6 151. do 6 158. z 6158
-
16-03-2011, 13:16 #6151
-
16-03-2011, 13:26 #6152
Odp: Wyprawka dla naszych maluszków
A to nie wiedziałam, to ciekawe, bo nie raz widziałam jak ludzie wożą dzieci w fotelikach 0-13kg koło kierowcy właśnie tyłem do kierunku jazdy.
-
17-03-2011, 12:52 #6153
-
17-03-2011, 15:34 #6154
Odp: Wyprawka dla naszych maluszków
przewertowałam cały internet, przeczytałam fora i stawiam na ten rowerek
Rowerek trjkoowy dla dzieci Smoby Berchet - Rowerki i Pojazdy
diabelstwo drogie ale chyba ma wszystko co trzeba żeby dziecko nauczyło sie jeździć.
podobno pedały w kołach wymagają od dziecka dużej siły przy pedałowaniu (co po dłuższym zastanowieniu:)) jest logiczne
większy moment po prostu)
Uznałam że Maks i tak nei nauczy się jeździć przed latem więc na razie rowerka nie kupuję za to kupiłam mu cos takiego
http://www.brykacze.pl/product,littl...owoz,3407.html
-
17-03-2011, 20:07 #6155
Odp: Wyprawka dla naszych maluszków
kakakarolina fajny rowerek, ale za drogi jak na razie dla nas. Pojazd fajny :) Szymon ostatnio dostał swoje własne auto Pojazd elektryczny Arti Roadster - i sama nie wiem komu się bardziej podoba- Szymonowi czy tacie ;)
-
17-03-2011, 20:13 #6156
-
17-03-2011, 21:57 #6157
Odp: Wyprawka dla naszych maluszków
Ja jestem zdecydowanie przeciwna tym akumulatorowym. My w pewnym momencie dostaliśmy dla starszaka i powiem wam, że pomijając, że wolę jak dziecko wkłada jakiś wysiłek niż tylko naciska pedał to te akumulatorowce są dość denerwujące. Ok. 2 godzin jazdy maksymalnie i ok 14 godzin ładowania akumulatora.
Zdecydowanie dla cierpliwych. No i jak mi raz przyszło przytargać go z końca osiedla, bo się akumulator rozładował to zaczęłam robić wszystko, żeby tylko młodemu się nie chciało na spacer z pojazdem.
Rowerek jest naprawdę super. Rzeczywiście ma wszystko i normalne kółka
. Jedyne do czego bym się przyczepiła to zabudowane kółka. W takich kółkach po pierwsze jest większy opór boczny, jakby wiało łatwiej może dziecko przewrócić (choć przy takich małych kółkach to chyba raczej niemożliwe). Po drugie zabudowane kółka wymagają większej energii do rozpędzenia (potem za to łatwiej się jedzie, bo jest większy moment bezwładności niż w kołach szprychowych).
Tyle, że ja tym razem chcę laufrada.
Tak naprawdę to łapanie równowagi jest ważniejsze niż nauka pedałowania. Jak będzie umiał utrzymać równowagę to pedały to mały pikuś.
A te rowerki na trzech - czterech kółkach są dość denerwujące. Trzeba jeździć po idealnie płaskich terenach, bo byle dołek i się blokują, dziecko na chodnik w nich już nie podjedzie. Co oznacza, że wyprawa z rowerkiem to jest ciągła praca dla rodzica (podnieść rowerek, przenieść rowerek, popchnąć rowerek).
Jak byłam w ciąży z Ignaśkiem raz wybrałam się na rowerek z Krystianem, po powrocie myślałam, że do szpitala pojedziemy tak mnie brzuch bolał. A tylko małą rundkę zrobiliśmy po kilku najbliższych ulicach.
Tym razem chciałabym spróbować, żeby młody szybciej 2 kółka załapał (starszy ma 6 lat i opór psychiczny przed odkręceniem kółka bocznego), to będziemy mogli sobie robić krótkie rodzinne wyprawy
.
-
18-03-2011, 21:04 #6158
Odp: Wyprawka dla naszych maluszków
Jagoda ja na początku zapowiedziałam, że nie chodzę na spacery z autem, zresztą nie wyobrażam sobie wnoszenia go na 4 piętro (chociaż jest lżejszy od Szymona ;))
A taki rowerek biegowy też mi jeszcze chodzi po głowie, ale na niego to chyba jeszcze mamy trochę czasu? No i najpierw pójdziemy do sklepu zobaczyć jak się Szymowi podoba.



59Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks



Cytuj








Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki