11 831. do 11 840. z 11907
-
7-02-2012, 00:02 #11831
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
hobba klątwa lutówek trwa

mamoflavii dużo zdrówka dla was
martha1 gratulacje dla Amelki
Kurcze czy jest jeszcze jakiś bąbel który używa pampersa na noc?? U nas bardzo ciężko idzie i już brak mi sił
w dzień już koło roku ok a w nocy lipa. Jak wy sobie z tym poradziłyście??/
-
7-02-2012, 08:54 #11832
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
Mamoflavii zdrówka dla Was kochana !!! U nas mrozy troche mniejsze i też trochę pada śnieg, ale mi akurat ta pogoda w miarę pasuje, bo wymrozi te dziady co w powietrzu latają i się trochę atmosfera oczyści :) zima to zima
.
Paulusia to gratuluje córeczki
!!
Martha gratulacje dla Amelki
. Znam ten ból bo moje dziecię tez oporne na ten nocnik okrutnie
. Co prawda w dalszym ciągu nie woła jak chce siku, ale coraz dłużej trzyma i jak mu napomknę to od razu leci robić
. Kupa za to idzie bezbłędnie zawsze tam gdzie ma iść bez przypominania. Ostatnio nawet na wyjścia nie ubieramy pieluchy, co jest naszym mega sukcesem 
.
Paulusia a jeśli chodzi o nocki to ja planuję przyatakować jak będę wstawać do małego, bo w sumie Bartek w nocy siku nie robi, ale rano nie jestem w stanie się zmusić, żeby go wysadzić na nocnik jak tylko się obudzi, bo mi się nie chce
-
7-02-2012, 12:21 #11833
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
Martha gratulacje dla Amelki
U nas też tak było, nie chciała siadać, a jak siadła to już poszło bez problemów 
Paulusia u nas też na noc jest pampek. Ostatnio próbowaliśmy pożegnać się z nim, ale niestety nie wyszło. Mała siusiała w nocy i tak spała, a rano była zrozpaczona, że jej się nie udało zatrzymać. Dlatego doszliśmy do wniosku, że nie ma co jej stresować i jak przyjdą cieplejsze dni, to spróbujemy jeszcze raz - bo nie nadążałam też z suszeniem
-
7-02-2012, 18:32 #11834
-
8-02-2012, 12:57 #11835
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
agniesia mialas racje. Za czesto traktuje Macka jak "doroslego". Az mi go zal momentami.
hoooba ja chce zapisac Macka do przedszkola. W marcu sa zapisy. Ale do naszego osiedlowego jest bardzo duzo chetnych. Jeszcze zadne dziecko sie tam nie dostalo, ktorego mama jest w domu z mlodszym rodzenstwem. Wiec... nie jestem dobrej mysli....
hooba paulusia ja takze druga ciaze gorzej znosilam. Ostatni miesiac ciagle chcialo mi sie ryczec bo nie mialam na nic sily, a juz najmniej na zabawe z Mackiem.
paulusia Maciek juz od roku nie sika w nocy. Budzil sie z sucha pielucha wiec w koncu przestalam mu zakladac na noc. Rozkladam mu tylko taki podklad pod przescieralo jak daja w szpitalach po porodzie o wym 60x60cm tak na wszelki wypadek. on malo pije i mysle ze dlatego nie sika.Ostatnio edytowane przez nimfii : 8-02-2012 - 13:00


-
8-02-2012, 13:05 #11836
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
Hej
Dziewczyny to chyba normalne,że druga ciąża nie jest już takim blogostanem jak pierwsza,zwłaszcza jeśli ma się tak małe,żywiołowe dziecko. Teraz już nie za bardzo jest czas by spać kiedy tylko jest ochota, czytać czy odpoczywać ponad miarę. Teraz jest już jeden skarb,który daje nam podpalić i wtedy brzusznej ciąży. No ale potem przetrwać jeszcze te 3-6 miesięcy i z górki
-
9-02-2012, 11:04 #11837
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
nimfi no z tymi przedszkolami w Krk to masakra jest
. Ja też nie liczę na publiczne a prywatne mają takie ceny czasami że masakra
. No ale dziś mam dzień w miarę luźny to poszukam czegoś w okolicy i będziemy w marcu składać podanie, może się uda
.
-
9-02-2012, 15:32 #11838
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
Witam Wszystkie mamuski i nasze lutowiątka :))) Dawno mnie nie było.Mam mnustwo problemow osobistych, no i mam prace.
U nas tzn. u Maxiola wszystko gra. Młody rosnie , rozwija sie poprawnie do wieku, bardzo ładnie mowi. Wszystko rozumie, jest fajnym chłopaniem. Tylko zgodnie z wiekiem zaczyna sobie " pozwalać" . Zaczyna po malutko testować moją cierpliwość. troche psotuje. Ale to wszystko jest do zniesienia. Najgorzej jest z płaczem. Beczy na zawołanie, bez powodu i jak go sobie znajdzie. wymusza tym bekiem co tylko zechce u mnie i u rodzeństwa. To chyba jedyny minus jaki posiada moj syneczek. Generalnie jest wsio ok. bardzo mi pomagają starsze dzieci. No i moja Maja tez juz wyrosła z psotowania. Pozdrawiam Was wszystkie mamuśki i śle duzo buzioli dla naszych dzieciaczków.
-
10-02-2012, 09:36 #11839
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
hooba a mozesz mi napisac w jakiej okolicy szukasz predszkola dla swojego syna? Ja w okolicy Tomexu bo tam mieszkamy :) Ale wiesz sasiad mi mowi ze ma na oku jakies przedszkole prywatne dla corki za 400zl miesiecznie. to bardzo tanio. Wiec go podpytam jak sie macviek nie dostanie do publicznego.
Chcialam aby młody chodzil choc ze 2 dni w tyg do przedszkola zeby sie z dziecmi pobawil bo o jest strasznie niesmiały :( Po mamusi :P

-
10-02-2012, 10:19 #11840
Odp: Nasze maleństwa - pediatra, problemy, radości, jak rosną nasze pociechy
Nimfi my mieszkamy na Zakrzówku więc Ruczaj byłby najlepszy
. Jest tu tych przedszkoli od groma, ale 700-800 zł bez wyżywienia to za dużo dla nas
. No i chciałam posłać Barta z takich samych powodów jak Ty Maciusia, bo on straszny dzikusek jest
. Jak byś coś wiedziała to daj znać
.
mikimauro witaj
Dobrze że dzieciaczki się zdrowo chowają i mam nadzieję że problemy osobiste zostaną zażegnane. Trzymaj się



150Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks






Cytuj













Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki