Strona 3 z 880 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni
21. do 30. z 8798
Drzewko podziękowań869Podziękowań

Temat: zdrowie naszych maluszków ( kolki i inne dolegliwości)

  1. #21
    Fan(ka) Avatar niunians
    Zarejestrowany
    02-2009
    Skąd
    Nowy Sącz
    Postów
    2 395

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    w przychodni do której jesteście zapisane trzeba wybrać lekarza rodzinnego dla siebie, położną i pielęgniarkę środowiskową. Najlepiej wybrać samemu, więc należy iść do przychodni i wypełnić wniosek. Szpital w którym rodzi kobieta informuje przychodnię po wyjściu ze szpitala że rodząca wróciła do domu. Przychodnia kieruje wtedy położną do domu. Pierwsza wizyta położnej to kontrola krocza i ran mamy, nauka przystawiania do piersi jeśliby to było źle robione i kąpiel z pielęgnacją. Położna przychodzi zwykle w drugim dniu pobytu w domu. Zwykle przychodzi ok 3-4 razy żeby zerknąć na mame i dzidzie i odpowiedzieć na pytania. Warto żeby tatuś był wtedy również w domku :)) Tak jest u mnie w mieście teraz a jak było wcześniej to nie wiem (wcześniej nie wybierało się położnej tylko przychodziły różne)


  2. #22
    Entuzjast(k)a Avatar luandzia1
    Zarejestrowany
    01-2007
    Skąd
    Bielsko-Biała
    Postów
    2 725

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    u mnie polożna była chyba raz rany krocza nie oglądała tylko dziecko coś tam ogólnie powiedziała o karmieniu żółtaczce (bo mała miała) i takie tam potem byla jezcze pediatra i tyle

  3. #23
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Warszawa/ Białystok
    Postów
    798

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    ja jeszcze się nie orientowałam jak to jest u mnie. ale znajoma mówiła, że tutaj była pani u niej raz, zdjęła szwy, i grzecznie herbatkę wypiła, kilka rad dała i z uśmiechem wyszła z domu...
    ja mam wrażenie, że w tej chwili te wizyty są na zasadzie wsparcia i dobrej rady niż sprawdzania sytuacji... choć wiadomo, że strzeżonego pan bóg strzeże...

    o tej kobiecie co jej dziecko zabrali, bo bałagan był to też słyszałam. tylko, że tam dochodziła również sprawa, że to któreś z kolei dzicko, a ona była lekko niedorozwinięta. a ojciec dziecka, choć dobry człowiek- to w domu mało pomagał... broń boże nie popieram decyzji o zabraniu dziecka, ale chcę podkreślić, że to, ze był tam bałagan to nie jedyna przyczyna...

  4. #24
    M i K moje szczescia:-) Avatar gie-oska
    Zarejestrowany
    08-2006
    Skąd
    Wroclaw
    Postów
    4 723

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    Cytat Napisał laparada Zobacz post
    ja jeszcze się nie orientowałam jak to jest u mnie. ale znajoma mówiła, że tutaj była pani u niej raz, zdjęła szwy, i grzecznie herbatkę wypiła, kilka rad dała i z uśmiechem wyszła z domu...
    ja mam wrażenie, że w tej chwili te wizyty są na zasadzie wsparcia i dobrej rady niż sprawdzania sytuacji... choć wiadomo, że strzeżonego pan bóg strzeże...
    szwy jej zdjela w warunkach domowych??takie rzeczy robi sie w szpitalu...ale mnie tym
    troche zszokowalas!!





  5. #25
    Wrześniowe mamy'06 Avatar Thea.
    Zarejestrowany
    09-2006
    Skąd
    Wrocław
    Postów
    493

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    A ja słyszałam o ściąganiu szwów w domu, chociaż sama byłam skierowana po 5 dniach do szpitala na izbę przyjęć. Naczekałam się dwie godziny martwiąc się czy mała w domu za mną nie płacze itd, a ściąganie trwało może 2 minuty. Wolałabym , żeby mi zrobili to w domu.

    Po porodzie w szpitalu podałam przychodnię, do której chcę zapisać Emilkę. Nie byłam tam wcześniej, nie mam nawet wybranego lekarza rodzinnego, a tym bardziej położnej. Lekarka zapisała tylko adres tej przychodni i jakoś kilka dni po powrocie do domu zadzwoniła do mnie położna i umówiła się na wizytę. Była dwa razy, zostawiła telefon polecając się na przyszłość, była młoda, bardzo miła, uczynna. Na wiele pytań odpowiedziała. To ona uczuliła mnie, żeby na początku (3 miesiące ) nie używać poduszki, nawet tej najcieńszej, a cały materac pochylić pod kątem, tak by główka była wyżej (w razie ulania w nocy itp dziecko się nie zadławi). Ona powiedziała mi jakie są lekarki w przychodni, do której warto pójść itd.
    U nas na wizytę patronażową miała obowiązek przyjść również lekarka , ale praktyka jest taka, że położna umawia na pierwszą wizytę już w przychodni, żeby oszczędzić lekarkom zachodu.
    Doradzała mi co mam jeść, bo Emilce pojawiła się wysypka (rozpoznała uczulenie na białko mleka krowiego).

    Wizyty położnej wspominam baardzo dobrze, może dlatego że była młoda i pełna zapału.
    Ostatnio edytowane przez Thea. : 6-08-2009 - 19:38
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvk6nllgzytb0x.png

  6. #26
    Zadomowiona(y)
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    179

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    U mnie tez szwy zdejmuje polozna w domu

  7. #27
    Fan(ka) Avatar Ewelia
    Zarejestrowany
    11-2007
    Postów
    1 499

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    O kurcze, to tak pozno zdejmują szwy?? Ja po cesarce mialam zdjęte szwy w 3 dobie A na krocze to chyba rozpuszczalne kładą u nas

    U mnie to bylo tak, ze chyba oni informuja kogo trzeba, po kilku dniach przyszla polozna, chyba po 10 bo małej akurat pępek odpadł. Pogadała troche o karmieniu, ubieraniu, powiedziala zebym nie brala sie za zadne sprzatanie i prasowanie tylko spała razem z dzieckiem a później plotkowała chyba z pół godziny z moją babcią Ogólnie bardzo miła kobieta, dzwoniłam do niej kilka razy spytać o rózne rzeczy. I powiedziała zeby robić to co mi intuicja podpowiada.

  8. #28
    ;) Avatar malina1979
    Zarejestrowany
    06-2009
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1 153

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    To już mniej więcej wiem co to jest wizyta patronażowa:) Wcześniej o tym nie słyszałam.. Wywnioskowałam z niektórych postów, że wizyta ma również skontrolowanie, czy rodzina nie ma zadatków na patologiczną:) Za chwilę będzie jak w Stanach, za każdą pierdołę będą Ci mogli dziecko zabrać.. Co z tego, że będzie ono bez rodziców nieszczęśliwe
    Ciekawa jestem jak to będzie u mnie wyglądało... mieszkam 35 km od miejsca zameldowania.. jak położna wpadnie niezapowiedziana, to ani dzidziusia ani mamusi nie zastanie:):) I co wtedy???



  9. #29
    M i K moje szczescia:-) Avatar gie-oska
    Zarejestrowany
    08-2006
    Skąd
    Wroclaw
    Postów
    4 723

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    Kurcze dziewczyny ja dopiero od Was sie dowiedzialam o sciaganiu szwow w domu...ale to chyba zalezy od miasta i szpitala..ja musialam jechac na sciagniecie szwow po 10dnia do szpitala gdzie rodzilam...

    Malina polozna u mnie dzwonila zanim przyszla aby nie chodzic na darmo!moze i u Ciebie tak bedzie??





  10. #30
    Entuzjast(k)a
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Szczecin
    Postów
    271

    Domyślnie Odp: wizyty patronażowe

    Ja mam tylko jedną położną środowiskową w przychodni, więc wiadomo, że tylko ona może się zjawić Ale ogólnie to lekarka mówiła, żeby jeszcze przed porodem wybrać położną z przychodni, a potem ona tylko dostaje "cynk" i nie trzeba nic załatwiać

    Co do tej rodziny której odebrano córeczkę(chyba 3dniową!!!), to sprawa wygląda tak, że to są ludzie biedni, matka ma podobno lekkie upośledzenie umysłowe, a ojciec ponad 60lat. Mimo to wychowali już trójkę zdrowych, fajnych dzieciaków i jakoś ani wiek ani to rzekome upośledzenie im w tym nie przeszkodziło. Sędzia, która odebrała im córeczkę, 5lat wcześniej chciała pozbawić ich praw to pozostałej 3dzieci. Czyli problem tkwi po prostu w pani sędzi...Może przeżyła jakąś traumę...

Strona 3 z 880 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •