11. do 20. z 202
-
24-05-2010, 10:17 #11
-
24-05-2010, 13:29 #12Zadomowiona(y)
- Zarejestrowany
- 04-2010
- Skąd
- Łomianki
- Postów
- 149
-
24-05-2010, 13:54 #13
-
24-05-2010, 14:13 #14
-
24-05-2010, 14:52 #15
-
24-05-2010, 16:53 #16
Odp: połóg: dochodzimy do siebie po porodzie
Wiecie co? A ja w ogóle nie pamiętam, żeby połóg byl czymś strasznym... Normalny okres tylko "trochę" dłuższy i może trochę bardziej bolesny... No i jeden dzień tzw baby blues, w którym beczałam bez powodu cały dzień, ale jednocześnie się smiałam, bo przecież wiedziałam, że to hormony fiksują, a nie mam żadnych racjonalnych powodów do rozpaczy.... Nawet teraz nie pomyślałam, żeby martwić sie i denerwować połogiem... No ale to pewnie indywidualna sprawa...
-
24-05-2010, 17:12 #17
-
24-05-2010, 19:01 #18
Odp: połóg: dochodzimy do siebie po porodzie
Dla mnie połóg też nie był jakiś tragiczny czułam się prawie normalnie no i przy pierwszej ten baby blues a krwi to niewiem jak u innych ale u mnie to po dwóch dniach w szpitalu niebyło już wcale troche jakiś brązowych poporodowych wydzielin mogłam też normalnie siadać i nic mnie nie bolało w czwartej dobie nawał pokarmu to wtedy piersi mało nie wybuchną i bolące brodawki od ssania małej
-
24-05-2010, 19:58 #19
Odp: połóg: dochodzimy do siebie po porodzie
Ja krwawiłam bardzo długo. Przez dwa tygodnie dość intensywnie, ostatnie brudy skończyły się w szóstym tygodniu, czyli dokładnie książkowo!!!
Najpierw używałam podkładów poporodowych Bella, w szpitalu i w pierwszym tygodniu to podkładałam po dwa, zużyłam sporo tych paczek, no a potem zwykłe podpaski, ech brakowało mi tamponów.......13.05.2007 r. godz. 5:10 nasze małe wielkie szczęście
......
...... +4.11.2009 (8 tc) Żegnaj Serduszko
......2.02.2011 r. godz 9:45 nasz maleńki Dar Boży
......
....
......
-
24-05-2010, 20:52 #20
Odp: połóg: dochodzimy do siebie po porodzie
ja połogu także nie wspominam jakoś strasznie źle,
krwawiłam w sumie dość krótko niecałe 2 tygodnie, zużyłam może ze 3 paczki podkładów Bella, później normalne podpaski, fakt że mało komfortowe to było bo także wolę tampony ale dało się przeżyć
z siadaniem i poruszaniem nie miałam jakichkolwiek problemów, nie byłam nacinana tylko troszeczkę popękałam i miałam założone może 3-4 szwy tak kosmetycznie, nic mnie nie bolało i ogólnie ok, jak byłam kilka razy w szpitalu na kontroli po porodzie to wszyscy się dziwili że ja taka sprawna jestem i czy napewno rodziłam wtedy kiedy mówiłam a nie kilka tygodni wcześniej
co do piersi, nawał mleka pojawił się książkowo w 3 dobie ale córcia pięknie ssała także i z tym uporaliśmy się w miarę szybko, jedynie co nie było zbyt miłe to poranione brodawki w początkowym okresie, nim mała nauczyła się porządnie łapać cyca a ja ją dobrze przystawiać upłynęło kilka karmień i moje brodawki niestety zdążyły na tym ucierpieć, do tego stopnia że na samą myśl o karmieniu już bolały, przy każdym dotyku także ale tu niezawodne okazały się porady położnych w szpitalu, które cierpliwie nam pomagały w nauce i maść Bepanthen, nim wyszłyśmy do domu mała już pięknie ssała a moje brodawki dochodziły do siebie, później już było tylko lepiej
jeśli chodzi o nastrój także ok, żadnej depresji itp jedynie co to męczyło mnie rozstanie z mężem bo chciałam jak najszybciej być już w domu, niestety w szpitalu spędziłyśmy 5 dni ze względu na żółtaczkę małej, a to było nasze pierwsze tak długie rozstanie odkąd byliśmy razem czyli prawie 4 lata. w dzień było super bo przesiadywał z nami niemal cały czas, gorzej było w nocy, a i nie raz zdarzyło mi się pobeczeć jak pisał smski w środku nocy czy dzwonił że też chciałby żebyśmy już były z nim w domku, że mu pusto tak samemu z psem, że już za nami tęskini
jak będzie tym razem zobaczymy, jeśli chodzi o jakieś bóle to ok wszystko się da wytrzymać, martwi mnie jedynie rozstanie z mężem i córcią przede wszystkim....ale bądźmy dobrej myśli



9Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj








więc spokojnie, ponarzekamy trochę i jakoś to przetrwamy 












Facebook

klaps nie swojemu dziecku?
Dzisiaj, 12:28 w Drugi i trzeci rok życia dziecka