1. do 10. z 254
-
4-12-2006, 13:23 #1
Porody... ach te porody... wielka chwila!!!
Widzę, że już coraz więcej jest rozdwojonych grudniówek...
a właściwie nie ma, w jednym miejscu, opisów tych ważnych chwil dla mamuś, tatusiów i przede wszystkim kruszynek, które rosły z nami /a właściwie w nas
/ przez około 9 miesięcy...
Dlatego proponuję, aby to tutaj umieszczać opisy - jak to było...kiedy się zaczęło... i jak się zaczęło... co wy na to???
Proszę o wpisy... te, które urodziły będą mogły się pochwalić, a te, które są przed - poczytają sobie ... jak to ma być
... i później podzielą się swoimi przeżyciami...
-
4-12-2006, 13:34 #2
-
4-12-2006, 13:53 #3
-
4-12-2006, 15:51 #4
Odp: Porody... ach te porody... wielka chwila!!!
kochane !
o 9 rano 28.11 odeszły mi wody stopniowo , stwierdziłam ze nie mam jeszcze spakowanej calej torby do szpitala i wybralam sie do apteki ale przeszlam kilka kroków i znowu odeszly mi wody . zadzwoniłam po męzusia i po drodze do szpitala wstapilismy jeszcze do tesc po reszte zakupów.
póżniej w szpitalu papiery itp. o 13 dostałam bóli a o 17.15 była juz Zosieńka.
jezeli chodzi o sam poród to trwał 15 min i poszło gładko nie byłam nacinana nie pękłam mam tylko lekkie otarcia wiec po 2 godzinkach sama szłam juz na oddział. jezeli chodzi o bóle to teraz juz tego nie pamietam ale wtedy powiedzialam ze Zosia bedzie jedynaczka.:)
teraz jest tylko strach czy bedzie ok.
panie położne i cała obsługa szpitala cudowne kobiety tyle mi pomogły że tylko całowac po rekach
Mala nie chciała ssac i one ja uczyły tego odruchu a ja cała w łzach siedziałam i ściskałam cyce tak mocno jak tylko sie dało zeby mała miała co zjesć. teraz jest juz dobrze dajemy sobie rade i jak by nie patrzec to jutro bedzie juz tydzień jak mam swoją kruszynke przy sobie.
jezeli chodzi o nie to mam lekkie wachania astroju zdaz mi sie jescze popłakac troche - ale w końcu to hormony.
zdjecia wrzuce tylko narazie nie mam czasu a musze sobie poszukac jak sie to robiło.
-
4-12-2006, 19:02 #5
-
4-12-2006, 19:08 #6
-
4-12-2006, 20:29 #7
Odp: Porody... ach te porody... wielka chwila!!!
Spoko - wody odeszły, a Margaret do Tesco.



Jak mi wody przy Ali odeszły - w szpitalu - to nawet nie pozwolili mi nóg umyć (bo mi wszystko po nogach pociekło). I w ogóle ledwo wybłagałam aby mnie puszczali do kibla na siku, tylko basenem staszyli. w ogóle to naprawde chyba najlepiej jak najdłużej sobie zostać w domu.
-
5-12-2006, 09:04 #8
Odp: Porody... ach te porody... wielka chwila!!!
dziewczeta musze sie wam jeszcze pochwalic że juz po porodzie wstałam i o własnych siłach poszłam na oddział . nie byłam nacinana i o szczescie nie popekałam a wiec zadnych szwów tylko lekkie zadrapania i drobne otarcia
szybko wiec doszłam do siebie i zaraz po powrocie ze szpitala wysprzatałam dom i zrobiłam pranie.
zycze wam takiego porodu jak mój , pomimo tego okropnego bólu skurczy .
-
5-12-2006, 10:19 #9
-
5-12-2006, 11:04 #10
Podobne wÄ…tki
-
Nasze Porody :)
By xmamuska in forum Dzieci urodzone w styczniu 2007Odpowiedzi: 499Ostatni Post / Autor: 2-10-2008, 22:25 -
Nasze porody
By Claudi in forum Dzieci urodzone w sierpniu 2007Odpowiedzi: 115Ostatni Post / Autor: 28-05-2008, 09:42 -
Ahhh te porody. ;-)))
By agutkaZG in forum Dzieci urodzone we wrześniu 2006Odpowiedzi: 159Ostatni Post / Autor: 12-11-2007, 11:39 -
Wielka chwila moja i mojej dzidzi
By Monika M. in forum Zapiski archiwalne listopadówekOdpowiedzi: 103Ostatni Post / Autor: 12-12-2006, 14:34 -
NaSzE PoRoDy :))
By sandra1982 in forum Dzieci urodzone w sierpniu 2006r.Odpowiedzi: 85Ostatni Post / Autor: 19-10-2006, 14:06



LinkBack URL
About LinkBacks






Cytuj

















Facebook

klaps nie swojemu dziecku?
Dzisiaj, 12:28 w Drugi i trzeci rok życia dziecka