7 761. do 7 770. z 10936
-
8-02-2012, 12:48 #7761Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2011
- Skąd
- Olsztyn
- Postów
- 471
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
Kasiagaw ja tez nie chodze do szkoly rodzenia i nie zamierzam, jedyna ktora jest dosc blisko kosztuje 400 zł za 4 spotkania, takze jak dla mnie to za duzo troche zdzieraja, obejde sie bez fachowej wiedzy, ktora w czasie porodu i tak sie mi do niczego nie przyda, bo wszystko zapomne. zadna z moich kolezanek nie chodzila do szkoly rodzenia wlasnie ze wzgledu na ceny, z tego co sie orientuje to u nas niestety nie ma darmowych.
Jade za jakas godzinke prace wydrukowac i mam taki niecny plan pozrec cos dobrego:D Obok miejsca gdzie bede drukowac prace jest kawiarnio-cukiernia pierwsza klasa! zamierzam pochlonąc paschę z lodami waniliowymi i bitą smietana, albo krem sułtanski ahhhh jaka mam ochote tam jechac:D:D:D
-
8-02-2012, 12:55 #7762
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
Pauletta - właśnie zerknęłam na marcówki. Kurde coraz bardziej do mnie dociera, że to już tuż tuż!

Kasiagaw - to się nadrukowałaś!
Mam nadzieję, że wam naprawią ten piec, bo wiem jak to potrafi dać w kość, niestety
Ziewaczka - ja też bez Szkoły Rodzenia i też z powodu kasy. Bezpłatnych niestety nie mamy. A szkoda, bo chciałam pójść, może byłabym spokojniejsza przynajmniej jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, bo jestem zielona, wydaje mi się, że nic nie będę potrafiła zrobić....
-
8-02-2012, 13:10 #7763
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
kivinko mam nadzieję, że z tym piecem coś wymyślą, ale ponoć poszła jakaś przekładnia, która będzie dopiero na piątek, więc dziś i jutro chyba pod kocykiem...normalnie masakra jakaś...mam nadzieję, że jednak coś uda się temu specowi wykombinować...
Co do opieki nad dzieckiem, to nie martw się Kochana...ja wczoraj byłam u kuzynki i choć nie pierwszy raz widziałam niemowlaka i już jak chrześniaczka się urodziła, to się nią zajmowałam, ale to było 5 lat temu i wczoraj jak miałam Aneczke wziąć na ręcę, to aż cała drżałam, ale udało się i mała posłała mi tyle gorących uśmiechów, że stwierdziłam, że jakoś dam radę ze swoją tym bardziej...także bez nerwów i na spokojnie...wszystko ogarniemy na pewno!:)
Kurde ale zimno w tym domu...chętnie bym posprzątała w łazienkach bo już syf masakryczny, ale jak mam wyjść spod koca, to mi się zimno robi normalnie...nawet jak piszę na klawiaturze, to mi ramiona marzną
Nie wiem jak wytrzymamy do piątku w takim zimnie...chyba będziemy się musieli z eMkiem jakoś w nocy rozgrzewać:P

-
8-02-2012, 13:13 #7764
-
8-02-2012, 13:26 #7765
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
Ziewaczka ulga co? Teraz już będzie z górki
zapracowałaś na mega deserek 
Murka Kasia Pani Motylek przepiękna, ale przeraźliwie smutna. Korzystam teraz kulturalnie na maksa, bo później będę pewnie z rok wyjęty i nigdzie nie pochodzę, zwłaszcza przy dwójce i rodzicach 150km stąd. Przy Igorze czytanie skończyło się w 2 tygodniu – zaczął wtedy spać po 12 na dobę, tyle, co niektórzy dorośli
Absorbujący był ten mój dzidziuś. Ciekawe jak Olinek, nie mogę się go doczekać.
Reniuszek na zgagę piję maślankę i kefir a unikam jak ognia dosładzanych soków. Po nektarze porzeczkowym myślałam, że będę ziała ogniem.
Witam wiercipiętkę :)
Martolinka haha, jaka zapobiegliwa, trzeba było głębiej schować, żeby mąż nie odkrył. ‘za dużo ciuchów’, 'za dużo butów' - co oni tam wiedzą

Ziewaczka kivinko nie martwcie się, koniec języka za przewodnika, są książki, jest you tube. Chodziłam do szkoły rodzenia za pierwszym razem i pani nam tłumaczyła, że panowie są inaczej skonstruowani, dlatego nie należy ich prosić o zmienianie pieluch, bo to źle znoszą
ojej. Fajne były tylko zajęcia z fizjoterapeutką: ćwiczenia i masaż – trochę ruchu i przyjemności. Plus był też taki, że za szkołę przyszpitalną była zniżka na rodzinny poród.
delikatny sen macie dziewczyny, mnie burza nie budzi, co mówić o ruchach synka Olinka.
Zapomniałam wczoraj o urodzinkach M, przypomniał mi, jak wróciłam z opery, ale mi było wstyd
dobrze, że chociaż dostał prezent w weekend.
A już w piątek urodzinki synka Delfinka, w tym samym dniu mają bal przebierańców w przedszkolu a prezent dla niego już czeka schowany w szafie.
Dzisiaj się porządnie wyspałam i przeziębienie zaczyna ustępować. Teraz zmykam poczytać, wczoraj wieczorem zaczęłam nową książkę.
-
8-02-2012, 14:49 #7766
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
witajcie,
ja na chwilkę. Odwiedziła mnie dzisiaj 'kwietnióweczka" ze szkoły rodzenia i troszke sobie poplotkowałysmy :)
Teraz ide troche poleżeć :) Emilka tańczy, więc ja troszkę "popodglądam"
buziaki moje brzuszki kochane :*
-
8-02-2012, 15:07 #7767
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
sonisia- gratulacje, to ładnie podziałałaś i będziesz miała pół roku spokoju od uczelnianych spraw
fajnie, że skupisz się tylko na maluszku, a wcześniej przeprowadzce 
kasia- i to się nazywa powrót
oj kochana takiego posta to ja dawno nie widziałam
ale oczywiście na plus
mam nadzieję, że da radę z tym piecem coś zrobić i to szybciej niż w piatek 
ziewaczka- gratulacje ! za takie osiągnięcie to nawet podwójne lody Ci się należą

reniuszek- łączę się z Tobą w bólu jeśli chodzi o zgagę.. ostatnio łapie mnie coraz częściej i to już chyba nawet nie wiąże się ze zjedzeniem czegoś konkretnego.. dla mnie to zupełnie nowe ,bo z Ninką nie miałam i tak normalnie też nie należe do wrażliwców..
A my dziś na 18:20 mamy wizytę na usg i będziemy spr przepływy więc później,albo jutro dam znać co u Tosiaka
a poza tym to wiadomo, próbuje się jak najwięcej uczyć i nie będę Wam już o tym smęcić tym bardziej, że sesja aż do końca lutego więc ile można
-
8-02-2012, 15:33 #7768Entuzjast(k)a
- Zarejestrowany
- 08-2011
- Skąd
- Olsztyn
- Postów
- 471
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
kivinko ja tez sie boje ze zielona jestem w sprawach opieki na kims tak tyciusienkim, ale mowia, ze swoje dziecko jak sie ma to sie inaczej do tego podchodzi, poza tym w szpitalu ucza przeciez jak przewijac, kąpac, brac na rece, karmic itp. Najpierw ze 2 razy pielegniarka kąpie dzidzie a Ty tylko patrzysz, to samo z przewijaniem, takze mysle ze w szpitalu sie szybko tego naucze.
Rekinasia moj emek ma zmieniac pieluchy wzorowo! Chrzesniaka swojego przewijał, takze ma doswiadczenie i sie nie wymiga ze nie umie, czy cos tam cos tam
zjadlam wielki deserek mniaaaam, ale celulit mi sie cofa na szczescie, juz 2 tygodnie go morduje pod prysznicem rekawica sizalowa, takze nie mam wielkich wyrzutow sumienia z powodu deserku:) Praca wydrukowana, piekna, achhhh moje dzielo:P Sie podniecam jak glupia, a przeciez teraz co drugi to magister, ale co tam
-
8-02-2012, 15:48 #7769
Odp: Pogaduchy szalonych kwietniówek 2012
Ostatnio edytowane przez wiercipiętka : 8-02-2012 - 16:04
-
8-02-2012, 15:49 #7770
reniuszek ja w dziekanacie tez nie zwojowalam za wiele, a z dziekanem od ręki :)
ciesze sie bardzo bo będę miała spokojna głowę i będę w 100% dla mojego maluszka
maksio - hi5..!!! :lauh2:
pewnie będzie miał niezłe afro jak cię tak zgaga męczy! :P
pauletta chory facet to najgorsza zmora :D moj tez narzeka ze go cos boli ale dostał konska dawkę leków i mam nadzieje ze sie zdusi w zarodku!
ja dziś lepiej (odpukac) z brzuchem, narazie nie mdli więc sie ciesze :))
od razu humor lepszy!!!
a na tej stronie z serwetkami najwlasciwsza sie moze na jakieś z małym księciem..?
wiercipietka witaj
kivinko ale masz tempo dziewczyno!
super ze te rury nie popekaly !!!
ziewaczka garatulacje..!!!!!!
to teraz 3mamy kciuki..! :):)
g_agnes mmm na łososia mam 100 pomysłów, ale chcesz z grilla czy z foli np?
pyszny jest posypany przyprawa do ryb, a następnie 3 plasterki cytryny bez skórki, listki św bazyli i do pieca w foli - pysznisci :)
albo z foli z suszonych pomidorami, rozmarynem i feta.. ;)
kasiagaw ooo zazdroszczę takiego przytulania pod kocykiem..!!!! :D:D
buziaki :***
ja tak w biegu tylko kilka postów narobilam bo znowu nerwowy dzien, grr.
mam jeszcze 10 min na zjedzeniu obiady i na SR .... pff
do wieczora kochane!



7562Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj


















Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań