1 881. do 1 888. z 1888
-
23-05-2012, 10:51 #1881
-
23-05-2012, 11:17 #1882
Odp: Maluszkowy rozwój miesiąc po mięsiącu - czyli co już potrafię ... :)
Teraz gratulacje jakie to dzieci zdolne i opanowują coraz więcej umiejętności a za chwilę będą wyrazy współczucia bo zepsuły, wyrzuciły, połamały, zalały, uciekły, zjadły, zrobiły


Joluś jak nastolatki albo i gorzej, z jednej strony atakuje indiańska Purchawka a z drugiej kukułka Zuzia, która już za dużo wie i niestety antykoncepcja zupełna
Najpierw się człowiek kryje przed rodzicami a potem przed dziećmi
-
Wczoraj, 11:04 #1883
Odp: Maluszkowy rozwój miesiąc po mięsiącu - czyli co już potrafię ... :)
Chwalę się, że wczoraj byliśmy pierwszy raz na dłuuuuuuugaśnym spacerze bez wózka, Tymol maszerował własną dwójką - skubaniec z godzine chodził - za ręke oczywiście, bo sam to odważny tylko w domu na dywanie i to też jak mama w pobliżu.
Co do gadania to standardowo mama, tata, baba, dada - mruczy jak mu cos smakuje mmmmmmmmmmmmmmmm i w swoim chinskim jezyku nawija cały czas i śpiewa.
Z nasladowaniem zwierzatek - to kurcze wielkie WOW dziewczyny respect i gratulacje - bo to bardzo szybko Wasze dzieciaczki zalapaly.
My jestesmy an etapie uczenia się i pokazywania noska, oczka, buzi, ucha itd czesto się nam jeszcze myli, ale wazne ze checi są ;)
Co jeszcze, Tymol to calusnik okropny jest! Jak go trzymam na rekach potrafi sobie odkrecic moja glowę, zazwyczaj za wlosy żeby mi dać buziaka sliniaka, bardzo czesto zresztą się domaga buziakow - lovelas mi rosnie jak nic :S
Oczywiscie zapalanie i gaszenie swiatla, wciskanie guzika do windy i wchodzenie po schodach to najlepsze zabawy na swiecie :)
-
Wczoraj, 11:50 #1884
Odp: Maluszkowy rozwój miesiąc po mięsiącu - czyli co już potrafię ... :)
Alex gratulacje dla Olinka :):):)
Hope he he to co trzeciej dzidzi niet????????????
Żelka zdolnego masz synia:) Igi też lubi się przytulać i całusy dawać (mamie oczywiście)
Wczoraj stwierdziłam,że z dzieci to jednak dobrzy obserwatorzy są. W przychodni młodemu się nudziło więc do zabawy w końcu dałam mu swoje klucze.Wziął je i od razu pobiegł do drzwi, wspiął się na paluszki i próbował do zamka włożyć (za mały jeszcze jest i nie sięgnął). W szoku byłam bo nigdy kluczami się nie bawiliśmy, a on wiedział do czego one służą:)
-
Wczoraj, 13:37 #1885
-
Wczoraj, 16:01 #1886
Odp: Maluszkowy rozwój miesiąc po mięsiącu - czyli co już potrafię ... :)
Gratki dla wszystkich lobuzow!!! Kochane, przeeeeekochane nasze majowczatka!!!!!!!!!!!
Zelka, Alex - alez sie chlopcy 'rozbiegli' ! Jeszcze niedawno Olinek niechetnie raczkowal, a tu juz smiga sam, szok :D
Polcia tez woli raczkowanie - blyskawica z niej.
Jolek - Igus to spryciulek z tymi kluczami no! :*
Karolq - Zuza ma czas na nauke - na razie rozwija sie fizycznie w szalonym tempie :D
-
Wczoraj, 16:20 #1887
-
Dzisiaj, 00:35 #1888
Odp: Maluszkowy rozwój miesiąc po mięsiącu - czyli co już potrafię ... :)
o tak sprytne te majówczątka

gratulacje wszsystkich postępów
Emma pięknie rozróżnia zabawki... i inne rzeczy..
jak jej mówię " przynieś lalę z wózkiem" to idzie pieknie i przyprowadza wózek
a jak móiwe wyrzuć śmieci podając jej papierek albo cokolwiek co nadaje się do wyrzucenia .. idzie i wyrzuca
i tak samo z innymi rózbnymi rzeczami jak wsadź miskę do szuflady toe to robi...
15kg 98cm szczęścia i miłości (4260g,59cm)


12.3kg 87cm szczęścia i miłości (4kg 57cm)






1098Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks





Cytuj














Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki