Strona 170 z 170 PierwszyPierwszy ... 150 160 165 169 170
1 691. do 1 697. z 1697
Drzewko podziękowań47Podziękowań

Temat: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

  1. #1691
    mamusia Anusi Avatar asienka_r
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Irlandia, Rush, Co.Dublin
    Postów
    6 757

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    Abwgdzl super


  2. #1692
    Zadomowiona(y) Avatar JustK
    Zarejestrowany
    02-2009
    Skąd
    Toruń
    Postów
    108

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    my musimy iść do laryngologa i prawdopodobnie Tym będzie miał wyciętego 3-go migdałka boję się cholersko (chociaz pewnie przed nami jeszcze długi termin oczekiwania w kolejce) ale z tego co czytałam, dzieci naprawdę przestają tak często mieć infekcje.ktos ma może jakies doświadczenie z migdałkami ?
    [SIGPIC]

  3. #1693
    mamusia Anusi Avatar asienka_r
    Zarejestrowany
    03-2009
    Skąd
    Irlandia, Rush, Co.Dublin
    Postów
    6 757

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    Ja miałam usuwanego trzeciego migdałka, ale ja miałam osiem lat. Bardzo dużo chorowałam i potem się skończyło. Mniejsze dzieci lepiej znoszą zabieg

  4. #1694
    Mamisia Emisi i Jasia:)) Avatar kluska80
    Zarejestrowany
    02-2009
    Skąd
    Kraków
    Postów
    480
    Wpisów do bloga
    8

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    Jaś miał usuwanego trzciego migdała, jak miał 5 lat.Wcześniej bardzo chorował. I po zabiegu przez pół roku był spokój a potem zaczęło sie od nowa ze zdwojona siłą:(Sam zbieg włącznie z podaniem narkozy i wybudzeniem trwał 15 minut.Moja siostrzenica miała wycianego tzeciego i przycinane migdałki p;odniebienne, które po roku jej odrosły!!!!!

  5. #1695
    IV-V 2005, X 2009
    Avatar J@god@
    Zarejestrowany
    10-2005
    Postów
    19 397

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    abwzgl super. Ignasiowi też się dziurka zarosła . Została struna i za duża zastawka ale wszystko jest w 100% sprawne i dopiero za 3 lata mamy przyjść na kontrolę.

    Za to musimy się na badanie słuchu wybrać, zaliczyliśmy po raz kolejny neurologa i jest ok.
    No i czekamy w kolejce do alergologa, mamy komplet badań, wiemy, że jest uczulony na mleko, ale do specjalisty nawet prywatnie kolejki okropne. Państwowo to nie ma terminów do końca roku.
    Chłopaki-rozrabiaki

    Ciekawe, że z pokolenia na pokolenie dzieci są coraz gorsze, natomiast rodzice coraz lepsi, a więc z coraz gorszych dzieci wyrastają coraz lepsi rodzice.
    — Wiesław Brudziński

  6. #1696
    Zadomowiona(y) Avatar JustK
    Zarejestrowany
    02-2009
    Skąd
    Toruń
    Postów
    108

    Domyślnie Odp: Wizyty u pediatry, w poradniach, czyli kłopociki z naszymi dzieciaczkami.

    odrastające migdały ?! jakiś koszmar

    a dziś specjalność dnia- jelitówka w żłobku, właśnie ewakuowałam Tymka, niestety już z jelitówką prawodpodobnie

    J@god@ jak wyglądają testy alergiczne u takich maluchów ? bo chyba nie te kropelki na rękę... nie usiedziałyby dzieciaki
    [SIGPIC]

  7. #1697
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    03-2009
    Postów
    8

    Unhappy Złośliwe dziecko

    Witam postanowiłam otworzyć ten temat ponieważ nie daje już rady ze swoim synkiem ..ale od początku...mój syn jest bardzo upartym dzieckiem i do tego złośliwym i nie wiem jak sobie z tym poradzić jeśli sobie coś postanowi to będzie to namagał płaczem potrafi podejść niespodziewanie i uderzyć nawet w głowe ( ostatnio dostałam wiaderkiem plastikowym co prawda ale dość dużym) jeśli posprzątam zabawki bo sie nimi nie bawi to z szyderczym śmiechem je wyrzuci i idzie robić to co wcześniej.Ubieranie to jest koszmar ucieka, chowa sie, przewraca sie ,bije,,,przy zmianie pampersa następna wojna nie chce lezeć wyrywa sie, prośba ani nic nie pomaga wtedy robi sie jeszcze gorszy zaczełąm go wyprowadzaćdo drugiego pomieszczenia za kare ale zanosił sie takim płaczem że z nerwów zaczął sie jąkać.Ja już nie wiem co mam robić czuje sie wypalona psychicznie coraz częściej zdarza mi sie dać mu w tyłek (chociaż nie jestem za takim karceniem) albo wciąż na niego krzycze a wieczorami płacze ze jestem złą matką.poradźcie coś

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •