1. do 10. z 409
-
25-08-2009, 10:07 #1
MNIAM_MNIAM-wszystko o jedzeniu naszych szkrabów
Mnie też korci żeby dać już małemu jakieś jabłuszko czy coś. Ale poczekam jeszcze 2 -3 tygodnie. Mały będzie miał wtedy 4,5 miesiąca więc może będzie dobrze.
Ale mi się maleństwo ostatnio marudne zrobiło. Płacze bez powodu i nawet na rączkach jest źle. Nie wiem co z nim się stało.
-
25-08-2009, 10:45 #2
Odp: Maluch płacze - kłopoty z naszymi pociechami
Ja zacznę podawać Małej już coś innego niż mleko jak będzie miała 3,5 miesiąca. Tak sobie wymyśliłam. I właśnie studiuję schemat żywieniowy HiPP: Schemat żywienia
i patrzę sobie na te różne "przysmaki"
-
25-08-2009, 11:09 #3
-
25-08-2009, 11:22 #4
Odp: Maluch płacze - kłopoty z naszymi pociechami
Hmmm Agatko zachęcona poczynaniami twojego Olivierka może i ja dam wcześniej małemu jakiś przysmak. Chyba zaraz polecę po jabłuszko
jak nie będzie mu smakowało to sama zjem
Już mu wypiłam bobofruta którego dostał w paczce
pyszny był
-
25-08-2009, 11:32 #5
Odp: Maluch płacze - kłopoty z naszymi pociechami
Jablko z gruszka i bananem dostal z przymusu bo nie moglam dostac nigdzie samego jablka a niestety tutaj normalne jablka maja w sobie tyle chemii ze szok Balam sie czy nie bedzie go bolał brzuszek pozniej ale nic nie było malo tego teraz samo jabłko jest beee pluje dalej niz widzi wiec dziele mu sloiczek z jablko+ z samym jablkiem i wcina az sie uszy trzesą...
-
25-08-2009, 12:06 #6
Odp: Maluch płacze - kłopoty z naszymi pociechami
super to i ja dzisiaj wypróbuję. A w jakiej "dawce" daję się maluchowi takie inne żarełko? i można codziennie czy robi się jakąś przerwę? O matko bo ja nic nie wiem
-
25-08-2009, 12:13 #7
-
25-08-2009, 12:33 #8
Odp: Maluch płacze - kłopoty z naszymi pociechami
Monika zaczynasz od konca lyzeczki ociupinke (chociaz mojemu tak posmakowalo ze na pierwszy kontakt dostal chyba ze 4 a płakał ze jeszcze o matkooo) codziennie mozesz zwiekszac dawke jak zobaczysz ze nic sie nie dzieje oczywiscie Ja zaczynałam podawac rano zeby na wszelki wypadek do wieczora zeszlo z brzuszka ..
Nocanka ja bym zaczela od jabłka poniewaz zdarza sie ze dzieci sa uczulone na marchewke Taki przypadek mamy w rodzinie ...
w/g starej szkoly zywienia z przed 14 lat kazano nam zaczac podawac najpierw jablko potem marchewke -sok a na koncu zupke Pamietajcie ze kazdo dziecko jest inne ja kieruje sie metoda prób i błedów acha i najwazniejsze jezeli wprowadzasz nowy składni to tylko jeden w tygodniu!!!
p.s dziewczynki pozniej wątek zywieniowy przeniesiemy na oddzielną karte
-
25-08-2009, 12:40 #9
-
25-08-2009, 14:03 #10
Odp: MNIAM_MNIAM-wszystko o jedzeniu naszych szkrabów
Ja Julii dałam pierwszą zupkę - marchewkową z ryżem i deserek chyba ze dwa dni po skończeniu 4 mcy. Zupki niezbyt chętnie jadła, za to było oblizywanie się i darcie jak słoiczek z jabłuszkiem się kończył

do teraz jej to zostało, że się drze, jak się nie naje hahahaha
z Anią też poczekam do skończenia 4 miesięcy



LinkBack URL
About LinkBacks



Cytuj









Facebook

świadczenie pielęgnacyjne...
Dzisiaj, 08:34 w Możesz pomóc...zobacz