1. do 10. z 183
-
11-01-2011, 16:59 #1
-
11-01-2011, 17:01 #2
-
11-01-2011, 17:51 #3
-
11-01-2011, 18:38 #4
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
jestem identycznego zdania. W ciazy nie, zreszta ja sama nie- czyli przeciw grypie. Dziecko tylko te obowiazkowe. Nie szczepienie dzieci jest w polsce zabronione. Wiem ze jest grupa osob co nie szczepia ale jest to wbrew prawu!!! I wiem jak to lekarze zalatwiaja niestety mam znajoma co nie szczepi i dostaje od "lekarza" a moze lepiej napisac pseudo pediatry zaswiadczenie ze szczepienie dla danego dziecka jest przeciwskazaniem itp. Wiec obowiazkowe tak dodatkowe nie.
-
11-01-2011, 18:49 #5Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 10-2010
- Skąd
- Gdańsk
- Postów
- 335
-
11-01-2011, 19:13 #6
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
Ja tak jak pisałam na watku głównym, siebie nie szczepię, a co do dzidzika to jestemm na tak, obowiązkowe oczywiście, z zalecanych na pewno pneumokoki, rotawirusy jeszcze nie wiem, pewnie bedziemy korzystać z tych 5w1 żeby nie męczyć maluszka
-
11-01-2011, 19:21 #7
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
ja (pozwolę sobie napisać choć nie jestem kwietniówką) wybrałam - szczepić, ale nie byle czym. na większość darmowych szczepionek są lepsze zamienniki - na wzw engerix lub hepavax TF (koniecznie TF), na błonicę , tężec, itp - DTPa zamiast DTPx - mniej obciąża układ nerwowy. nie są to drogie szczepionki - rzędu 40 - 50 zł szt a mam przynajmniej pewność że nie podaję byle czego (patrz ten syfny EUVAX). Grunt to świadomość tego co się robi
a decyzja - to indywidualna sprawa każdego.
Pozdrawiam i znikam
-
11-01-2011, 19:30 #8
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
Kurdę, zeżarło mi cały wpis!
Ja mówię NIE szczepieniom mojego dziecka. Zgłębiam wiedzę na ten temat od dawna. Szczepienia mają zarówno wady jak i zalety ale w moim przekonaniu więcej wad.
nati - nie oburzaj się, każdy ma prawo decydować o własnym życiu i swojego dziecka takze. Nie uwazam że państwo obligatoryjnie wie co jest dla mnie dobre a co nie. Co powiesz na niekompetencję lekarzy, którzy pozwalają na zaszczepienie dziecka urodzonego w zamartwicy na zaszczepienie w 1dobie WZWb i gruźlicę mimo, że jest ZAKAZ by szczepić dzieci w takim stanie i tego typu powikłaniach neurologicznych, bo grozi to nieodwracalnymi konsekwencjami???
Wiem, nie do ciebie pretensje.
Każdy człowiek ma wolną wolę i pewne prawa i swobody obywatelskie, ja ze swoich praw zamierzam korzystać i wychowaywać dzieckoze swoim stanemprzekonań. Nie uważam by Państwo miało słusznośc w zmuszaniu mnie do robienia rzeczy złwaszca gdy nie ma pewności że działa słusznie (ja w wielu kwestiach jestem pod prąd). Nie zamierzam "załatwiać sobie" papierów u lekarza itp, bo nie jest to potrzebne. W szpitalu wystarczy zaznaczyć w karcie przyjęcia, że się odmawia szczepień a potem pilnować (np kartka na łóżeczku dziecka "nie szczepić") a następnie w przychodni oboje rodzice składają wniosek z podpisami, że nie wyrażają zgody na szczepienia dziecka. To dla sanepidu i koniec. I co siła mnie zmuszą bym dziecko szczepiła? Jak uznam że potrzeba to podejmę decyzję, natomiast nie zamierzam od początku katować małego organizmu dawkami wirusów pełno i bezkomórkowych.
Wrzucam kilka linków dla zaintersewoanych:
Szczepienia.info - Twoje centrum informacyjne o szczepieniach
nie szczepimy :: - tu sie trzeba zarejestrować - dla tych co chcą szczepić i nie chcą.
http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2009/Sz_2009.pdf
FRECH
rtęć a szczepienia? - Dobry poród - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
-
11-01-2011, 19:32 #9
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
Ja mam za duży kontakt z osobami chorymi ,zeby ryzykować grypę, raz w życiu ją przeżyłam i więcej nie chcę, myślałam wtedy,że to moje ostatnie chwile.Szczepię się co roku, na grypę nei choruję a przeziębienia miewam co oczywiście w niczym nie swiadczy o skuteczności szczpionki bo ona zabezpiecza przed wirusem grypy a nie zwyklymi rhinowirusami czy adenowirusami powodującymi katarki.
W tym roku miałam dylemat ale się zaszczepiłam w 18 tygodniu ciąży bo wiedziałam,że jak zachoruję w ciąży to może być o wiele gorzej.Zaszczepiłam się najmniej imunogennym Influvakiem, po przestudiowaniu literatury fachowej po polsku i angielksu, z której wynikało,że niczego nei ryzykuję szczepieniem.I nic odpukać sie nie wydarzyło.Grypa w ciaży czesciej kończy sie hospitalizacją i powikłaniami, znam te dane więc staram sie działać racjonanie a nie histerycznie.W szczpionce jest zabity wirus grypy więc nie zagraża w niczym.Szczepionki na grypę nei zawierają rtęci.Inne dodatkowe składniki są w śladowych ilościach np antybiotyk - więcej pewnie zjadamy ich w kurczakach.
-
11-01-2011, 19:43 #10
Odp: Szczepić czy nie szczepić....temat rzeka:)
baby - ja jestem zdecydowaną przeciwniczką tych skojarzonych 5w1, 6w1 - co z tego ze 1 wkłucie, gdy dajesz dziecku BOMBĘ wirusową?
Aha, najważniesza rzecz dla tych co beda szczepić - pamiętajcie o niepożądanych odczynach poszczepiennych - wszystkich! Trzeba je zgłaszać i nie pozwalać lekarzom na bagatelizowanie ich! http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/2097.htm (o NOP, czyli niepożądanych odczynach poszczepiennych)
I czytajcie uważnie ulotki swoich szczepionek!



18Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks

Co z tymi szczepieniami? Temat kontrowersyjny, kazdy ma swoje zdanie ale tez wiele z nas zastanawia sie co zrobicc z tym fantem...może ten temat pomoże





Cytuj


















Facebook

Nieśmiałe dziecko
Dzisiaj, 17:56 w Kraków