10 931. do 10 936. z 10936
-
Dzisiaj, 11:09 #10931Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2011
- Skąd
- Olsztyn
- Postów
- 471
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
myself moja Lila ulewala po kazdym posilku po kilka razy, nawet 2 godziny po jedzeniu potrafila ulac w szpitalu powiedzieli: lozko pod skosem, nosic po jedzeniu zeby kilka razy odbila, nie przewijac po jedzeniu nie bujac zbyt gwaltownie i co najwazniejsze co drugie karmienie podawac nutriton pol miarki, do kieliszka zalac troszke woda wymieszac i papke podac do buzi przed karmieniem i troche dac popic wodą ze strzykawki, po tym jest duuuuza poprawa mala juz prawie nie ulewa jesli przestrzegamy podawania:) spytaj w aptece albo pediatry o nutriton
Ja karmie i cycem i mm, cyc podaje od rana ,jak widze ze jeszcze glodna to dapajam mm, przed spacerem o 12 podaje mm i na noc daje mm i w nocy tez moja Lila moze wyjesc z obu piersi okolo 100-120 ml i jeszcze domaga sie butli i potrafi tak wtrabic te 60 ml, zarlok niesamowity dlatego sama piers nie wystarcza:)
Kivi nie martw sie na zapas, ja z mala nawet w szpitalu lezalam 8 dni bo bylo podejrzenie padaczki, zrobili USG mozgu i EEG i byla jeszcze badana przez neurologa i wyszlo ze wszytko ok, a atak byl spowodowany zakrztuszeniem sie pokarmem przy ulaniu w trakcie snu, dziwie sie tylko, ze do szpitala nie dostalyscie skierowania, nad od razu kazali jechac na oddzial jak opisalismy atak. Neurolog przede wszystkim pytal czy w czasie ataku dziecko bylo przytomne i czy byl z nim kontakt, bo przy padaczce tego kontaktu nie ma.
A my w srode na oddzial laryngologiczny, boje sie tego badania jak cholera, ciekawa jestem co oni zrobia zeby Lila sie nie trzepala przy badaniu, bo ja sie nie podejmuje jej wtedy trzymac...;/ Z kolkami odpukac lepiej, przy jedzeniu troche marudzi, kupy w normie, juz tylko jedna dziennie sie zdarza. W nastepna niedziele chrzciny:)))) mamy sliczna sukieneczke dla Lilutka i opaseczke i w ogole odpukac wszystko wraca do normy i rzuchwa tez zaczyna wedrowac do przodu i usta juz lepiej widac i buzia juz czesciej zamknieta, mam nadzieje ze dowiemy sie w listopadzie na EKG ze dziura w sercu sie zamknela, a w srode ze to tylko taka zwykla wiotkosc krtani i w ogole wszystko juz musi byc super:) kanalik lzowy tez nam ie daje we znaki, a mala strasznie nie lubi przemywania i wkraplania buuuu.
No to nadrobilam co slychac:))))
-
Dzisiaj, 12:43 #10932
-
Dzisiaj, 15:47 #10933
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
kivinko trzymam mocno kciuki za Ciebie i Maleńką...oby się nie potwierdziło...buziaki:*:*
myself ja jak karmiłam mieszanie to dawałam zawsze Małej butle MM na noc, bo lepiej po tym spała...:)
U nas bez zmian...Mała czasem ma dzień marudy, a czasem jest aniołem i nawet nie wiem, że mam dziecko. Zawsze jak przychodzi moja Mamcia, to Zosia jest tak grzeczniutka, że Mama mi nie wierzy, że to dziecko potrafi płakać i drzeć się w niebogłosy...Normalnie szok. W poniedziałek zostawiliśmy Zosię z babcią i poszliśmy sobie na 2 godzinki ze znajomymi na rynek w ogródku posiedzieć. Ale powiem Wam, że siedziałam pod telefonem non stop

Dzisiaj wybieramy się do eMka brata na grilla...tylko muszę małego śpiocha obudzić, bo jak dałam Jej mleczko 2,5 h temu, to śpi słodko do teraz...A jutro nasze święto Kochane...dla niektórych to pierwszy raz(tak jak dla mnie) i na samą myśl mnie ciarki przechodzą
Z tej okazji jako młoda mama postanowiłam dziś zaszaleć i pojechałam do orsaya na zakupy( Iza pewnie mnie udusi
). Kupiłam sobie 2 pary szortów, koszulę, marynarkę i nowe okularki. A jutro na 11 idę do fryzjera
Bo już mi grzywa tak porosła, że niedługo własnego dziecka nie zobaczę przez to 
Trzymajcie się cieplutko. Pozdrawiam wszystkie forumowe Mamy i buziaki dla Waszych Szkrabków:*:*
-
Dzisiaj, 15:48 #10934Zadomowiona(y)
- Zarejestrowany
- 08-2008
- Skąd
- Łódź
- Postów
- 143
-
Dzisiaj, 15:56 #10935
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
Nikaa moja Zosia od rana ma występy gościnne, czyli zje ile fabryka da, przez co później ulewa, a następnie albo leży i marudzi albo wyje jak opętana i muszę się nieźle namęczyć, żeby ją uspokoić. Następnie przyjeżdża moja Mama i dziecko zamienia się w anioła, którym jest do godziny 20(choć często marudzi już od popołudnia). Później kąpanie, karmienie i usypianie, które z reguły kończy się wizytacją na naszej kanapie i popłakiwaniem do godziny 23. Wtedy załącza się tryb nocny i śpi z przerwą jedną koło 4 na karmienie i zasypiamy do rana. Budzimy się między 7 a 8 i apiać od nowa:)
-
Dzisiaj, 17:50 #10936Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 04-2012
- Skąd
- Kraków
- Postów
- 63
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
U nas dzień jest w miarę poukładany - tzn. od 21-22 do 4-5 śpi, potem karmienie, przewijanie, karmienie, potem sen do około 7-8. Mała sporo śpi w dzień, ale co około 2,5-3h jedzenie, koło południa idziemy na spacer conajmniej godzinny, po nim znowu jedzenie, i spanie, około 17-18 zaczyna się okres marudzenia, który trwa do kąpieli - 19-20, potem długie jedzenie, lulanie i spać. Przy czym tak naprawdę stałym elementem jest to, ze po 22 jest spokój bo Mała smacznie śpi. W ciągu dnia różne są okresy czuwania, kiedy trzeba Małą się zajmować i też czasem jest aniołeczkiem, a czasem mała terrorystką, ze na sikanie nie puści ;)



7562Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj









Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań