My usypiamy w wozku, ale, ale bez bujania. Po prostu wkładam Tymola do jego woza, zapinam w szelki - z których szybko sam się nie wypnie (Babcia to sie boi Tych szelek - jakoś sama ich nie ogarnia ;)) - 2 min i śpi - w dzien spi w wozku, a w nocy spi w lozeczku, przelozony spi całą noc do ok 7, jak obudzi się o piatej to idzie do wozeczka na 2 h albo do nas - zalezy jak bardzo padnieci jestesmy :)
W swoim łóżeczku jakoś mu ciężko zasnąć, a ja mam unikać stresowania go i ciągłego płaczu, więc odpuszczamy kiedys sie nauczy.
Najwiekszym hitem jednak jest zasypianie na mamie, jak ta oglada film :D Skacze to głowiną po moim biuscie - z jednej poduszki na drugą :) i tez szybciorem zasypia, a i koniecznie paluszkiem musi wtedy kosmyk wlosow kiziać - przeslodkie to jest :)