30 711. do 30 720. z 57949
-
12-03-2010, 17:06 #30711
Odp: marzec 2010
Co do liczenia skurczy ja znowu czytałam że trzeba liczyć odstęp od końca skurczu do początku następnego, no i czas trwania skurczu. Jak będę co 5 min. tak przez godzinę to zapraszamy do szpitala
Tak też słyszałam od położnej, ale to niby się sprawdza u pierworódek, a jak u tych dziewczyn które mają już dzidzie, no to może być różnie
Chyba z tego co pamiętam ccaroline ma większy kawałek drogi do szpitala, więc i to trzeba wziąć pod uwagę.
-
12-03-2010, 17:23 #30712
Odp: marzec 2010
Caroline, trzymam kciuki za szybki i bezbolesny poród :)
ja skurcze liczyłam od początku pierwszego do następnego, nie patrzyłam, ile czasu trwały, zresztą były od razu co 10 minut i częściej. tyle, że z czasem stawały się mocniejsze, ale ja ciągle myślałam, że to ból brzucha na biegunkę ;P
echhh, mama właśnie pojechała... smutno mimo wszystko...
bo powiem, że przez ostatnie 3 dni była ostra jazda, hehehe, dobrze jednak, że mieszkamy oddzielnie ;)
-
12-03-2010, 17:27 #30713
Odp: marzec 2010
Już wróciłam...tzn godzine temu ale oczywiście musialam masę telefonów zrobić bo każdy sie dobijał jak byłam na IP.
Tak więc...najpierw opiszę to o czym nie chciałam zapeszać wczoraj hihi....
w srodę wieczorem zaczęły sie skurcze, brzuch twardniał i bolał...jakoś przespałam środową nocke - jednak od rana w czwartek przez cały dzień aż do dzis do 5nad ranem miałam skurcze - mocne ale nie regularne, brzuch cały dzień twardy, pachwiny bolały, chodzić było ciężko...
dzis wiec pojechaliśmy na IP... podłączyli mnie pod KTG i...jak na złość ani skurczyku - tętno dziecka wzorowe... jak tylko zdjęli mi przyrząd do KTG to oczywiście 2 lekkie skurcze - no myślę sobie "Miki Ty złośniku"
ale nic to....
przyszła pani doktor...zbadała mnie "dowcipnie".... i co?..... i z uśmiechem na twarzy mi mówi... Jak tak dalej będzie to Pani w lecie urodzi



szyjka długa, zamknięta, główka wysoko - nie wiem jakim cudem wysoko skoro ja ledwo łażę bo mi na pachwiny uciska... no ale lekarzem nie jestem się nie znam


wszystko prysło.... bo ja myślałam że to już jak przez te 2 dni takie bóle miałam a tu nic...


jeden plus jest taki że w tym szpitalu nie czekaja dłużej niż 7dni po terminie - więc pod koniec następnego tygodnia pewnie czeka mnie wywoływanie... i boję sie jak cholera bo pewnie masakrycznie dużo mi tej oxy podadzą bo skoro na ostatniej wizycie u gina (16lutego) szyjka była długa i zamknięta... i do tej pory nic się nie skróciła - to za pewne się już nie skróci. BĘDĘ CIERPIEĆ!!! no ale mam tydzień aby się nastawić psychicznie


teraz mam sie co 2 dni zgłaszać na ktg i liczyć ruchy dziecka...
a jeśli chodzi o zwolnienie - w szpitalu mi nie wypisali bo nie prowadzą takich praktyk jak to Pani doktor powiedziała...poszłam więc do mojej przychodni a tam - że internista nie ma prawa wypisać a gin ...jeśli zapytam czy mnie przyjmie to może wypisze...ale sobie darowałam bo na pewno by mnie nie przyjął - zwłaszcza ze to nie mój lekarz prowadzacy i skoro jak mojego już kilka razy nie było i chciałam u innego załatwić to się nie zgadzali wiec niby czemu teraz by sie zgodził?...tak więc olałąm tą sprawę bo nie mam nerwów do nich...i wzięłam do poniedziałku urlop w pracy


jak byłam dziś na tej IP to dziewczyna z akcja porodową przyjechała - odesłali ją ze Starynkiewicza.
tak więc jak cos to pewnie wszystkie do Praskiego odsyłają
- lae uśmiałąm sie z tej dziewczyny a raczej z jej męża - bardziej przezywał niż ona - ona się uśmiechałą, spokojnie rozmawiała z pielęgniarką a on naskakiwał ciągle i był zdenerwowany bo się tam żadnej nie spieszyło żeby tą dziewczynę zbadać 
powodzenia...ja tam "Pier*ole nie rodzę" hahaha

-
12-03-2010, 17:30 #30714
Odp: marzec 2010
Dronka, masz rację, na inflanckiej nie odsyłają. Też się zastanawiam nad Inflancką, jeżeli mi się nie uda na Żelaznej.
A co sądzisz o inflanckiej??
Moniska, a Ty gdzie rodziłaś, bo chyba jakaś zaćma mi weszła na oczy i nie widzę...
Kurcze, boli mnie brzuch, ale żadnych skurczy bolesnych nie mam, tylko brzuch mi się spina...
Oj, czy ja kiedyś urodzę?/
-
12-03-2010, 17:36 #30715
Odp: marzec 2010
Mcgosia, to piszesz, że na żelaznej nie czekają dłużej niż 7 dni z wywołaniem?? Nawet nie zapytałam o to na IP.
Jutro mam dzwonić do mojego doktorka, jesli w nocy nie urodzę, i mam mieć jakąś konsultację- może zapiszą mnie na wywołanie, a wtedy jest szansa, aby tam rodzić :)
-
12-03-2010, 17:37 #30716
Odp: Marcowe dzieciaczki 2010 - pielęgnacja, karmienie, rozwój.
my mieliśmy 3 krótkie "spacerki": ze szpitala, potem do lekarza i potem do szpitala do tych zarazków :/
jutro bedziemy się werandować, a może we środę (wolne tutaj) pójdziemy na 10 minut na spacer ;P
na razie się boję, bo mnie ciągle straszą, że Ola wcześniak... ale we wtorek skończy miesiąc, więc nie wiem...
dziś położna była, zważyla Mychę i wyszły całe 3kilo :D
-
12-03-2010, 17:46 #30717
-
12-03-2010, 17:46 #30718
Odp: marzec 2010
Termin miałam na wczoraj, haha
Również mam te uczucie, że mnie ciśnie do kibelka, a tak na prawdę się nie chcę.
Hhahahaha
ajentka83 dokładnie mam kawałek drogi 50 km i tego się obawiam, że może być za późno jak zdecyduję się jechać, dzisiaj przez godzinę miałam skurcze regularne, ale od razu co 10 minut, później odległość była większa, a teraz raz na jakiś czas się pojawiają, lekarz kazał jechać jak będą co 15 min, ale coś czuję, że puki zdecyduję, że to już mogą być częstsze, no zobaczymy jestem dobrej myśli
-
12-03-2010, 17:51 #30719
Odp: marzec 2010
-
12-03-2010, 17:57 #30720
Odp: marzec 2010
mcGosia Ostry tekśt podoba mi się:)
Sylviontko wszystko zależy na jaka zmiane się trafi - z humorami lekarzy i położnych to różnie bywa, jak tuzin rodzących jęczy nad głową to i bedą nieprzyjemne. haha z reszta IP to jak w dziekanaie na uczelni - nieprzyjemnie i traktują cię z góry:/ a ja się nie nastawiam że szpital to hotel z 5 gwiazdkami - urodzić i do domu:) a nie chce przeżywać jeszcze stresu że mnie nie przyjmą! A na Żelaznej rodziły 2 koleżanki: 1po porodzie lezała na korytarzu dobę-brak miejsc a 2ej dziecko urodziło się przyduszone pępowiną bo nikt nie zajął się nia na sali bo tyle rodzących było!! i miło przetaczaną krew ale pewnie w każdym szpitalu są takie kwiatki ale to mnie zniechęciło na AMEN:(
Monika też na Inflandzkiej rodziła:)



7875Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj













oj, coś dzisiaj w ogóle nie kumata jestem


Facebook

„Alcatraz”
Wczoraj, 15:21 w Forum ogólne