7 151. do 7 160. z 7209
-
31-01-2012, 08:05 #7151
-
31-01-2012, 09:20 #7152
Odp: nasze sierpniowe maluszki (rozwój, opieka..itp) :)
Kama - bardzo sie ciesze ze obie macie sie dobrze, ze humor dopisuje i serdecznei gratuluje i sciskam:) Nikole tak delikatnie, bo jeszcze z niej okruszek:)
mrozik - dopiero teraz doczytalam o Langwedocji; mi nic nie wiadomo, aby tam miala byc zimna woda we wrzesniu... nie potrafie Ci powiedziec, jaka dokladnie tem jest wody we wrzesniu, ale na moje to na pewno cieplejsza niz w Baltyku w srodku upalow
-
31-01-2012, 20:35 #7153
-
1-02-2012, 09:39 #7154
-
1-02-2012, 16:48 #7155
-
2-02-2012, 10:18 #7156
Odp: nasze sierpniowe maluszki (rozwój, opieka..itp) :)
Dzięki dziewczyny!!

Mamy się coraz lepiej, powoli uczymy się siebie, ale głównie na razie to mała śpi.
Faktycznie, dobrze że zdazyłyśmy przed mrozami. Teraz pierwszy spacer to chyba dopiero po miesiącu odbędę
A Bartek ma dziś w przedszkolu bal karnawałowy. Przebrał sie za dinozaura, mam nadzieję że wróci zadowolony.
-
2-02-2012, 16:09 #7157
-
7-02-2012, 23:28 #7158
Odp: nasze sierpniowe maluszki (rozwój, opieka..itp) :)
Witam was kochane! Dawno mnie tu nie było, a obiecywałam ze będe, aż mi wstyd
ale nic całymi dniami nie robię tylko biegam między moimi chłopakami i podaję im ciągle jakieś leki, i tak odkąd Filip do przedszkola poszedł.
Dziewczyny! czy wasze dzieciaczki tez tak chorują ? bo ja już mam serdecznie dość, ręce mi opadają i poważnie myśle żeby Filipa wypisac z przedszkola.Zniosłabym jeszcze fakt przeziębień samego Filipa ale za każdym razem zaraża się też Franuś a w listopadzie wylądowałam z malutkim w szpitalu na zap. płuc i obustronne ropne zapalenie uszu gdzie miał robiony zabieg, i teraz każdy katarek jest dla niego niebezpieczny. Spokoju trochę mieliśmy jak Filip do końca roku nie chodził do przedszkola ale poszedł po nowym roku 4 dni i odrazu chory 2 tyg. a z anim Franek i już zebrał mu się płyn w uszach
lekarz kazał za 6 tyg. do kontroli, ale gdzie!?
tydzień minął a on znów katar bo Filip po chorobie poszedł 5 dni i znów 2 tydzień w domu siedzi i nic mu nie przechodzi.Boję się ze znów wylądujemy w szpit.na zabiegu.
Ja już naprawdę niewiem co robić jeszcze trochę i oszaleję,kurczę obiecywałam sobie ze ostatni raz daję mu szansę i go wypisuę , ale szkoda mi żeby nie chodził ,ale z drugiej strony jak tak dalej pójdzie to on więcej nie chodzi niż chodzi i w efekcie więcej szkody jak pożytku z tego przedszkola, no i nie moge patrzeć jak Franuś się meczy.Nie wspominam już o fortunie jaką zostawiłam w aptekach
Dodam że specyfików na odporność próbowałam wiele.
Dziewczyny jak to jest u was?podobnie czy tylko ja mam takie "cherlaki" jak to mówi mój mąż
.Chyba pójdę go wypisac, przynajmniej do września spokój będzie no i Franuś trochę podrośnie.
Kama gratulacje
Kozica zimno że hej
Na weekend byliśmy u teściów,i wróciliśmy wczoraj, to tak się w domu wyziąbiło że nie mogę dojść do siebie brrr, a podjechałam rano włączyć grzejniki (bo na prad mamy)zeby się zagrzało.Niech się już ta zima skonczy bo oszaleję tzn. mnie samej nie przeszkadza ale ze względu na dzieci mam dość.
-
8-02-2012, 07:55 #7159
Odp: nasze sierpniowe maluszki (rozwój, opieka..itp) :)
Kludi - tu teraz każdy z doskoku.

Mnie Filip często chorował, tez braliśmy różne "szczepionki" uodparniające i nic nie dawały.
W zeszłym roku dostał serię leków przeciwirusowyych i od tamtej pory jak go coś zaczyna brać, to po 3 dniach zazwyczaj przechodzi i kończy sie katarem lub chrypką. braliśmy - luty, marzec, kwiecień, przez 7 dni w miesiącu isoprinosine (takie 3 serie), a później na jesień powtórzone i jest duuuuużo lepiej.
Moze faktycznie chociaż na 2 miesiące zatrzymaj Filipka w domu, a może sanatorium?
-
8-02-2012, 09:44 #7160
Odp: nasze sierpniowe maluszki (rozwój, opieka..itp) :)
Kludi - az brzydko napisac, ale jakis pozytywym jest w chorobie dzieci, bo inaczej to juz bys sie w ogole nie odezwala!! zartuje, milo Cie widziec.
My nie mielismy i nie mamy (odpukac prosze!!) problemow z chorowaniem, ale moze warto skonsultowac to co podala mrozik. Pamietam, ze Filipek lapal czesto.
ide dzis na badanie krwi (beta) aby potwierdzic ciaze. mam dzis dwojke lobuzow w domu, bo do piatku niania ma wolne, a ze w srode nie ma szkol, to Wiki tez zostala ze mna, zamiast isc do swietlicy. Poki co jest -7, ale od wczoraj taki wiatr, ze oddech zamarza!! jak wracalismy wczoraj popoludniu do domu, to mlodego calkowicie zamknelam w wozku, za to Wikunia miala problem zeby oddychac... twarz i smarki zamarzaly!
Podobne wątki
-
Jak rozwijaja sie nasze maluszki?
By iwonka2006 in forum Dzieci urodzone w maju 2008Odpowiedzi: 798Ostatni Post / Autor: 19-05-2010, 20:29 -
Nasze Maluszki ( USG )
By Silka in forum Dzieci urodzone w kwietniu 2008Odpowiedzi: 175Ostatni Post / Autor: 16-10-2008, 22:14



24Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj














Facebook

Usunięty temat!!!!!!!!!!!!!!
Dzisiaj, 01:09 w Wcześniaki