21. do 30. z 5410
Temat: Kwietniówki u lekarza
-
17-09-2009, 20:33 #21Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2009
- Postów
- 419
Odp: Kwietniówki u lekarza
Wiecej dzieci z wadami rodzą mamy starsze. Z wadami genetycznymi znaczy. A młode matki rodzą dzieci z wadami głównie wtedy, jeśli piją alkohol w ciąży.
Może wsadzę teraz kij w mrowisko, ale jakbyście sie dowiedziały, że dziecko ma wady genetyczne, to byście usunęły ciążę?
-
17-09-2009, 21:14 #22Mamy wrześniowe 2008
- Zarejestrowany
- 01-2008
- Skąd
- Śląsk
- Postów
- 986
Odp: Kwietniówki u lekarza
Aniam chodzę prywatnie a mój lekarz należy do tych dmuchających na zimne (taką ma opinię), mam do niego zaufanie. A gdy we wtorek byłam na wizycie dość długo rozmawialiśmy czy jednak tych badań nie zrobić, przeprowadził ze mną dość szczegółowy wywiad. Mam nadzieję, że będzie dobrze
-
17-09-2009, 21:18 #23
Odp: Kwietniówki u lekarza
studiujacamama mądrze prawi, m.in. dlatego nie robie tych badań, co z tego, że bede wiedzieć? nie byłabym zdolna do zabicia własnego dziecka tylko mialabym straszne nerwy przez resztę ciąży, poza tym z tego co czytałam to jest strasznie dużo wyników fałszywie pozytywnych bo tylko 1:50 pozytywnych jest chore więc troche te badania lipne...
-
17-09-2009, 21:31 #24
Odp: Kwietniówki u lekarza
Trochę zmienię temat:
Otóż moja gin. dała mi tydzień na zrobienie usg. Czyli do końca 11 tc. Zastanawiam się nad 3d, ale nie wiem czy warto. Ciąża jest jeszcze młoda, a takie badanie nietanie. Nie mialam jeszcze żadnego usg, bo nie było takiej potrzeby. Teraz na ostatnią chwilę jak zwykle się zastanawiam ;/.
-
17-09-2009, 21:59 #25
Odp: Kwietniówki u lekarza
Czasami dziecko z wadami to czysta loteria niestety , źle sie jakies chromosomy połącza ktoś ma skłonności a o tym nie wie itp. I wcale nie alkohol jest tu przyczyną ( choć pewnie tez tak bywa )
Zadałas cholernie trudne pytanie i myśle że nikt kto nie miał takiej sytuacji nie może na nie odpowiedziec . Mam mozna powiedziec daleka znajoma która urodziła dziecko z ZD . Na dziś dzień mówi że gdyby wiedziala to by usuneła mimo że kocha swoje dziecko nad zycie . A wiesz czego sie boji najbardziej że jak jej zabraknie , nim się nikt nie zajmie . nie chce mieć też drugiego dziecka bo nie chce go obarczyc opieka nad chorym bratem . Tylko ona może wiedziec jak to jest , jak inne mamy mówia co ich dziecko potrafi a ona wie że jej może nie zrobić niektórych rzeczy nigdy . Ja sama nie wiem jakbym postąpiła , ale nie potępiam ani jednej , ani drugiej strony.
pewnie wie gośc co robi tym bardziej że to nie twoje pierwsze dziecko
ale ogólnie jak kobieta bardzo chce to powinni zlecac , co im szkodzi
Wydaje mi się że nie warto . 3d to taki w sumie bajer dodatek do USG który się włącza tylko na jakis czas . fajne takie foty z tego USG mozna uzyskac po 20tyg . Teraz wystarczy bardzo dobry ale zwykły sprzet . No chyba ze potrzeba zbadać np. przepływy itp to wtedy USG z kolorowym doplerem ( nie wiem czy dobrze napisałam ) To zdanie na temat 3D to zdanie mojej ginki bo kiedyś tez ja o to spytałam
-
18-09-2009, 08:22 #26Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2009
- Postów
- 419
Odp: Kwietniówki u lekarza
Jeśli chodzi o zespół Downa, to musicie wiedzieć, że nie sto procent dzieci z tą chorobą jest upośledzonych umysłowo! Jest nawet pierwszy magister który cierpi na ZD! Przy odpowiedniej terapii cześć dzieci może normalnie skończyć liceum i zdać maturę. Oczywiście nie wszystkie, ale ducha nie gaśmy. W poznaniu mieszka dziewczyna z tym zespołem, maturą, mężem i dzieckiem ( in vitro). Pracuje, żyje normalnie.
A moja sąsiadka ma córcię z ZD, która jest upośledzona w stopniu umiarkowanym. Ma jednak w sobie tyle radości, jest kochana, przyjacielska. Naprawdę wyglada na szczęśliwe dziecko, mimo ciężkiej choroby.
Co ciekawe, jej mama byłą często szykanowana przez inne sąsiadki, że urodziłą ją wiedząc o chorobie. Ludzie naprawde chcą, aby każdy im do schematu pasował...
-
18-09-2009, 08:23 #27
Odp: Kwietniówki u lekarza
barbarka132 - na twoim miejscu zmienilabym lekarza i to od razu, taki duren tylko sprawia ze czujesz sie niespokojna, a wogole to on sprzetu usg nie ma u siebie w gabinecie i daje ci skierowania - to mozesz od razu sie przepisac do takiego ktory ci wszystko na miejscu zrobi i wyjdziesz od niego zadowolona i uspokojona.
isia03 - ja mam taka zasade (bo wlasnie tez ufam mojej gin) ze zawsze robie wszystko to co ona mi zaleci, tez sluchaj swojego lekarza
sospettosa - uwazam tak samo jak aniam141 ze nie warto robic 3D, jeszcze za wczesnie, a jesli jeszcze musisz za to extra placic to po co? lepiej pozniej zrobic jak bedzie mozna dobrze widziec np. plec hihi
studiujacamama - ciezkie pytanie, ja nie wiem sama, tez mam znajoma co ma dziecko z wadami, serce mi sie kraja jak ich widze, codzienna walke maja, widze jak im ciezko i nie wiadomo jak pomoc, nie raz przy mnie sie wyplakiwala ale i tez czesto bylo to lzy szczescia, widze ze ten maly jest dla niej wszystkim, i tez z drugiej strony widze jak z kazdym dniem wygrywaja, radza sobie, ciesza sie chwilami kiedy sie cos polepszy, musze tez dodac ze nie maja zadnych problemow finansowych dlatego wszystki sprzet jaki istnieje zeby malemu pomoc maja w domu, ale jak ktos nie ma pieniedzy? ja widze po nich jak duzo od pieniazkow zalezy, oni wiedzieli ze urodzi sie dziecko z wadami i sie na nie zdecydowali, a teraz maja drugie i jest calkiem zdrowe, zawsze sa dwie strony medalu..
-
18-09-2009, 08:31 #28
Odp: Kwietniówki u lekarza
W pierwszej ciąży mój ginekolog miał takie samo zdanie. Na moje pytanie, czy 2D, czy 3D odpowiedział, że jak chcę sobie ładniejszy obrazek pooglądać, to decyzja należy do mnie, a jemu z medycznego punktu widzenia wystarcza 2D.
Co do statystyk, to faktycznie statystycznie więcej młodych matek rodzi dziecko z ZD, ale to tylko dlatego, że kobiety częściej rodzą przed 30tką. Natomiast ryzyko diametralnie wzrasta po 35 roku życia. Ale wtedy też lekarz decyduje, jakie badania należy zrobić.
Alkohol z chorobami genetycznymi nie ma nic wspólnego, natomiast z niedoorozwojem płodu zdecydowanie, tak samo jak fajki i inne używki... Do tej pory mam w oczach babkę ze szpitala, która 2 dni przed porodem zamykała się w aucie z mężem i palili peciory... Brr... ciary po plecach szły... Na mało subtelne uwagi lekarzy, położnych i innych babek nie reagowali, bo to podobno ich dziecko i ich sprawa. Dziecko urodziło sie z bardzo niską masą, niedotlenione, z niską oceną i potem był płacz.
-
18-09-2009, 08:35 #29Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2009
- Postów
- 419
Odp: Kwietniówki u lekarza
Mnie też wkurza jak rodzice palą z dzieckiem na spacerku. A potem na oddziale: "jak to astma, od czego to?" "palą państwo?" "no tak, ale NIGDY przy dziecku"
-
18-09-2009, 08:38 #30



9Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks

Cytuj














[/IMG]



jak sie slyszy o takich przypadkach, ze kobiety same wyrzadzaja krzywde swojemu dziecku, ja tam wogole jestem przeciwko paleniu i to nawet nie chodzi mi ze w ciazy (bo to oczywiste) ochydztwo i tyle ble...

Facebook

Nieśmiałe dziecko
Dzisiaj, 17:56 w Kraków