Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 4 5
41. do 45. z 45
Drzewko podziękowań5Podziękowań

Temat: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

  1. #41
    Fan(ka) Avatar kalcha
    Zarejestrowany
    06-2010
    Skąd
    małopolska
    Postów
    614

    Domyślnie Odp: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

    marbus kochana albo ktora kolwiek inna która robi makowki poproszę o przepis na jakieś dobre bo u mnie w domku się tego nie robi a kiedyś miałam okazje skosztowac i były pyszne

    W tym roku zastanawiam się czym małej rączkę umazać żeby na bombce odbić jej dłoń... Będzie miała porównanie jakie miała malutkie rączki
    Ostatnio edytowane przez kalcha : 13-12-2010 - 19:37


  2. #42
    Marzena
    Zarejestrowany
    03-2010
    Postów
    293

    Domyślnie Odp: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

    Najpierw podam przepis na makówki dla Kalchy - takie, jakie robi się u mnie w domu. Do miseczki/miski (zależy, jak wielką chcesz makówkę) ułożyć na dnie bułkę pokrojoną jak na bagietkę, następnie przysypać ją zmielonym makiem. Na mak układamy bakalie: rodzynki, pokrojone orzechy, migdały, suszone morele itp. Następnie przysypujemy to warstwą cukru. Na cukier znowu układamy bułkę, potem mak, bakalie i cukier. Ostatnia warstwa to mak i bakalie - ułożone jakoś tak ładnie na wierzchu. Całość następnie zalewamy wrzątkiem - trzeba go wlewać powoli. W niektórych domach makówki zalewa się mlekiem, ale nie kosztowałam nigdy takiej makówki. My robimy je w wigilię i przygotowujemy 2-3 większe, w sam raz starczy na święta.

    Skrzacie, a co do moczki... Hmm... Ja nie bardzo wiem, jak Ci to wyjaśnić :) Moczkę robi moja babcia w takim wieeeelkim garnku - nagotuje jej tyle, że cała rodzinka jeszcze w Nowy Rok je moczkę :) Kiedyś sobie zapisałam przepis, jak znajdę, to dokładnie Wam podam. W wielkim skrócie: trzeba wziąć namoczony piernik, do tego mnóstwo bakalii, wszystko się gotuje, następnie dodaje się zasmażkę na maśle, i do całości jeszcze wlewa się kompot - nie wiem, czy o czymś nie zapomniałam. Z moczką jest tak, że w każdej rodzinie jest inny przepis. Ja nigdy nie jadłam dwóch tych samych moczek - mam dwie babcie i każda robi inną, a moczka mojej teściowej smakuje jeszcze inaczej. Znalazłam taką fotkę moczki w necie, wygląda własnie mniej więcej tak: Załącznik 309055

    Ja nie umiem sobie wyobrazić świąt bez tych dwóch potraw. Czasami nawet zamiast śniadania jem makówki i moczkę
    kalcha dziękuje za post.

  3. #43
    Fan(ka) Avatar ksiulka
    Zarejestrowany
    08-2010
    Skąd
    tychy
    Postów
    587

    Domyślnie Odp: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

    alcia taką robi się u nas:)

    siemieniotka lub konopianka to zupa właściwa kuchni śląskiej. Każda gospodyni na Śląsku miała swój własny starodawny przepis wigilijny. Podawano tę zupę z gotowaną na sypko kaszą tatarczaną (odmiana kaszy gryczanej), którą nazywano na Śląsku pogańską, zalewano ją gorącą siemieniotką. W ten sposób na talerzu były nasiona prosa, tatarki i konopi, co według ludowych wierzeń miało potężną moc magiczną i dobrze wróżyło na przyszłość

    A tu dokładny przepis:
    Składniki:
    Konopie 30 dag najlepiej te grubsze:)
    Sól 1 plaska łyżka
    Mleko 1 litr
    Masło 1 pełna łyżka
    Maka 3 łyżki
    Woda 2 1/2 litra
    Cukier 1-2 łyżki
    Przepis:
    Konopie opłukać i sparzyć wrząca woda lub zagotować przez moment.
    Wodę zlać i wlać 2 litry przegotowanej cieplej wody .Gotowac ok. 1 godziny.Kiedy ziarenka zaczną pekać i widoczna będzie biała zawartość nasion,wodę ponownie zlać i nasiona przecedzić,wsypać je do garnka i wyciskać zawartość nasion za pomocą drewnianej palki z płaskim spodem.
    W trakcie wyciskania wlać niewielka ilość gorącej wody z przygotowanych 2 1/2 litra wody przeznaczonych do zupy.Wyciśnięte z nasion mleczko należy przecedzić przez sito i wlać do garnka.Ponownie zalać nasionka niewielka iloscia wody i dalej wyciskać,zlać uzyskane mleczko do poprzednio wyciśnietego.
    Powtarzac te czynnosc kilka razy ,aby dobrze wygniesc zawartosc nasion.Zebrane w garnku mleczko z woda polaczyc z mlekiem , zagescic zawiesina z maki i wody ,dodac sol cukier do smaku i zagotowac.W trakcie gotowania ,mieszac poniewaz zupa latwo sie przypala i ucieka z garnka jak mleko.Na koniec dodac lyzke surowego masla . Po ugotowaniu przykryc,aby nie utworzyl sie kozuch.
    jest to cierpka zupka mi osobiście nie za bardzo smakuje, ale mojej rodzince aż się uszy trzęsą jak ja zajadają :)

    makówki lub makiełka
    Składniki:
    - 25 dag maku
    - chałka lub warkocz
    - 1 l mleka
    - 4 łyżki cukru
    - po 2 łyżki kakao, miodu i masła
    - cukier wanilinowy
    - rodzynki
    - migdały
    - figi, daktyle pokrojone

    Sposób wykonania:
    Mak zalać wrzącymmlekiem, dodać cukier, opłukane rodzynki, pokrojone migdały bez skórki,masło, kakao, miód, zagotować. Bułki pokroić w plastry, układać warstwami w salaterce, przekładając makiem z dodatkami. Odstawić w chłodne miejsce, żeby chałka nasączyła się mlekiem.
    bułka na dole ma być jako 1 warstwa a kończymy na masie makowej można ozdobić płatkami migdałowymi wierzch dodatkowo:)
    smacznego
    Ostatnio edytowane przez ksiulka : 13-12-2010 - 22:11
    skrzat910, marbus i kalcha dziękują za post.



  4. #44
    Marzena
    Zarejestrowany
    03-2010
    Postów
    293

    Domyślnie Odp: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

    Ksiulka, ja jestem też ze Śląska, ale z innej części (okolice Rybnika), i nigdy o siemieniotce nie słyszałam... To chyba świadczy tylko o bogactwie śląskiej tradycji

  5. #45
    Fan(ka) Avatar ksiulka
    Zarejestrowany
    08-2010
    Skąd
    tychy
    Postów
    587

    Domyślnie Odp: Świąteczne tradycje wrześnióweczek

    marbuś no właśnie dużo rzeczy już się traci pomału ale jakoś trzeba trzymać niektóre tradycje:)



Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 4 5

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •