Strona 3 z 48 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni
21. do 30. z 474
  1. #21
    azik
    Guest

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    ;D


  2. #22
    Marcowa Mama Agatki 2006
    Zarejestrowany
    05-2005
    Skąd
    (UK)
    Postów
    5 599

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    ;D ;D ;D ;D ;D

  3. #23
    Mama Zinella i Whitmona
    Avatar Mama Boo
    Zarejestrowany
    07-2005
    Skąd
    Górny Śląsk
    Postów
    2 022

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    Suuuuuuuuuuuuuuuuuuuper :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

    "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem." Katharine Hadley


  4. #24
    Mama Maksa i Julka Avatar koga
    Zarejestrowany
    08-2005
    Postów
    5 409

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    no to może kaczy taniec?
    polecam http://www.muglets.com/1GTI
    ;) ;D


  5. #25
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    10-2005
    Postów
    3 522

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    > Mały Jasio przechodzi obok sypialni rodziców idąc po szklankę wody.Słysząc jęki i stękania zajrzał do sypialni zastał rodziców uprawiających sex. Zanim ojciec zdążył zareagować Jasiu zawołał:
    > - O! Ja chcę na konika! Tato mogę Ci wskoczyć na plecy?
    > Ojciec zadowolony, że nie będzie musiał odpowiadać na inne pytania, zgodził się z widząc w tym możliwość dokończenia tego, co
    > zaczął.
    > Synek wskoczył mu na plecy i zaczęła się jazda. Wkrótce mama zaczęła jęczeć i stękać szybciej.
    > Jasio woła:
    > - Tato, trzymaj się teraz mocno ! W tym momencie ja i listonosz zawsze przyspieszamy!
    >
    >
    > Miś zarządził w lesie, że każde zwierze ma mu przynosić mięso do jedzenia. W przeciwnym razie będzie je bił swoim wackiem. Przyszła kolej na zajączka. A co zajączek mogł przynieść misiowi? To co sam zjada, czyli sałatę. Miś zgodnie z założeniem zaczął bić zajączka wackiem. Bije go i bije. Na to zajączek w śmiech. Miś zdezorientowany bije jeszcze mocniej, ale zjączek jeszcze bardziej sie śmieje. Miś bije wiec z całej siły, ale zajączek ciagle sie śmieje. Miś nie wytrzymał i pyta zajączka:
    > - Z czego sie tak śmiejesz?
    > - Bo jeżyk przyniósł jabłuszko!
    >
    >
    > synek pyta mame:
    > -Mamo mamo dlaczego ty jestes biala a ja jestem czarny????
    > -Synku daj spokoj....
    > -No ale mamo mamo dlaczego tak jest???
    > -Nie powinno Cie to interesowac...
    > -No ale mamo mamo kumple sie ze mnie smieja....powiedz dlaczego tak jest ze ja jestem czarny a Ty jestes biala...???
    > -Ty sie ***** ciesz ze nie szczekasz taaaaaaaaaaka impreza byla...
    >
    >
    > - Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć.
    > - Proszę jutro przynieść mocz do analizy.
    > Zdenerwował się facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia.
    > Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym.
    > Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu:
    > - Córka jest w ciąży.
    > - Żona z kimś pana zdradza.
    > - Silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany. A pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan
    > łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból.
    >
    >
    > Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
    > - Czy mogę popływać w tym basenie?
    > - Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
    > Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
    > - Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
    > - Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
    > - To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
    > - Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.
    >
    >
    > Blondynka i prawnik siedza obok siebie w samolocie. Prawnik pyta,
    > czy nie zechcialaby zagrac z nim w ciekawa gre.
    > Blondynka mowi, ze jest zmeczona, odwraca sie do okna i probuje zasnac.
    > Ten jednak nalega i wyjasnia, ze "gra" jest
    > bardzo prosta i wesola.Mianowicie beda zadawac sobie pytania i jesli ktores
    > nie zna odpowiedzi - placi 5$.
    > Ona odmawia i znow probuje zasnac, ale prawnik nie daje jej spokoju i
    > proponuje inny uklad - jesli ona nie
    > bedzie znala odpowiedzi - placi 5$, jesli natomiast on nie bedzie znal - placi 5000$.
    > To przykuwa jej uwage, poza tym i tak zdaje sobie sprawe, ze on nie da jej
    > spokoju, dopoki nie zagraja w jego gre, wiec zgadza sie.
    > Prawnik zadaje wiec pytanie pierwszy:
    > - Jaka jest odleglosc pomiedzy ziemia, a ksiezycem?
    > Blondynka bez slowa siega do portfela i wyjmuje banknot 5$.
    > Ok - mowi prawnik - twoja kolej...
    > - Co to jest, wchodzi na gore na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
    > Prawnik jest zaskoczony, wyteza umysl i nic, dzwoni do znajomych, wysyla
    > maile, przeszukuje internet i nic. Po
    > godzinie poddaje sie i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca sie
    > i probuje zasnac. Prawnik
    > jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta - co to jest, co wchodzi na gore na
    > dwóch nogach, a schodzi na trzech?
    > Blondynka odwraca sie i wyciaga banknot 5$
    >
    >
    >
    > Podchodzi facet do kiosku ruchu i prosi o paczkę fajek.
    > Kioskarka mu podaje.
    > On patrzy, czyta: UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ.
    > Facet oddaje fajki i mówi:
    > - Pani mi da takie z rakiem
    >
    >
    > Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
    > - Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
    > - No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
    > - Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
    > - Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
    > - Dziękuje ci mój przyjacielu.
    > Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
    > córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
    > - Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
    > - Niemożliwe! - mówi jedna.
    > - Nieprawdopodobne! - mówi druga.
    > - No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
    > Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
    > - Obie?
    > - Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
    >
    >
    > Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 80 na karku. Pewnego razu wpadł do niej pastor omówić szczegóły jakiejś kościelnej
    > uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę.
    > Pastor usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi.
    > Ku wielkiemu zdziwieniu pastora, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze
    > bardziej zaniepokoiło pastora to fakt, że w szklance tej płwała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa.
    > Pastor chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej plywającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
    > - Pani Stasiuł- tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
    > - Ooo tak, dobrze, że pastor pyta. Czyż to nie wspaniałe? Słlam sobie raz przykoscielnym parkiem i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy umieścić na organie, zapewnić, by było wilgotne to ochroni przed roznoszeniem się chorób. I wie pastor co ... przez całą zimę nie miałam przeziębienia.
    >
    >
    > Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
    > Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci ale przeszedł
    > Drugi Niemiec. Myślał że nie wytrzyma ale też jakoś przeszedł.
    > No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągną gacie i wywalił wiewiórkę.
    > Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił.
    > Ruski:
    > No dobra powiem:
    > Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązke, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem...
    >
    >
    > W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni
    > wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala
    > chate wolna przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego
    > korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlowali
    > korzystajac z nieobecnosci starszych.
    > Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu
    > i rodzice z kwitkiem wrocili z powrotem i przylapali
    > mlodych w lozeczku.
    > Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie:
    > - O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod,
    > uwazali mnie za takiego porzadnego. A tu co?
    > Dziewczyna sobie mysli:
    > - Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc
    > milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia kurwe poznali.
    > Ojciec sobie mysli:
    > - Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa!
    > A serce matki:
    > - Jak ta szmata nogi trzyma! Przeciez mu niewygodnie!
    >
    >
    >
    > Dwóch gejów zderzylo się samochodem. Wysiada jeden i wysiada facet z drugiego samochodu. Facet mówi:
    > -Panowie, moze bysmy sie jakos dogadali?
    > Gej na to:
    > -Gieniu, dzwoń po policję!
    > Facet wyciąga 100zł. Gej na to:
    > -Gieniu, dzwoń po policje!
    > Facet wyciąga 200zł. Gej na to:
    > -Gieniu, dzwoń po policje!
    > Facet wyciąga 500zł.Gej dalej:
    > -Gieniu dzwoń po policje!
    > W pewnym momencie facet:
    > -A ch** wam w d***!
    > Gej na to:
    > -Gieniu nie dzwoń! Pan chce się dogadac!
    >
    >
    >
    > Kupowal facet od rolnika chalupe nad jeziorem. I pyta go:
    > - Panie, a jak tutaj z komarami?
    > - Noooo... czasem sa, ale my znalezlismy sposob!
    > - Tak? Jaki
    > - Nooo.... sadzamy tesciowa na laweczce przed chalupa i smarujemy jej twarz miodem. I te komary leca do niej i jest spokoj.
    > - Ale ona sie przeciez zadrapie na smierc!
    > - Nieeeee... jest sparalizowana...
    >
    > Zona mówi do meza:
    > - Kochanie, Jas juz chodzi.
    > - To niech idzie do sklepu po papierosy.
    >
    >
    >
    > Do hotelu w Zwiazku Radzieckim pozna pora przybyl podrozny:
    > - Poprosze o pokoj na jedna noc.
    > - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju piecioosobowym.
    > - Moze byc, w koncu to tylko jedna noc - odpowiedzial podrozny i pomaszerowal do wskazanego pokoju.
    > Ulozyl sie wygodnie i zamierzal zasnac, ale wspoltowarzysze grali w brydza, opowiadali sobie kawaly i co chwila wybuchali glosnym smiechem. Podrozny ubral sie i zszedl do recepcji:
    > - Poprosze 5 herbat na gore za jakies 10 minut.
    > Wrocil do pokoju i mowi:
    > - Panowie, tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przeciez tutaj moze byc zalozony podsluch.
    > - Co pan?! W hotelu?
    > - Mozemy to latwo sprawdzic. - Panie kapitanie! Poprosze 5 herbat pod 14.
    > Rzeczywiscie, w tym momencie przynosza herbate. Wspoltowarzysze z lekka obawa klada sie spac. Rano podrozny wstaje i widzi ze procz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
    > - Co sie stalo z moimi wspollokatorami?
    > - Rano zabrala ich milicja.
    > - A mnie dlaczego nie zabrali?
    > - Bo kapitanowi spodobal sie ten dowcip z herbata.
    >
    >
    > Szefowie najwiekszych bankow na swiecie zorganizowali mistrzostwa swiata we wlamywaniu sie do sejfu. Zasada byla taka:
    > Reprezentacja kraju ma minute na wlamanie sie do sejfu przy zgaszonym swietle. Po minucie zapala sie swiatlo, co jest rownoznaczne z przegrana.
    > Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udalo sie.
    > Nastepnie startuja Hiszpanie... ta sama sytuacja.
    > Potem kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje sie nikomu.
    > W koncu startuja Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale swiatlo sie nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
    > - Rychu mamy tyle kasy, na cholere ci jeszcze ta zarowka?
    >
    >
    >
    > Szpital, godz 8 rano...
    > Właśnie trwa oprawa...Nagle podrywa sie młoda lekarka i zmieszana mówi:
    > - Panie ordynatorze, zapomniałam pieczątki
    > - Jak to - pyta ordynator - przychodzi Pani do pracy bez najwazniejszego dla lekarza narzędzia???
    > - Myślałam że najważnejszym narzędziem dla lekarza jest jego głowa! - odpowiada zmieszana lekarka.
    > A co Ordynator popukał palcem w papiery leżace na stole....
    > - Prosze mi tu *******nąć głową....
    >
    >
    >
    > cZego byś nie chciał usłyszeć na stole operacyjnym??
    >
    >
    > Lepiej to gdzieś schowajcie, przyda się do autopsji.
    > *Niech ktoś zawoła sprzątaczkę ze szmata do podłogi i wiadrem.
    > *Przyjmij te ofiarę, o Wielki Panie Ciemności!
    > *Burek! Burek, wracaj i oddaj to, co zabrałeś!
    > *Chwilkę, jeśli to jest śledziona, to, co ja trzymam w ręce?
    > *Eeee... Podaj mi to tam, no... To, co?...
    > *O nie! Zgubiłem mojego Rolexa!
    > *Ups! Ktoś już kiedyś przeżył 500ml dopaminy?
    > *Cholera, znowu zgasło światło!
    > *Wiecie, na nerkach można zrobić niezły interes. Patrzcie, ten facet ma
    > dwie!
    > *Niech wszyscy się cofną! Zgubiłem szkła kontaktowe!
    > *Możesz zatrzymać to cos? Jak tak pulsuje, to nie mogę się skoncentrować.
    > *A to, co tu robi?
    > *Nie cierpię jak pacjentowi czegoś brakuje.
    > *Fajne to było! A możesz teraz tak zrobić, żeby podskoczyła mu noga?
    > *Szkoda, ze zapomniałem okularów.
    > *Słuchajcie, to będzie dla nas wszystkich bardzo ciekawe doświadczenie.
    > *Sterylny, sterylny... Podłoga jest czysta, to do roboty.
    > *Co to znaczy ze on nie przyszedł tu na zmianę płci?
    > *Ktoś widział gdzie położyłem skalpel?
    > *A teraz usuwamy mózg podmiotu i umieszczamy go w ciele małpy.
    > *Dobrze, zrób teraz zdjęcie z tej strony. To naprawdę niezły wybryk natury.
    > *Ten pacjent ma już kilkoro dzieci, prawda?
    > *Siostro, czy ten pacjent podpisał zgodę na pobranie organów?
    > *Nie martw się. Na moje oko jest dostatecznie ostry.
    > *Co masz na myśli mówiąc "Chce się rozwieść"?
    > *To zaraz wybuchnie! Kryć się!
    > *Pali się! Uciekajmy!
    > *Kurde, ktoś wyrwał 47 stronę podręcznika!
    > *Popatrz, ma takie same wyniki jak ten nieszczęśnik z wczoraj...
    > * Dziwne są te spadki napięcia. Szpital zapłacił elektrowni, prawda?
    > * Wiem, że te leki są gorsze, ale tylko te były refundowane
    > * Jak to, rdza?
    > * Och, pamiętam cię Kowalski. To ty w szóstej klasie...
    > * On, niczego nie zauważy... Już śpi, popatrzcie...
    >
    >
    >
    > Jak poznacie ze nie jestescie juz studentami??(oczywiscie AM choć nie do wszystkiego)
    > 1. O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać.
    > 2. Seks w pojedynczym łóżku sprawia Ci trudności techniczne.
    > 3. W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.
    > 4. Twoje fantazje o seksie z trzema kobietami o skłonnościach lesbijskich naraz zostały zastąpione przez fantazje o seksie z kimkolwiek
    > 5. Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika.
    > 6. Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.
    > 7. Swoją ulubioną melodię słyszysz w windzie w budynku, w którym pracujesz.
    > 8. Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku.
    > 9. Nosisz ze sobą parasol.
    > 10. Siedmiodniowe popijawy się już nie zdarzają.
    > 11. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.
    > 12. Korzystasz ze stałych zleceń i kredytu w rachunku bieżącym.
    > 13. W domu działa ogrzewanie.
    > 14. Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie i rozwodzą się,
    > zamiast się po prostu spotykać i rozstawać.
    > 15. Płacisz rządowi co rok tysiące zł.
    > 16. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.
    > 17. Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
    > 18. Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyć muzyki.
    > 19. Wstajesz rano z łóżka nawet, jeśli pada.
    > 20. Mycie się nie jest nudnym rytuałem.
    > 21. Starsi krewni nie krępują się opowiadając przy tobie kawały o podtekście seksualnym.
    > 22. Nie masz pojęcia, o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.
    > 23. Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.
    > 24. Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczenia lokalnych włóczęgów.
    > 25. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.
    > 26. Nie spędzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
    > 27. Nienawidzisz "cholernych studentów -pasożytów".
    > 28. Gdy jesteś pijany, nie czujesz już tego dziwnego pociągu do znaków drogowych.
    > 29. Nie przystoi już spać w poczekalni dworcowej.
    > 30. Nie potrafisz już przekonać mieszkających z Tobą do "picia aż do rana".
    > 31. Zawsze wiesz, gdzie jesteś, gdy się budzisz.
    > 32. Nie zdarzają Ci się już drzemki od południa do 18.
    > 33. Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.
    > 34. Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciążowe.
    > 35. Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.
    > 36. Śniadania jesz w porze śniadania.
    > 37. W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.
    > 38. Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa.
    > 39. Używałeś odkurzacza.
    > 40. Łamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej prędkości o 10 km/h.
    > 41. Zamiast mówić "Już nigdy tyle nie wypiję" mówisz "Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś".
    > 42. Ponad 90% Twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
    > 43. Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami.
    > 44. Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić.
    >
    >


  6. #26
    Fan(ka) Avatar sylwia532
    Zarejestrowany
    08-2005
    Postów
    3 545

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    ;D :laugh:
    dobry watek na poprawe humoru
    Kacper




  7. #27
    Mama Zinella i Whitmona
    Avatar Mama Boo
    Zarejestrowany
    07-2005
    Skąd
    Górny Śląsk
    Postów
    2 022

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    A może my - mamuśki wyskoczymy ze swoimi ? Hhahahaha:
    www.pokacycki.fotolog.pl

    "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem." Katharine Hadley


  8. #28
    KingaP
    Guest

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    no to MamaBoo!! Dawaj pierwsza!! :D

  9. #29
    KingaP
    Guest

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    Dostałam kiedyś od kolegi pewnien podział...

    Mężczyźni wg przedziału wiekowego:

    20 - letni mężczyzna KELNER - rozleje zanim doniesie;
    30 - letni to DRWAL - rąbie co popadnie
    40 - letni to WIRTUOZ - długo stroi, którtko gra,
    50 - letni to meteorolog - z przodu oad, z tyłu wiatry;
    60 - letni to MŁYMARZ - siedzi na workach i bawi sie sznurkiem

  10. #30
    mamaoli
    Guest

    Domyślnie Odp: UŚMIECHNIJ SIĘ ;))

    > > > Pora na kawę:> > > - Przesyłam expresik ;)> > > -Wejdź na podaną niżej stronę,> > > -wrzuć monetę,> > > -wybierz kawę,> > > -zabierz kubeczek z kawa i> > > -następnie naciśnij> > > przycisk Apri.> > >> > > http://www.cartoline.it/pics/_zoom_f...scherzi_150404

Strona 3 z 48 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 8 13 23 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Uśmiechnij się, Mamusiu :)
    By dominique.p in forum Dzieci urodzone w sierpniu 2006r.
    Odpowiedzi: 369
    Ostatni Post / Autor: 5-02-2010, 11:51
  2. <*<*<*<*Uśmiechnij sie mamusiu>*>*>*>*>
    By Rybcia_21 in forum Dzieci urodzone w kwietniu 2006
    Odpowiedzi: 243
    Ostatni Post / Autor: 3-02-2010, 22:17

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •