teraz jest wrażliwa i bardzo spostrzegawcza. Już wie,że czasami mam gorszy dzień i widzi to po mojej minie,mówi wtedy: -Ale jesteś wkurzona mamo!
    A dziecko które się narodzi będe wychowywała stosownie do charakterku i postaram się nie popełaniać błedów,które popełniłam przy Eryce,takie pierwsze postanowienie to nie usypiać we wózku,nie bujać-usypiana tak była do roku bo inaczej nie chciała zasnąć

Strona 1 z 8 1 2 6 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. dwujęzyczne wychowanie
    By ania_77 in forum Niemowlaki
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni Post / Autor: 21-05-2012, 10:29
  2. Wychowanie
    By Vertigo in forum Dzieci urodzone w październiku 2005
    Odpowiedzi: 226
    Ostatni Post / Autor: 9-04-2009, 10:55
  3. Wychowanie...
    By nikita33 in forum Relacje rodzinne
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni Post / Autor: 24-09-2005, 11:14

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •