21. do 30. z 279
Temat: Karmienie butlą
-
25-03-2011, 19:54 #21
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Ja nie wiem jak będę karmić, ale butle mam dwie bo były gratis do sterylizatora avent do mikrofali.
Raczej trochę pokarmię z piersi, ale poprzednio karmiłam 3-4 miesiące i córka musiała przejść na nutramigen. Miało to plusy i minusy. Na pewno w UK fajnie mieć recepty na takie mleko, bo (przynajmniej 6 lat temu) było wówczas za darmo.
Nie wyobrażam sobie życia bez butelek, nawet jak się karmi piersią. Ale to tylko ja :)
Sterylizować polecam niedługo przed użyciem, bo inaczej butelki przestają być sterylne.
-
25-03-2011, 20:45 #22
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
"trzeba byc przyotowanym na ewentualna porazke" Jakby mi lekarka powiedziała cos takiego to chyba bym udusiła! Właśnie wręcz odwrotnie! Bo to czy będziemy karmić głównie siedzi nam w głowie. Kiedyś położna powiedziała mi coś świetnego: "Czy słyszałaś, żeby jakieś zwierze nie miało pokarmu? Nie mogło wykarmić swoich młodych?" No nie bo nie słyszały o tym żeby mogło być inaczej.... Ja przy pierwszym nie miałam żadnej butelki na początku, karmiłam rok czasu i ciężko mi było zakończyć tyle miałam pokarmu...
Asiunia ja biorę do szpitala bo poprzednio myślałam, że odjadę! Mały cały czas chciał ssać a ja wyłam z bólu! Teraz wygotowałam, a przed tylko przeleje gorącą wodą. Smoczek mam zamykany więc chyba nic się nie stanie, w szpitalu to na piersiach możemy mieć więcej zarazków he he he
-
25-03-2011, 21:59 #23
-
25-03-2011, 22:21 #24
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Wilmek ależ zgadzam się z tym, że decyzja o karmieniu należy do kobiety ale chodzi mi o to, że przez takie gadanie kobieta zaczyna bać się czy będzie miała pokarm... i po co? Pokarm można stracić przez jakieś leki i stres!! Więc właśnie stresu się wyrzekajmy! Jeśli chcemy karmić to właśnie na to się nastawmy
-
25-03-2011, 22:43 #25asiunia876Guest
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Ja smoczek chyba wezme zwazajac na to ze nie bedzie mial na czym wisiec a butli ssac nie bedzie.
Co do nastawienia na karmienie uwazam jak wilmek, trzeba wiedziec ze nie zawsze jest tak jak to opisuja (nie mowie tutaj o braku laktacji bo rowniez uwazam ze to sciema i sami sobie "psujemy" laktacje na wlasne zyczenie). Ja bylam bardzo nastawiona na karmienie cycem pokarmu tez mialam pelno a jednak cos bylo nie tak. A przez to ze bylam zbyt nastawiona na cyca potem straszliwie sie czulam przechodzac na butelke. Depresja gotowa.
Ale nie zasmiecam juz tematu
wysterylizuje za tydzien czy dwa razem z P zeby widzial i zrobi to potem jak ja bede w szpitalu. Dzieki za podpowiedz
-
26-03-2011, 06:41 #26
-
26-03-2011, 08:44 #27asiunia876Guest
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Petinka dokladnie! Butla to nie porazka a dobra i sprawdzona alternatywa

a ja wszystko juz myslalam ze wszystko mam a tu nagle sie okazuje ze o pudeleczku na smoczek zapomnialam.
dzis polece i kupie!
-
26-03-2011, 10:43 #28
-
26-03-2011, 12:35 #29
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Pewnie, ale pomijając już słowa położnej, to niestety jest ogromna presja otoczenia i wiele dziewczyn jakiekolwiek problemy z karmieniem traktuje jako porażkę właśnie, to samo dotyczy też porodu przez cesarkę, jeśli kobieta była nastawiona na siły natury. Nieraz słyszałam jak znajome mówiły, że nie umiały urodzić dziecka i przeżywały to jako rozczarowanie, a przecież nie o to chodzi, żeby się obwiniać. Asiunia dobrze napisała - butelka jest alternatywą, a nie złem koniecznym.
-
19-04-2011, 12:23 #30
Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów
Justynko Moja lekarka stety lub niestety miala świętą rację, nikt mi nie wmówi ze to rzyhodzi naturalnie, dla mnie to byla cięzka praca, zwlaszcza z pierwszym dzieckiem i wlasnie dzieki takim ludziom jak ta twoja polozna popadlam w depresje ze zwierze potrafi wykarmic mlode a ja nie potrafie swego diecka karmic no i tak lecialo, zalewalam sie lzami i karmilam, maly dzieki temu byl niespokojny az do momentu jak poszlam na wizzyte do swojej lekarki i obejzala moje piersi, zlapala sie za glowe i mowi dziewczyno nie sluhaj ludzi, jak trzeb to odtaw, mleko matki jest najlesze ale dziecku bardziej potrzebna szczesliwa mama niz mleczko, tak tez zroblam i zaczzelam sie cieszyc macierzynstwem. Teraz juz te powoli na butle przechodzimy, pokarm powoli zanika i nie zadreczam sie z tego powodu gdyz karmienie jest bardzo czasochlonne a ja mma jeszcze jednego skarba do przytulnia

Ale sie rozzpisalam



45Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj

Dalam rade tylko miesiac a i tak z wielkim bólem (dosłownie).











Facebook

Nieśmiałe dziecko
Dzisiaj, 17:56 w Kraków