971. do 973. z 973
-
23-05-2012, 20:30 #971
Odp: Listopadowe maluszki- bilanse i zdrowie
Dziś Artur był na szybko zważony, waży 7850 g, nie wiem ile mierzy, nie było czasu, może sama go zmierzę miarką. Dostał Bebilon Pepti 2 zamiast Nutramigen (lubił go, bleee) i dziś wieczorem już pochłonął porcję kaszki razem z nim, smakowało.
Ja mogę już poszerzyć swoją dietę o nabiał, oczywiście obserwując Małego. Wiecie, tak kochałam sery żółte, pleśniowe, ale przez te prawie 6 miesięcy odzwyczaiłam się i jakoś teraz się do nich nie rwę
Pani dr alergolog powiedział, że mogę dać Arturowi kaszkę ze świezymi truskawami (jak już będzie pełen sezon na nie), mam unikać tylko owoców tropikalnych.
-
Wczoraj, 16:17 #972
Odp: Listopadowe maluszki- bilanse i zdrowie
Byłyśmy z Zosią dziś u lekarza, bo mała od ponad tygodnia ma wodnisty katar, trze oczka i łzawi jej prawe oczko. "Domowa lekarko-farmaceutka" czt. Ania
(ja znaczy się) - stwierdziła alergię na pyłki (po mamusi). Sama zaczęłam ją leczyć wapnem i Euphorbium. Dziś dopiero dostałyśmy się do naszej pediatry i nie myliłam się - Zośka jest alergikiem. Lekarka ją zbadała i powiedziała, że to na pyłki. Testy robi się dopiero od 3 roku życia, więc zostało nam wapno, krople do nosa, fenistil w kropelkachi krople do oczu. A jaka jazda z zakrapianiem oczu takiemu bobikowi...
Zosiek tak mi się męczy, nie może oddychać, trze oczy, kinol zawalony katarem - woda się jej leje z noska. Przez to i noce mamy teraz nieciekawe, bo kila razy trzeba jej ściągac katar gruszką... A było tak pięknie, jak młoda spała 9h z rzędu. No nic, mama wraca do pracy, to jak na złość pojawiła się alergia.
Mam nadzieję, że dzięki tym lekom jej ulży, bo mi żal dzidziusia - sama wiem, jak to wkurza, jak wszystko szczypie i nos swędzi.
-
Wczoraj, 17:05 #973
Odp: Listopadowe maluszki- bilanse i zdrowie
Anek współczuję alergii Zosi! Sama mam alergię na pyłki i ciągle próbuje sie doszukiwac objawów u Natalki. Wczoraj jej sie pojawiła taka lekka wysypka na zgięciu łokcia jednej rączki, ale dziś juz nie ma śladu. Poczekam jeszcze i bedę obserwować. A Zosieńce współczuję, bo też wiem jak to jest jak z nosa leci i oczy łzawią
Angun to super, ze juz mozesz wprowadzać po woli nowe produkty do diety
Ale tych truskawek to ja sie boję, mimo że Natalka póki co nie ma stwierdzonej alergii.



322Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj




Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki