1 301. do 1 303. z 1303
-
9-03-2011, 11:47 #1301
Odp: Karmienie piersią, dieta mam karmiacych:)
gratuluję malbertka
no my tak nocne karmienia mamy z głowy,ala ładnie nocki przesypia u siebie
teraz ze wzgledu na chorobe jeszcze sie wstrzymuje,ale za jakis czas bedziemy sie wycofywac z popołudniowego (do snu w sumie)i wieczornego karmienia tez rezygnowac,u nas kłopotu z tym nie bedzie,chyba ze bardziej u mnie
bo mala sie nie domaga,ale chce stopniowo to zakończyc,mam nadzieje ze do maja sie uda

Zapraszamy do odwiedzin naszych drzewek:
http://www.posadzdrzewo.pl/#/profil/gabcia
http://www.posadzdrzewo.pl/#/profil/karo11
-
1-04-2011, 00:00 #1302
Odp: Karmienie piersią, dieta mam karmiacych:)
Malbertka gratuluję i zazdroszczę:) u nas raczej tak łatwo nei będzie, ostatnio wróciły karmienia dzienne (przepowadzka, półtoramiesięczny katar, piąteczki na wylocie, taty nie było tylko sama mama z dwoma łobuzami) no i od tego teraz odchodzimy to potrafi wyć przez godzinę jak mu nie dam:(:(:( i żadne zagadywanie i zajmowanie nie pomaga, nawet bajka tzn ma tak glównie jak wstaje w dzień nie do końca dospany i wtedy chce...no ale myślę że z tym jakoś pójdzie natomiast nie wiem co będzie z nockami bo Bartek przychodzi sobie w nocy sam do naszego pokoju do łóżka, rozpina sobie moją pizamę i sobie bierze :/ ja nie jestem szczerze mówiąc umęczona nocami bo ja i tak śpię...ale uważam że już pora bo za duży jest, przeszkadza mi poza tym że tylko ja go moge uśpić (ostatnio nawet babcia ma problem) i poranki - bo nad ranem zdrowo ciągnie raz jeden raz drugi, nie chce mnie puścić i mam stresa z szykowaniem się do pracy a Karola do przedszkola...no i największy nasz problem - Bartolo może tylko pepti a ma od neigo mega odruch wymoiotny (tylko na gesto z kaszką i owocami przechodzi-acz również niechętnie), probowałam i z sojowym też odruch wymiotny, smoka też całkiem odrzucił i co ja mu kurna mam dać do pociamkanai na ten jego mega odruch ssania????
-
6-04-2011, 23:36 #1303
Odp: Karmienie piersią, dieta mam karmiacych:)
Basia to zycze powodzonka, moze za jakis czas synek Ci troche popuści...Ala tez poczatkowo nie pozwalała na odstawienie i dałam za wygraną, dopiero później po jakims czasie jakos poszło, ale kilka pierwszych dni i usypiań było extra wrzeszczących...no i w sumei nie wiem czy to własnie ten odruch ssania czy takie psychoczne przywiązanie, bo teraz nie ma tego odruchu niczym zastąpionego i żyje...
a miała duży, bo nawet tak w jej karcie po urodzeniu wpisali...



6Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks



Cytuj
[/url]



Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki