21. do 30. z 118
Temat: W kwestii przywitania
-
27-12-2008, 10:40 #21Mama dwóch dam
- Zarejestrowany
- 07-2005
- Skąd
- Warszawa
- Postów
- 1 877
-
27-12-2008, 11:38 #22
Odp: W kwestii przywitania
Sanya- zgadzam sie z Ida, że super to ujęłąś

-
27-12-2008, 12:56 #23
-
27-12-2008, 14:09 #24
Odp: W kwestii przywitania
Pedro - wyobraź sobie, że w pierwszej ciąży - mimo tego, że miałam świadomość, że "coś" we mnie rośnie, moje ciało zmieniało się - nie odbierałam tego jako wielką zmianę. Podobnie jak Ty, czy inni ojcowie, poczułam, że mam dziecko dopiero jak Kajetan pojawił się na świecie. Z Sashą było trochę inaczej.
Myślałam o tym co napisałeś i nie zgodzę się z jednym stwierdzeniem: napisałeś, że
"moment gdy się dziecko pojawia na świecie jest tym co daje zrozumieć, że teraz koniec jednego życia, a początek nowego."
Nigdy nie zgodzę się, że tak jak u Sapkowskiego "coś się kończy, a coś zaczyna"... Taki jest po prostu ciąg naszego życia, narodziny dziecka są na pewno bardzo ważnym i przełomowym momentem, ale często to wydarzenie pociąga za sobą pewne wartościowanie, czyli: zanim urodziło się nasze dziecko mogliśmy...(i tu następuje lista uciech takich jak picie do białego rana, beztroskie wypady, wakacje na Alasce tudzież mniej ekstremalne), a po urodzeniu dziecka MUSZĘ...również lista, zwykle czarna (rano wstawać, dawać przykład, kąpać, słuchać płaczów, nie śmierdzieć piwem itd:)
Co do reszty - jest bardzo optymistyczna:)
To bardzo cenne dla nas, kobiet, że tu jesteś, pozwolisz, że czasem zadamy Ci jakieś pytanie? Może odpowiedź czasem wyjaśni nam postępowanie naszych facetów?
A co do facetów, tak ogólnie: czasem ręce opadają jak coś wymyślicie, ale bez Was było by nudno;)
-
27-12-2008, 19:40 #25
-
27-12-2008, 20:56 #26
-
27-12-2008, 23:04 #27
-
27-12-2008, 23:13 #28
-
28-12-2008, 19:06 #29
Odp: W kwestii przywitania
aniam141 i już odp., na Twoje pytanie wkraczam na "cieńki lód". Bowiem jak napiszę, że tak, to może niektóre z Was poczują się urażone i stwierdzą, że kolejny facet uważa je za zbyt głupie aby zrozumiały - czyli szowinistyczna świnia
a jest to możliwe, że możecie pomyśleć, bo już takie sytuacje niezrozumienia przeżyłem. Na pocieszenie/wytłumaczenie napiszę, że faceci w większości wogóle nie rozumieją kobiety, a próba takiego zrozumienia przekracza możliwości pojmowania mężczyzny. Dla przykładu - facet pisze miłosny list do swej oblubienicy, a ona zamiast się zachwycać jego kunsztem pisarskim wynajduje w nim błędy ortograficzne
Facet kupuje bluzkę swej kobiecie uważając i czując, że będzie ona w niej dlka niego niesamowicie seksowna czy atrakcyjna, a ona rzuca tą bluzką w kąt bo kolor nie ten, bo fason nie ten
Facet cały dzień sprząta dom, pucuje jak potrafi, a na koniec i tak ma ochrzan za niedomyte lustro
z autopsji, na szczęście nie tylko mojej. Wiecie, czasem tak siądziemy przy "wodzie mineralnej" i się użalamy na nasz ciężki los
-
28-12-2008, 20:50 #30



LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj













Facebook

Malutkie Ubranka dla...
Dzisiaj, 11:30 w Wcześniaki