21. do 30. z 96
-
19-11-2008, 16:40 #21
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Wtam dziewczynki, ja też dopisujęsię do tego wątku.
1.Co do nocnego budzenia to Tomek miał identycznie jak mu szły zęby, co chwilę sie budził i nie dał się uspokoić, tylko w naszym łóżku zasypiał.
2. Nocnik. Mój Diabełek ma prawie 23 miesiące i nie bardzo sobie radzimy z nocnikiem, to znaczy czasem woła, ale jak jest zajęty zabawa to zapomina o wszystkim i nawet jak go pytam czy musi na nocnik, to mówi, że nie. Jedyne czego się nauczył, to przed samym spaniem zaraz po przebudzeniu.W nocy nie sika wcale, budzi się z całkiem suchym pampersem.
3. Co do wózka to mały będzie miał 2 lata i 7 miesięcy jak sie urodzi braciszek albo siostrzyczka, więc raczej nie kupię podwójnego. Na pewno kupie chustę dla maluszka, a Tomek za raczkę, albo w wózku. No i myślę o spacerówce tej co może być od narodzin, to będą jeździć na zmianę. no jeszcze na pewno kupię podstawkę dla straszego tą montowaną z tyłu wózka, na której się jeździ na stojąco.
-
19-11-2008, 16:44 #22
-
19-11-2008, 23:22 #23
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
-
20-11-2008, 09:20 #24Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 09-2005
- Postów
- 582
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Dzięki Dziewczyny!!!! Ogromne!!! Jest mi bardzo miło, że zechciałyście przeczytać, i kurde teraz ja ze szczęścia mam łzy w oczach po tych Waszych miłych słowach.

Oj te hormony.....
A my dziś spaliśmy we czwórkę... bo padał deszcz całą noc. Ja już się wczoraj śmiałam, że Jacek wykupił sobie u nas abonament.
A o przed 24.00 Janek miał zły sen i też Go zabraliśmy, tyle dobrego, że nie obudził się przed budzikiem czyli do 6.30 spaliśmy.
Jacek 21.04.2000
Jaś 20.03.2006
Jagoda 2.07.2009
Aniołek 15.10.2007
-
20-11-2008, 10:08 #25
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Lucy zgadzam się z Tobą, że dużo zależy od rodziców i tego jak nastawią starsze dziecko. Mam nadzieję, że między moimi dzieciakami będzie taki sam świetny kontakt jak między Tobą i bratem.
Impersja wow nieźle Ci wyszło z tym nocnikiem. Ja swoją córkę zaczęłam przyzwyczajać dopiero kiedy skończyła 1,5 roku. Wydawało mi się, że wcześniej nie ma sensu, a tu proszę twój maluch pokazał, że jest inaczej.
O prezencie od dzidzi dla starszaka też słyszałam i uważam to za dobry pomysł. Natomiast nie powiedzenie, że czegoś nie zrobimy ze względu na ciąże wydaje mi się strasznie ciężkie. Boję się, że mogę nawet nie pomyśleć i coś takiego chlapnąć.
Kaśka ja też się wzruszyłam jak przeczytałam o Twoim starszym synku. Świetny i bardzo mądry musi być z niego chłopak.
Ja właśnie też ze względu na możliwość poronienia nie chcę nic mówić Uli zanim nie usłyszę serduszka.Ostatnio edytowane przez Sam : 20-11-2008 - 10:25




-
20-11-2008, 11:12 #26
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Kaśka chylę czoła przed Tobą pięknie to opisałaś łezka się zakręciła także w moim oku

Mój synek jeździ jeszcze czasem w wózku ale to głównie dlatego że teraz wszędzie mam daleko, na zakupy itd i wygodniej mi jak on siedzi w wózeczku ale chodzić też lubi więc na pewno jak się urodzi maluszek to już nie będzie jeździł będize miał prawie 3,5 roku
Jeśli chodzi o nocnik to też sadzałam Michasia od małego jednak na niewiele się to zdało, tak naprawdę zaczął wołać i był gotowy do zdjęcia pieluchy na początku wakacji tego roku
-
20-11-2008, 11:17 #27Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 09-2005
- Postów
- 582
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Magduska, dzięki .

Mój starszy miał już skończone trzy lata jak się zdecydował na zdjęcie pieluchy. Do przedszkola już rok chodził.
Panie też Go uczyły i nic. Ale za to odstawił pieluchy z dnia na dzień i na noc też nie pozwolił sobie założyć. Trzeba do wszystkiego dorosnąć.
A młodszy tak jak pisałam, nadal kupkę robi do pieluchy. Przychodzi i trzeba założyć, zrobi i zdejmujemy.
Jacek 21.04.2000
Jaś 20.03.2006
Jagoda 2.07.2009
Aniołek 15.10.2007
-
20-11-2008, 12:17 #28
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Jednak każde dziecko jest inne i trzeba do niego indywidualnego podejścia
.




-
21-11-2008, 12:35 #29Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 09-2005
- Postów
- 582
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Ja tak z innej bajki. Moje starsze dziecko ma w tym roku komunię i właśnie się wczoraj dowiedziałm, że zmarł jego ksiądz, który prowadził ich od pierwszej klasy
. Szok miał 42 lata, wylew i koniec.
Tak jakoś wcale nie mogę się oswoić z tą myślą. Naprawdę bardzo fajny gość był z Niego.Jacek 21.04.2000
Jaś 20.03.2006
Jagoda 2.07.2009
Aniołek 15.10.2007
-
24-11-2008, 14:05 #30
Odp: Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech
Dziewczyny może Wy będziecie mieć ciut więcej weny niż ja....

Szukam prezentu dla 6-latka!!! Niestety Gwiazdka i urodzinki wypadają właściwie w tym samym czasie, różnica dosłownie tygodnia.... A każdą rzecz którą dostaje "rozprawicza" w kilka dni i po zabawce



LinkBack URL
About LinkBacks






Cytuj

Ja po trzecim to chyba radykalnie przechodzę już tylko na trzecią fazę... Bo w tym tempie do 40 będę miała drużynę piłkarską, a mimo wszystko nie jest to chyba moim marzeniem 
ale w tym przypadku tj pojawienia sie w rodzinie drugiego dziecka i reakcji na nie starszego - mocno wierze w że tak powiem "psychologię". Myślę, że odpowiednie nastawienie starszej pociechy (czyli właśnie to co robisz) podparte np dobrymi książkami na ten temat (myśle, że ja bardzo dużo starałabym się na ten temat przeczytać) ma tu kluczowe znaczenie - czy dziecko będzie się cieszyć na ta perspektywę, czy będzie jej oczekiwac, czy poczuje się bardziej "dorosłe", ważne i potrzebne czy poczuje coś na kształ odrzucenia i zepchniecia na dlaszy plan, a w konsekwencji wrogosc do nowego rodzenstwa. 





Facebook

Nieśmiałe dziecko
Dzisiaj, 17:56 w Kraków