Strona 70 z 71 PierwszyPierwszy ... 50 60 65 69 70 71 OstatniOstatni
691. do 700. z 710
Drzewko podziękowań103Podziękowań

Temat: Gotujące czerwcówki

  1. #691
    Fan(ka) Avatar kajdusia
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    1 155

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Tu też ładnie poproszę o przepis na pierogi z kapustą i grzybami . Pewnie kiedyś był podawany, ale chyba nie uda mi się znaleźć....



  2. #692
    Fan(ka) Avatar Klementinka
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Berlin/Torun
    Postów
    2 436

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Kajdusiu ja robilam w tym roku z PIEROGI - Pierogi z kapustą i grzybami - Przepis
    tylko dalam ok 50g grzbkow suszonych
    ladnnie sie sklejaja, ciasto elastyczne
    a jak wyszly to dopiero 24 wieczorem bede wiedziala
    kajdusia dziękuje za post.



  3. #693
    Fan(ka) Avatar anecznik
    Zarejestrowany
    08-2009
    Skąd
    Legnica
    Postów
    2 082

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Ostatnio robiłam śledzie dla mojego. Dziewczyny ja nie lubię tych ryb, dla mnie są nie do zjedzenie pewnie przez charakterystyczny zapach. Jednak te zjadłam nazwa adekwatna do rybki.

    "Śledzie rewelka"

    5 płatów matiasów 2 łyżki miodu naturalnego 4 średnie cebule – może być więcej 2 łyżki octu winnego 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego ½ szklanki oleju (może być mniej) sól, pieprz

    Cebulę pokroić w plastry, na rozgrzany olej wrzucić cebulę i dusić do miękkości, następnie dodać miód, ocet i koncentrat. Dokładnie wymieszać, przyprawić solą i pieprzem. Sos odstawić by wystygł. Płaty matiasów wymoczyć, pokroić na kawałki. Przedostatnia czynność to układać warstwami w salaterce czy słoiku; sos, śledzie, sos, śledzie, przykryć i dostawić do lodówki na 1-2 dni


    U mnie stały jeden dzień
    Przepis pochodzi z tej strony Wielkie Żarcie - Przepis - Śledzie rewelka
    a komentarze mówią same za siebie na Wigilię robię je jeszcze raz
    kajdusia dziękuje za post.


  4. #694
    Fan(ka) Avatar eagle
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Kraków
    Postów
    1 651

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Izaura

    ciasto:
    1,5 szklanki mąki
    1,5 szklanki cukru
    3 łyżki kakao
    1 kostka margaryny
    3 łyżeczki proszku do pieczenia
    niecała torebka cukru waniliowego
    4 jajka
    5 łyżek wody

    ser:
    50-70 dag sera białego
    3 jajka ( można dać same żółtka jak ja często robię)
    1 szklanka cukru
    0,5 kostki masła

    margarynę, kakao, cukier waniliowy, cukier i wodę zagotować
    odlać pół szklanki na polewę
    po ostudzeniu dodać mąkę, proszek do pieczenia, żółtka, wymieszać, z białek ubić piane dodać na koniec
    ciasto wlać do formy

    przygotować masę serową: tj połączyć wszystkie składniki
    masę wlać na cisto
    piec 50-60 minut w temp 180-190 st.
    polać polewą i posypać wiórkami kokosowymi

    smacznego



    to jest wersja wg której ja robię nieco zmodyfikowana przez moja mamę
    oryginalna jest bez dodatku masła w serze :)

    Wielkie Żarcie - Przepis - Izaura - ciasto które zawsze wychodzi
    gosiagro dziękuje za post.


  5. #695
    Szczęśliwa mama Avatar zyrraffka
    Zarejestrowany
    10-2009
    Skąd
    Kraina 44 Wysp
    Postów
    3 640

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    dziewczyny jak gotujecie żurek? nigdy nie robiłąm bo nie lubię ale chciałam mężowi ugotować w tym roku na Wielkanoc

  6. #696
    Fan(ka) Avatar anecznik
    Zarejestrowany
    08-2009
    Skąd
    Legnica
    Postów
    2 082

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Ja tylko biały barszcz robię z tego przepisu http://www.wielkiezarcie.com/recipe13864.html przepis dla takiego żółtodzioba jak ja w sam raz i smaczny
    zyrraffka dziękuje za post.


  7. #697
    :)
    Zarejestrowany
    01-2010
    Skąd
    Piernikowo
    Postów
    1 014

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Dziewczyn, jaki znacie sprawdzony sposób na uratowanie zwarzonego kremu?
    Kombinuję z kremem bezmlecznym i coś mi nie wychodzi.. Robię podstawę: margaryna + budyń. Nie wiem czy to wina bezmlecznej margaryny czy mleka owsianego, którego używam do gotowania budyniu....
    Szperałam w necie ale sposoby, które znalazłam nie działają :((
    A chcę zrobić Neli tort urodzinowy, który będzie mogła zjeść...

  8. #698
    Mamusia Gajusi Avatar lenaDTR
    Zarejestrowany
    12-2009
    Skąd
    Trzebnica
    Postów
    7 357
    Wpisów do bloga
    11

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Cytat Napisał Lencja Zobacz post
    Dziewczyn, jaki znacie sprawdzony sposób na uratowanie zwarzonego kremu?
    Kombinuję z kremem bezmlecznym i coś mi nie wychodzi.. Robię podstawę: margaryna + budyń. Nie wiem czy to wina bezmlecznej margaryny czy mleka owsianego, którego używam do gotowania budyniu....
    Szperałam w necie ale sposoby, które znalazłam nie działają :((
    A chcę zrobić Neli tort urodzinowy, który będzie mogła zjeść...
    zawsze powinny miec ta samą temperaturę!
    Wiem ze wtedy sie bierze mase nad miske z goraca woda a jak nie działa to smietan fixy badz zelatyna!tak robiła moja mama!Jestem ciekawa co pomogło daj znac!
    Lencja dziękuje za post.



  9. #699
    :)
    Zarejestrowany
    01-2010
    Skąd
    Piernikowo
    Postów
    1 014

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Lena - miały tę samą kuchenną temperaturę...
    Wstawiłam do garnka z ciepłą wodą, ładnie się połączyło ale konsystencja nie była już kremowa, wyszła zupa krem, dodałam nieco żelatyny ale to już niestety nie to... Śmietana odpada - to ma być bezmleczne.
    Nic to mam jeszcze 3 tygodnie na wymyślenie i przetestowanie bezmlecznego kremu.
    A może ktoś ma jakieś pomysły?

  10. #700
    Mamusia Gajusi Avatar lenaDTR
    Zarejestrowany
    12-2009
    Skąd
    Trzebnica
    Postów
    7 357
    Wpisów do bloga
    11

    Domyślnie Odp: Gotujące czerwcówki

    Cytat Napisał Lencja Zobacz post
    Lena - miały tę samą kuchenną temperaturę...
    Wstawiłam do garnka z ciepłą wodą, ładnie się połączyło ale konsystencja nie była już kremowa, wyszła zupa krem, dodałam nieco żelatyny ale to już niestety nie to... Śmietana odpada - to ma być bezmleczne.
    Nic to mam jeszcze 3 tygodnie na wymyślenie i przetestowanie bezmlecznego kremu.
    A może ktoś ma jakieś pomysły?
    hmmm szczerze powiem, że nie wiem nigdy nie robiłam bezmlecznego kremu a co \Nelusia ma skaze??



Tagi tego tematu

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •