Strona 6 z 48 PierwszyPierwszy ... 5 6 7 11 16 26 ... OstatniOstatni
51. do 60. z 471
Drzewko podziękowań22Podziękowań

Temat: Butelkowe mamy :)

  1. #51
    Mama Alanka
    Avatar luuuzna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    6 568

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał Pauluś89 Zobacz post
    Narazie dałam mu jeden składnik czyli marchewkę, jak skończymy dwa słoiczki marchewki to dam marchewkę z jabłuszkiem, potem zupkę jarzynową. Jak pójdzie zupka to spróbujemy ziemniaczki ze szpinakiem.
    Marchewkę wcina aż mu się uszka trzęsą:)
    Hehe no i dobrze :) Szybciej nam dzieciaki zaczną jeść wszystko....
    Ja muszę najpierw jabluszko, marchewkę osobno (soczek jabłkowy też, ale rozcieńczony) - więc wszystko po kolei i w odstępach parodniowych, żeby obczaić, czy mu nie szkodzi....i kleik ryżowy dziś kupiłam bez żadnych owocowych dodatków.
    Ciekawa jestem, jak zareaguje na jedzonko





  2. #52
    Mamusia Alusia:) Avatar Pauluś89
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Inowrocław
    Postów
    3 780
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał wika_20 Zobacz post
    Hihih kochana !!! :)


    hehe a wiec teraz ja powiem dlaczego nie karmie piersia :)
    A wiec bardzo rowniez chcialam karmic piersia ale nie az tak bardzo zeby chodzic na spotkania do roznych doradcow laktacyjnych.... jak moglam wyjsc z domu skoro kolki 24 h i lazic sobie na spotkania przeciez slowa a czyny to co innego ... to odpowiedz dla tych co moga powiedziec mozna walczyc sa spotkania w sprawie laktacji itd no tak ale do domu nikt nie przyjdzie nie pomoze przysawic....

    A wiec zaczelo sie od szpitala maly bardzo poranil mi brodawki tak mocno ze leciala krew ciurkiem i maly co zjadl to zygał tym mlekiem z krwia i plakal ze glodny.... powiedzieli w szpitalu ze mam nie karmic swoim mlekiem bo maly przez to zyga przez moja krew .... no wiec jadl mleczko modyfikowane juz w szpitalu a ja dzielnie oddciagalam chociaz po moim porodzie patrz. watek porodów .... nie mialam sily nawet wstac maly byl rowniez oslabiony po tlenoterapi i marudny troche a ja nie mialam sily sie nim zajsc zakaz odwiedzin itd :( nikt nie mogl mi pomoc ani mama ani nikt ... lekarki jak to w szpitalu nawet jak maly lezal na obserwacjnej plakaly dzieci a one nic ... moj maly rowniez lezal i nie byl obok mnie :( bo mial duze crp i tam tez butle dostawal ... ja dzielnie oddciagalam i ile moglam dawalam swojego czasem cyca ale on niechcial cyca zloscil sie ze mu tak fajnie juz nie leci... ja walczylam ryczalam inne dziewczyny z sali pomagaly mi przystawic w koncu 2 polozne tez i dalej dup* pomyslalam ze bede walczyc w domu jak odzyskam sily ... po cc itd w szpitalu mialam depreche jakas poporodowa ryczalam z malym caly pobyt to chyba tych brak odwiedzin i aura swiateczna wyszlismy 26 grudnia wigilia i wszystko bez odwiedzin i ja siedzaca zaplakana sciagajaca pokarm co godz zeby laktacje rozbujac pobudzac zeby mleczko bylo...

    w szpitalu sie nie udalo....
    no a w domu maly wolal juz butle .... ja widzialam smiejace sie najedzone dziecko wiec to mnie przekonalo ...

    mowi sie trudno nie jestem zalamana z tego powodu sciagalam i przez caly 1 miesiac dostal moj pokarm sciagalam do osttaniej kropli mleka.... i pokarm sie skonczyl.... dlatego przestalam sciagac....

    i od 2 m maly wcina modyfi.....

    ale sie rozpisalam hehe
    Ty to miałaś walkę:( i pomyśleć, że ja płakałam, że w sylwestra jestem w szpitalu. Wigilia to o wiele gorzej

    Cytat Napisał emwu76 Zobacz post
    a teraz o bierzacych sprawach

    max skonczyl tydzien temu 3 mies i zaczal czwarty.
    dostaje 5 razy (180ml plus 6 lyzeczek proszku) 200ml mleczka.
    do tej pory jadl ladnie ale od tygodnia to jakis koszmar.
    je pol butli czyli 100mli zaczyna wygibasy.
    glowa w prawo, w lewo, oczy dookola rozbiegan, rekoma mietoli co popadnie, jezykiem wypycha smoka. walka jest okropna. wcisne mu podczas tej walki kolejne 50ml i tyle.
    poniewaz tym sposobem zjada tylko 150 ml jest glodny po 3h a nie po 4h jak zwykle.

    mysle ze to zly nawyk.
    jest bardzo glodny wiec 100ml ciaga na szybko. potem juz nie czuje takiego glodu wiec ciekawosc swiata bierze gore i wszystko jest bardziej interesujace niz jedzenie. awet moje wlosy palce i nos
    musimy cos wymyslec zeby ten nawyk zwalczyc.
    To się mały przestawił.Tylko jak spróbować wrócić do poprzedniego jedzenia

    Cytat Napisał luuuzna Zobacz post
    Hehe no i dobrze :) Szybciej nam dzieciaki zaczną jeść wszystko....
    Ja muszę najpierw jabluszko, marchewkę osobno (soczek jabłkowy też, ale rozcieńczony) - więc wszystko po kolei i w odstępach parodniowych, żeby obczaić, czy mu nie szkodzi....i kleik ryżowy dziś kupiłam bez żadnych owocowych dodatków.
    Ciekawa jestem, jak zareaguje na jedzonko
    Kleik też mamy zjadł wczoraj w mleczku na kolację, a dziś rano w postaci papki. Bardzo mu wszystko smakuje:)

  3. #53
    Mamusia Alusia:) Avatar Pauluś89
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Inowrocław
    Postów
    3 780
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Emwu a ty nie próbujesz swojemu nic dawać? U was pediatra nic na ten temat nie mówił???

  4. #54
    Mama Alanka
    Avatar luuuzna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    6 568

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał wika_20 Zobacz post
    Hihih kochana !!! :)


    hehe a wiec teraz ja powiem dlaczego nie karmie piersia :)
    A wiec bardzo rowniez chcialam karmic piersia ale nie az tak bardzo zeby chodzic na spotkania do roznych doradcow laktacyjnych.... jak moglam wyjsc z domu skoro kolki 24 h i lazic sobie na spotkania przeciez slowa a czyny to co innego ... to odpowiedz dla tych co moga powiedziec mozna walczyc sa spotkania w sprawie laktacji itd no tak ale do domu nikt nie przyjdzie nie pomoze przysawic....

    A wiec zaczelo sie od szpitala maly bardzo poranil mi brodawki tak mocno ze leciala krew ciurkiem i maly co zjadl to zygał tym mlekiem z krwia i plakal ze glodny.... powiedzieli w szpitalu ze mam nie karmic swoim mlekiem bo maly przez to zyga przez moja krew .... no wiec jadl mleczko modyfikowane juz w szpitalu a ja dzielnie oddciagalam chociaz po moim porodzie patrz. watek porodów .... nie mialam sily nawet wstac maly byl rowniez oslabiony po tlenoterapi i marudny troche a ja nie mialam sily sie nim zajsc zakaz odwiedzin itd :( nikt nie mogl mi pomoc ani mama ani nikt ... lekarki jak to w szpitalu nawet jak maly lezal na obserwacjnej plakaly dzieci a one nic ... moj maly rowniez lezal i nie byl obok mnie :( bo mial duze crp i tam tez butle dostawal ... ja dzielnie oddciagalam i ile moglam dawalam swojego czasem cyca ale on niechcial cyca zloscil sie ze mu tak fajnie juz nie leci... ja walczylam ryczalam inne dziewczyny z sali pomagaly mi przystawic w koncu 2 polozne tez i dalej dup* pomyslalam ze bede walczyc w domu jak odzyskam sily ... po cc itd w szpitalu mialam depreche jakas poporodowa ryczalam z malym caly pobyt to chyba tych brak odwiedzin i aura swiateczna wyszlismy 26 grudnia wigilia i wszystko bez odwiedzin i ja siedzaca zaplakana sciagajaca pokarm co godz zeby laktacje rozbujac pobudzac zeby mleczko bylo...

    w szpitalu sie nie udalo....
    no a w domu maly wolal juz butle .... ja widzialam smiejace sie najedzone dziecko wiec to mnie przekonalo ...

    mowi sie trudno nie jestem zalamana z tego powodu sciagalam i przez caly 1 miesiac dostal moj pokarm sciagalam do osttaniej kropli mleka.... i pokarm sie skonczyl.... dlatego przestalam sciagac....

    i od 2 m maly wcina modyfi.....

    ale sie rozpisalam hehe
    Strasznie było...u mnie też był zakaz odwiedzin ;-( Ale co najgorsze miałam jednoosobową salę i NIKT mi nie pomógł, a ja ryczałam po cesarce...
    Ale nie było tak strasznie jak u Ciebie - mój rozbujał sobie laktację dopiero w domu, potem mialam nawał, a potem spadek, który nie chciał podskoczyć ;/
    Zrezygnowałam, bo płakałam przy kamrieniu, psychika mi siadała i produkowało się mniej mleczka przez to...
    Kolki wieczorne były okropne...
    A jak dostał butlę zupełnie inne dziecko :) spokojne, ciche, bezkolkowe :)))




  5. #55
    wika_20
    Guest

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Paulus tak 2 porody mozna powiedziec wysokie tetno dziecka ... maly dostal 4 pkt w skali apgar 0 pkt za oddech szybka tlenoterapia ... przez moj porod .... ktory juz mnie wykonczyl i juz ja myslalam ze umre.. potem zoltaczka lamy Crp... leczenie antybiotykiem i moja depresja .... no i jeszcze to karmienie nie wychodzilo na załamka.... zamiast sie cieszyc ze mam malego ja chodzilam zalamana błagalam meza zeby mnie zabral do domu straszna depreche mialam ale to juz koniec tematu bo to watek butelkowy i za duzo pisze nie na temat ;p;p;p

    jesli chodzi o diete my kolkowce wiec zaczniemy jak maly skonczy 4 miesiace tak jak pisze na opakowaniach czyli zgodnie z norma nic wczesniej nie wprowadzamy jednak niech tam mu sie dojrzeje jeszcze ukladzik pokarmowy ... i zaczniemy ...

  6. #56
    wika_20
    Guest

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał luuuzna Zobacz post
    No Kochanie Ciebie nie może zabraknąć
    Widzę, że masz schemat żywienia - ja chyba dziś zacznę znów zapisywać ile je, bo jakoś nigdy nie mogę się za to zabrać....
    Cytat Napisał luuuzna Zobacz post
    Strasznie było...u mnie też był zakaz odwiedzin ;-( Ale co najgorsze miałam jednoosobową salę i NIKT mi nie pomógł, a ja ryczałam po cesarce...
    Ale nie było tak strasznie jak u Ciebie - mój rozbujał sobie laktację dopiero w domu, potem mialam nawał, a potem spadek, który nie chciał podskoczyć ;/
    Zrezygnowałam, bo płakałam przy kamrieniu, psychika mi siadała i produkowało się mniej mleczka przez to...
    Kolki wieczorne były okropne...
    A jak dostał butlę zupełnie inne dziecko :) spokojne, ciche, bezkolkowe :)))
    No a ja CC i mozna powiedziec całe SN do partych ....

    no i jeszcze te kolki na poczatku myslalam ze to przez to ze cos zle jem i przez caly miesiac co sciagalam jadlam marchewke ipiers z kurczaka gotowanego balam sie cos ruszyc tak plakal i sie prezyl... a po modyfiko jakos mniej mial kolki... wlasnie dziecko wesole to i szczesliwa mama .... szczesliwa mama szczesliwe dziecko :):):)

  7. #57
    Mamusia Alusia:) Avatar Pauluś89
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Inowrocław
    Postów
    3 780
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Luuuzna a ty jakie akcesoria kupiłaś do kamienia?> Ja miałam kupić inne ale nie miałam zbytnio czasu i poskoczyłam do mniej zaopatrzonego sklepu i kupiłam
    łyżeczkę taką zielona świetna jest
    21-488 CANPOL BABIES MIĘKKA ŁYŻECZKA SILIKONOWA (947069563) - Aukcje internetowe Allegro
    A miseczka taki kształt tylko brązowo-żółta ze ślicznymi mrówkami:)
    Canpol Melaminowa miseczka - kwadracik 4/521 (938699111) - Aukcje internetowe Allegro

  8. #58
    Mama Alanka
    Avatar luuuzna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    6 568

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał Pauluś89 Zobacz post


    Kleik też mamy zjadł wczoraj w mleczku na kolację, a dziś rano w postaci papki. Bardzo mu wszystko smakuje:)
    Noo i jak ładnie Oby tak dalej

    A mój śpi Nie wierzę, że zmiana mleka tak mu służy narazie...




  9. #59
    Mama Alanka
    Avatar luuuzna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    6 568

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał Pauluś89 Zobacz post
    Luuuzna a ty jakie akcesoria kupiłaś do kamienia?> Ja miałam kupić inne ale nie miałam zbytnio czasu i poskoczyłam do mniej zaopatrzonego sklepu i kupiłam
    łyżeczkę taką zielona świetna jest
    21-488 CANPOL BABIES MIĘKKA ŁYŻECZKA SILIKONOWA (947069563) - Aukcje internetowe Allegro
    A miseczka taki kształt tylko brązowo-żółta ze ślicznymi mrówkami:)
    Canpol Melaminowa miseczka - kwadracik 4/521 (938699111) - Aukcje internetowe Allegro
    Wiesz co szczerze jeszcze nie kupiłam, ale kupię niedługo, bo lada moment będzie wcinał ;)
    Zobaczę czy czasem na miejscu czegoś nie wyhaczę, a jak nie znajdę, to też z allegro.
    Miseczka super z krówką
    No i tanie są, bo jak widziałam zestawy obiadkowe z TT, to aż cena mi się w oczach przewróciła




  10. #60
    Mama Alanka
    Avatar luuuzna
    Zarejestrowany
    04-2009
    Postów
    6 568

    Domyślnie Odp: Butelkowe mamy :)

    Cytat Napisał wika_20 Zobacz post
    No a ja CC i mozna powiedziec całe SN do partych ....

    no i jeszcze te kolki na poczatku myslalam ze to przez to ze cos zle jem i przez caly miesiac co sciagalam jadlam marchewke ipiers z kurczaka gotowanego balam sie cos ruszyc tak plakal i sie prezyl... a po modyfiko jakos mniej mial kolki... wlasnie dziecko wesole to i szczesliwa mama .... szczesliwa mama szczesliwe dziecko :):):)
    To jest najgorsze - jak juz prawie urodziłaś SN i nagle cesarka ;/
    Ja nawet bólów nie czułam...nic nie zapowiadało się na poród - czułam się jak te laski z USA, co mają zapowiedziany termin porodu co do dnia
    Taki gotowy towar dostałam już, ale po co miałam się męczyć, jak i tak było wiadome, że cc




Strona 6 z 48 PierwszyPierwszy ... 5 6 7 11 16 26 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •