1 691. do 1 697. z 1697
-
3-04-2011, 10:58 #1691
-
16-05-2011, 10:38 #1692
Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.
my musimy iść do laryngologa i prawdopodobnie Tym będzie miał wyciętego 3-go migdałka
boję się cholersko (chociaz pewnie przed nami jeszcze długi termin oczekiwania w kolejce) ale z tego co czytałam, dzieci naprawdę przestają tak często mieć infekcje.ktos ma może jakies doświadczenie z migdałkami ?
-
16-05-2011, 16:56 #1693
-
19-05-2011, 21:17 #1694
Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.
Jaś miał usuwanego trzciego migdała, jak miał 5 lat.Wcześniej bardzo chorował. I po zabiegu przez pół roku był spokój a potem zaczęło sie od nowa ze zdwojona siłą:(Sam zbieg włącznie z podaniem narkozy i wybudzeniem trwał 15 minut.Moja siostrzenica miała wycianego tzeciego i przycinane migdałki p;odniebienne, które po roku jej odrosły!!!!!
-
19-05-2011, 21:55 #1695
Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.
abwzgl super. Ignasiowi też się dziurka zarosła
. Została struna i za duża zastawka ale wszystko jest w 100% sprawne i dopiero za 3 lata mamy przyjść na kontrolę.
Za to musimy się na badanie słuchu wybrać, zaliczyliśmy po raz kolejny neurologa i jest ok.
No i czekamy w kolejce do alergologa, mamy komplet badań, wiemy, że jest uczulony na mleko, ale do specjalisty nawet prywatnie kolejki okropne. Państwowo to nie ma terminów do końca roku.
-
20-05-2011, 10:09 #1696
Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.
odrastające migdały ?! jakiś koszmar
a dziś specjalność dnia- jelitówka w żłobku, właśnie ewakuowałam Tymka, niestety już z jelitówką prawodpodobnie
J@god@ jak wyglądają testy alergiczne u takich maluchów ? bo chyba nie te kropelki na rękę... nie usiedziałyby dzieciaki
-
21-02-2012, 18:16 #1697Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 03-2009
- Postów
- 8
Złośliwe dziecko
Witam postanowiłam otworzyć ten temat ponieważ nie daje już rady ze swoim synkiem ..ale od początku...mój syn jest bardzo upartym dzieckiem i do tego złośliwym i nie wiem jak sobie z tym poradzić jeśli sobie coś postanowi to będzie to namagał płaczem potrafi podejść niespodziewanie i uderzyć nawet w głowe ( ostatnio dostałam wiaderkiem plastikowym co prawda ale dość dużym) jeśli posprzątam zabawki bo sie nimi nie bawi to z szyderczym śmiechem je wyrzuci i idzie robić to co wcześniej.Ubieranie to jest koszmar ucieka, chowa sie, przewraca sie ,bije,,,przy zmianie pampersa następna wojna nie chce lezeć wyrywa sie, prośba ani nic nie pomaga wtedy robi sie jeszcze gorszy zaczełąm go wyprowadzaćdo drugiego pomieszczenia za kare ale zanosił sie takim płaczem że z nerwów zaczął sie jąkać.Ja już nie wiem co mam robić czuje sie wypalona psychicznie coraz częściej zdarza mi sie dać mu w tyłek (chociaż nie jestem za takim karceniem) albo wciąż na niego krzycze a wieczorami płacze ze jestem złą matką.poradźcie coś



47Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks








Cytuj

. Bardzo dużo chorowałam i potem się skończyło. Mniejsze dzieci lepiej znoszą zabieg








Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki