21. do 30. z 2696
Temat: Środki lokomocji maluchów
-
24-11-2009, 22:48 #21
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
A trzykolowce, to juz chyba wogole wyszly z mody, coraz rzadziej takie widac i to raczej maja je mamy, po wczesniejszych pociechach. A wiec jaki i szpan?
-
24-11-2009, 22:51 #22
-
24-11-2009, 22:56 #23
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
Ze sa wywrotne to fakt. Kolezanka kiedys taki miala i jak go czasami prowadzilam, to co raz machnal mi sie na bok. Niestabilne toto jest, oj tak.
-
25-11-2009, 00:04 #24
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
Na początku też myślałam, że będę zabierać do góry tylko dziecko w gondoli, a stelaż zostawiać na klatce, ale sprzedawca w sklepie uświadomił mnie, że wózki są teraz w modzie jak kiedyś radia samochodowe... Tym bardziej, że planowany zakup nie należy do najtańszych. Trzeba będzie najwyżej biegać na dwa razy po tych schodach... Ewentualnie w grę wchodzi jeszcze opcja zostawiania stelaża w bagażniku, bo auto parkuję na strzeżonym. Dzięki za podsunięcie pomysłu
-
25-11-2009, 01:48 #25
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
Jeździłam trójkołowcem ponad rok i nigdy mi się nie machnął ani nie stracił stabilności
magda102 - skąd wniosek, że trójkołowiec jest "dla szpanu"?
Proponuję skupić się na rzeczywistych wadach/zaletach, a nie wycieczkach personalnych pod kątem tych, którzy wybierają inaczej 
Faktycznie, na podjazdach trzeba unieść lekko przednie koło. Za to trójkołowcem bardzo łatwo zawraca się w miejscu czy skręca. W Implaście, który miałam, podnóżek miał normalny rozmiar, jak w każdym innym wózku i nogi dziecka mieściły mi się bez problemu.
-
25-11-2009, 08:01 #26
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
Wlasnie przy schodzeniu i wchodzeniu na krawezniki, macha sie na boki. Wejsc nim po schodach nie da rady, tak jak 4 kolowcem, ze mozna przejsc przez schody, bez podnoszenia go. Nie mowie o podjezdzie na schodach, tylko o "wchodzeniu" wozkiem na schody bez podjazu. A po podjezdzie tez niewiadomo jak. A jak go podniesc to jakos tez dziwnie leci, przez to jedno kolo. A kraweznikow i schodow, jest w miescie duzo co krok. No nie wiem, chyba, ze ja nie umialam go prowadzic. A dla szpanu w tych czasach to juz nie jest. Zauwazylam juz od jakiegos czasu wyrazny powrot do czterech kolek. Dla szpanu to byl iles lat temu jak te wozki tylko weszly do sprzedazy, bo byly inne. Wiadomo cos nowego, innego jak wchodzi to zaraz moda na to.
Ostatnio edytowane przez Agate : 25-11-2009 - 08:07
-
25-11-2009, 08:17 #27Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 01-2009
- Skąd
- Warszawa
- Postów
- 4 826
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
To chyba miałaś jakiś badziewiasty trójkołowiec, ja używam jane slaloma,i nie zamieniabym go na żaden inny wóżek, lekki, (ok 9 kg), stabilny, komfortowy, ma największe siedzisko ze wszystkich spacerówek, mnóstwo miejsca, podnóżek olbrzymi, dwa rodzaje zawieszenia twarde i miękkie, pompowane koła, świetna regulację oparcia na paskach, no ale to juz wóżek z wyższej połki, kosztuje tez odpowiednio, co od razu się czuję w komforcie prowadzenia. Wczesniej miałam jedo to mam porównanie,. Jedo się nie umywa do slaloma pod każdym względem.
Ja z dośwaidczenia tez mogę powiedziec tylko jedno, że lepiej kupic używany markowy wóżek niz byle jakie badziewie. Jedo pozbyłam sie po 5 miesiącach używania, o ile gondola była jeszcz w miarę to spacerówka porażka
-
25-11-2009, 08:28 #28Fan(ka)
- Zarejestrowany
- 01-2009
- Skąd
- Warszawa
- Postów
- 4 826
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
po podjeżdzie podjechac trójkołowcem jest bardzo prosto zamiast pchac do góry to taki wózeczek się wciąga i po problemie. Ja nie mam żadnych problemów z krawężniakami, nierównościami. Wazne czy wóżek jest dobrze wywazony, stabilny, ma dobra amortyzację, i dobrze podbija pod krawężniki, a nie ilośc kół. Mnóstwo badziewia tez jest czterokołowego, moja koleżanka ma wózek mikado dopiero tym ustrojstwem podjechac pod krawężnik to wyczyn, wógóle nie podbija.
-
25-11-2009, 08:47 #29
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
Kolezanka miala wozek firmowy i nowy, a nie badziewie, czy uzywany, juz nie pamietam jakiej firmy, bo to kilka lat temu bylo. Ale ona wogole kupuje wszystko firmowe i nowe. Takze tzw. badziewie to, to napewno nie bylo. Byc moze ja nie umialam go prowadzic. Wchodzenie na schody tylem po podjezdzie, tez chyba nie jest zbyt wygodne? Ty mialas trojkolowiec i bylas z niego zadowolona, jak tobie pasowal, to to jest jest najwazniejsze. Kolezanka tez byla z niego zadowolona. A mi na kraweznikach i schodach bylo tak sobie. Ja trojkolowca nie kupie. Nawet z tego powodu, ze juz i moda sie zmienila. Ale jak ktos lubi takie wozki, to niech smialo kupuje. Najwazniejsze, zeby wozek podobla sie i odpowiadal pod roznymi wzgledami mamie. Idealnego wozka nie ma. Temu kazdemu co innego pasuje i jest tyle roznych wozkow na rynku. Gdyby kazdemu pasowal tylko jeden model, to innych by nie produkowali.
-
25-11-2009, 09:41 #30
Odp: wozek czyli pierwsze cztery kola dla malucha
ja wybrałam 2 modele:
Wózek aluminium GTX ESPIRO wózki Baby dreams (814641371) - Aukcje internetowe Allegro
kolor fioletowy
lub:
JUMPER X TAKO 3w1 najlepsza oferta ŚPIWÓR GRATIS (828380979) - Aukcje internetowe Allegro
kolor kawowy
pozostało tylko przejść się po sklepach i oglądnąć te modele
zakup prawdopodobnie pod koniec marca



135Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks

Cytuj














Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki