Strona 3 z 28 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni
21. do 30. z 279
Drzewko podziękowań45Podziękowań

Temat: Karmienie butlą

  1. #21
    Fan(ka) Avatar anisad
    Zarejestrowany
    11-2010
    Skąd
    Trójmiasto
    Postów
    714

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Ja nie wiem jak będę karmić, ale butle mam dwie bo były gratis do sterylizatora avent do mikrofali.
    Raczej trochę pokarmię z piersi, ale poprzednio karmiłam 3-4 miesiące i córka musiała przejść na nutramigen. Miało to plusy i minusy. Na pewno w UK fajnie mieć recepty na takie mleko, bo (przynajmniej 6 lat temu) było wówczas za darmo.
    Nie wyobrażam sobie życia bez butelek, nawet jak się karmi piersią. Ale to tylko ja :)

    Sterylizować polecam niedługo przed użyciem, bo inaczej butelki przestają być sterylne.


  2. #22
    Początkująca(y) Avatar justyna4don
    Zarejestrowany
    02-2011
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    48

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Cytat Napisał jola.24 Zobacz post
    Jasne ze butle na wszelki wielki trzeba miec. Jak mi w poprzedniej ciazy mądrze powiedziala lekarka. Karmienie piersia to czasem cięzka praca i trzeba byc przyotowanym na ewentualna porazke, w moim przypadku te słowa sie sprawdzily Dalam rade tylko miesiac a i tak z wielkim bólem (dosłownie).
    Takze od miesiaca Olek byl na aptamilu i jest do tej pory, dopajalam woda jak byl malutki i czasem herbatka koperkowa.
    "trzeba byc przyotowanym na ewentualna porazke" Jakby mi lekarka powiedziała cos takiego to chyba bym udusiła! Właśnie wręcz odwrotnie! Bo to czy będziemy karmić głównie siedzi nam w głowie. Kiedyś położna powiedziała mi coś świetnego: "Czy słyszałaś, żeby jakieś zwierze nie miało pokarmu? Nie mogło wykarmić swoich młodych?" No nie bo nie słyszały o tym żeby mogło być inaczej.... Ja przy pierwszym nie miałam żadnej butelki na początku, karmiłam rok czasu i ciężko mi było zakończyć tyle miałam pokarmu...

    Asiunia ja biorę do szpitala bo poprzednio myślałam, że odjadę! Mały cały czas chciał ssać a ja wyłam z bólu! Teraz wygotowałam, a przed tylko przeleje gorącą wodą. Smoczek mam zamykany więc chyba nic się nie stanie, w szpitalu to na piersiach możemy mieć więcej zarazków he he he
    Qlfon dziękuje za post.



  3. #23
    Czerwcowa mama 2008 Avatar wilmek
    Zarejestrowany
    02-2008
    Skąd
    UK
    Postów
    1 835

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    a ja wcale nie uwazam tych slow za glupie...jesli mama bardzo chce to oczywiscie warto walczyc i karmic ale jesli teraz mysli ze chce a potem okaze sie ze to jednak za duzo poswiecen to jej decyzja...



  4. #24
    Początkująca(y) Avatar justyna4don
    Zarejestrowany
    02-2011
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    48

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Wilmek ależ zgadzam się z tym, że decyzja o karmieniu należy do kobiety ale chodzi mi o to, że przez takie gadanie kobieta zaczyna bać się czy będzie miała pokarm... i po co? Pokarm można stracić przez jakieś leki i stres!! Więc właśnie stresu się wyrzekajmy! Jeśli chcemy karmić to właśnie na to się nastawmy



  5. #25
    asiunia876
    Guest

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Ja smoczek chyba wezme zwazajac na to ze nie bedzie mial na czym wisiec a butli ssac nie bedzie.

    Co do nastawienia na karmienie uwazam jak wilmek, trzeba wiedziec ze nie zawsze jest tak jak to opisuja (nie mowie tutaj o braku laktacji bo rowniez uwazam ze to sciema i sami sobie "psujemy" laktacje na wlasne zyczenie). Ja bylam bardzo nastawiona na karmienie cycem pokarmu tez mialam pelno a jednak cos bylo nie tak. A przez to ze bylam zbyt nastawiona na cyca potem straszliwie sie czulam przechodzac na butelke. Depresja gotowa.
    Ale nie zasmiecam juz tematu
    wysterylizuje za tydzien czy dwa razem z P zeby widzial i zrobi to potem jak ja bede w szpitalu. Dzieki za podpowiedz

  6. #26
    Fan(ka) Avatar Petinka
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    1 735

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Jeśli chodzi o zdanie tej położnej, to ja nie zgadzam się z tym, że jeśli nie uda się z jakiegoś powodu karmić piersią to porażka. Żadna porażka, różnie bywa, byłam w szpitalu 2 tyg. po porodzie i widziałam różne sytuacje. Różnie w życiu bywa.



  7. #27
    asiunia876
    Guest

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Petinka dokladnie! Butla to nie porazka a dobra i sprawdzona alternatywa

    a ja wszystko juz myslalam ze wszystko mam a tu nagle sie okazuje ze o pudeleczku na smoczek zapomnialam. dzis polece i kupie!

  8. #28
    Czerwcowa mama 2008 Avatar wilmek
    Zarejestrowany
    02-2008
    Skąd
    UK
    Postów
    1 835

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Cytat Napisał Petinka Zobacz post
    Jeśli chodzi o zdanie tej położnej, to ja nie zgadzam się z tym, że jeśli nie uda się z jakiegoś powodu karmić piersią to porażka. Żadna porażka, różnie bywa, byłam w szpitalu 2 tyg. po porodzie i widziałam różne sytuacje. Różnie w życiu bywa.
    ja nie odebralam tego slowa "porazka" jako porazka = karmienie butla, tylko fakt ze sie nie udalo cos na co mama sie nastawila



  9. #29
    Fan(ka) Avatar Petinka
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    1 735

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Pewnie, ale pomijając już słowa położnej, to niestety jest ogromna presja otoczenia i wiele dziewczyn jakiekolwiek problemy z karmieniem traktuje jako porażkę właśnie, to samo dotyczy też porodu przez cesarkę, jeśli kobieta była nastawiona na siły natury. Nieraz słyszałam jak znajome mówiły, że nie umiały urodzić dziecka i przeżywały to jako rozczarowanie, a przecież nie o to chodzi, żeby się obwiniać. Asiunia dobrze napisała - butelka jest alternatywą, a nie złem koniecznym.



  10. #30
    Fan(ka)
    Avatar jola.24
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Irlandia/Płock
    Postów
    2 427

    Domyślnie Odp: Karmienie naszych Dzidziusiów

    Justynko Moja lekarka stety lub niestety miala świętą rację, nikt mi nie wmówi ze to rzyhodzi naturalnie, dla mnie to byla cięzka praca, zwlaszcza z pierwszym dzieckiem i wlasnie dzieki takim ludziom jak ta twoja polozna popadlam w depresje ze zwierze potrafi wykarmic mlode a ja nie potrafie swego diecka karmic no i tak lecialo, zalewalam sie lzami i karmilam, maly dzieki temu byl niespokojny az do momentu jak poszlam na wizzyte do swojej lekarki i obejzala moje piersi, zlapala sie za glowe i mowi dziewczyno nie sluhaj ludzi, jak trzeb to odtaw, mleko matki jest najlesze ale dziecku bardziej potrzebna szczesliwa mama niz mleczko, tak tez zroblam i zaczzelam sie cieszyc macierzynstwem. Teraz juz te powoli na butle przechodzimy, pokarm powoli zanika i nie zadreczam sie z tego powodu gdyz karmienie jest bardzo czasochlonne a ja mma jeszcze jednego skarba do przytulnia
    Ale sie rozzpisalam


Strona 3 z 28 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •