51. do 58. z 58
Temat: czy jestem wyrodną matką ?
-
14-01-2010, 15:35 #51
-
14-01-2010, 19:34 #52
Odp: czy jestem wyrodną matką ?
Bardzo dziękuję za rady. Z jedzonkiem to raczej nie, bo karmie go przed snem, czekam aż się odbije i czasem odrazu zasypia, a po godzince się budzi i ma ochotę na zabawę... A z wietrzeniem to dobry pomysł, nam też to przyjdzie na zdrowie (na razie śpimy wszyscy w jednym pokoju, żeby mieć maluszka "na oku"). Smoczek czasami pomaga, ale jak jest taki pobudzony, to się wkurza, że mu go upycham!
-
14-01-2010, 19:36 #53
Odp: czy jestem wyrodną matką ?
adddaaa - ja też myślałam że ząbki, bo mały dostał gorączkę. Był dziś lekarz, powiedział, że ma trocha opuchnięte dziąsełka i troszka gardełko zaczerwienione. Wypisał leki. Ale to się dzieje (marudszenie przed snem) już od kilku tygodni
-
22-01-2010, 10:24 #54
Odp: czy jestem wyrodną matką ?
Ja moją Adulke wsadziłam do łóżeczka dałam butle i nic nie spi....polezała popłakała smoka powypluwała i juz nie dalam rady wzielam ja na ręce a ona dalej płacz....polulałam popotzycałam i usneła...przełóżyłam do łóżeczka popłakała i zasneła
tylko dlaczego czuje sie jak wyrodna matka....bo juz niedlugo wracam do pracy...czy juz nie karmie cycem....tylko 2 razy dziennie i to robi awanture ze nie chce cyca....mam doła.... a na dodatek wczoraj przycielam jej jeszcze paluszek skladajac budke w wózku.......dupa ze mnie nie matka........

-
22-01-2010, 10:35 #55
-
22-01-2010, 12:08 #56
Odp: czy jestem wyrodną matką ?
daisy ja już wiem że nie jestem wyrodną matką (zakładałam ten wątek bo za taką się uważałam) i Ty też nią nie jesteś. Ewcia ma rację. Ja z kolei niedawno podczas nocnego karmienia wzięłam małą na ręce i jakoś dziwnie mi się odgięła do tyłu, a potem miała jakiś tik i jak tylko głowkedo tyłu brała to od razu się spinała. Jezusiu jak ja ryczałam że jej kręgosłup uszkodziłam, ze będzie na wózku jeżdzić i wogóle sobie nawkręcałam. A co się okazało ona była przez sen karmiona i poprostu się tak rzucała bo chciała isc spac a nie odbekiwać. Ale to się zbiegł z moim powrotem do pracy i ja sobie nawrzucałam co ze mnie za matka, ale M mnie uświadomił że każdemu się może coś zdarzyć. Ja też niechcący raz małą zamkiem od sukieneczki przycięłam, raz podczas kąpieli niechcący za mocno pochlapałam ją wodą i do buźki się nalała tak że Jula się zachłysnęła. Ale niestety popełnianie błędów nie jest nieuniknione, trzymaj się i pamiętaj że nie jesteś w tym sama
-
22-01-2010, 13:15 #57
-
22-01-2010, 13:27 #58



LinkBack URL
About LinkBacks






Cytuj






Trzymaj się kochana







siniaczek był





Facebook

Nieśmiałe dziecko
Dzisiaj, 17:56 w Kraków