Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
11. do 18. z 18

Temat: Chodziki

  1. #11
    córka,kobieta,kochanka Avatar Chwilami
    Zarejestrowany
    05-2008
    Postów
    390

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Witam :)

    nikita jak dla mnie radek trafnie wybrał cytat tylko nie wyjaśnił jaki to ma związek z chodzikiem.

    Dla wyjaśnienia napiszę w punktach rozwój zdolności rychowych niemowlaka w pozycji na brzuszku.
    Ofkoz jest to przybliżony czas opanowania tych czyności. Bardziej mi chodzi o kolejność ich pojawiania się.

    koniec 6 m-ca życia
    podparcie na wyprostowanych ramionach z połowicznie lub całkowicie otwarymi dłońmi, obrót na plecy



    koniec 7 m-ca życia
    uniesienie ramienia ponad podłoże ok 3 sekundy np. po zabawkę, obrót na plecy



    koniec 8 m-ca życia
    faza przejściowa, reakcjie z 7 i 9 m-ca życia

    koniec 9 m-ca życia
    pełzanie z naprzemiennym ruchem ramion

    koniec 10 m-ca życia
    huśtania w pozycji czworaczej, nieskoorydnowane raczkowanie, umiejętność siadania z pozycji na brzuchu przez zgięcie w stawie biodrowym i skręt tułowia



    koniec 11-12 m-ca życia
    doskonali pewne i szybkie raczkowanie ze skrzyżowaną koordynacją, pojawia się wstawanie z przytrzymaniem przez klęk jednonóż, nasępnie chodzenie bokiem np. przy meblach




    W każdym z tych etapów dziecko doskonali zdobyte umiejętności i odkrywa nowe, doskonali je i dzięki temu może przejść level wyżej i odkrywać kolejne - taki powiązany ze soba łańcuch, gdzie usunięcie jednego elementu powoduje problemy z dalszymi.

    Dam czysto hipotetyczny przykład.
    Uczymy dziecko pisać, ale nie po jednej literce tylko przechodzimy odrazu to wyrazów. No i super dziecko nam pisze całe wyrazy wcześniej od innych dzieci. Teraz poprośmy, żeby napisało nam całkiem nowy wyraz, którego jeszcze nie zna....i co? ZONK bo dziecko nie potrafi rozłożyć znanych wyrazów na czynniki pierwsze czyli literki (omineło etap poznania literek i wyraz widzi jako cąłość a nie jako pewna ilość literek). I mamy problem bo dziecko, które pierw wyprzedzało rówiesników teraz jest w tyle.

    Na takiej zasadzie działa chodzik. Jeśli jest za często stosowany wyrzuca nam pewne etapy z rozwoju ruchowego dziecka.

    "Mam chodzik i nie upadnę ale frajda" - ale nie uczę się trzymać środka ciężkości we właściwym miejscu i bez chodzika upadam.

    "Mam chodzik i zrobię sobie krzywdy" - nie uczę się upadać w bezpieczny sposób czyli wykorzystując ręce jako amortyzator upadku.

    "Mam oparcie" ale nie ćwicze mięśni grzebietu i brzucha, które przecież utrzymują mój kręgosłup w odpowiedniej pozycji podczas chodzenia.

    "Mogę szybko się poruszać" ale chodzę na palcach i nie uczę się stawiania całej stopy podczas kroku. Nie dbam o to czy moje stopy stawiam krzywo czy prosto bo i tak nie upadnę, nie uczę się stawiania kroków tak aby zachować równowagę.

    Moje bioderka nie wykorzystują pełnego zakresu ruchu bo w chodziku mogę jedynie chodzić, nie kucnę, nie przewrócę się, nie upadnę, nie pobawię się palcami u stóp.

    No i teraz wyjmijmy dzieciaczka z tego chodzika i niech sam pochodzi. Nie potrafi ustawić dobrze nóg podczas kroku, chwieje się, nie utrzymuje środka cieżkośći w odp. miejscu i upada jak kłoda, nie umie upadać wykorzystując ręce więc nabija sobie guza. Bobas nie poznał ważnych elementów z jakich składa się chodzenie i teraz na problemy. Przychodzi frustracja "Bo ja to przecież robiłem w chodziku a teraz bez niego nie ptrafię...buuuu!"

    Ofkoz to taka mocno przerysowana scenka, bo nie wszystkie elementy muszą się pojawić w rzeczywistości. Więc proszę nie uważać tego jako zasadę.

    U dzieci które pominęły etap raczkowania np. poprzez chodzik jest większy odsetek dzieci z trudnościami z nauką w stosunku do dzieci które przeszły przez wszystkie etapy rozwoju ruchowego - jest to fakt potwierdzony badaniami.
    Ostatnio edytowane przez Chwilami : 26-10-2008 - 17:19


  2. #12
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    10-2008
    Postów
    3

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Witajcie!
    Mój syn dziś kończy 9mies. , do chodzika zaczęłam go wkładać jakieś 2 tyg. temu , Marcel jest bardzo zadowolony że może przemieszczać się po całym domu ( przez jakieś 30-40min. dziennie). Zauważyłam przed wczoraj że jak trzymam go za rączki to zaczyna chodzić , nie wiem czy do tego nie przyczynił się chodzik gdyż Marcel wcześniej tylko stał w miejscu.
    Pozdrawiam

  3. #13
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    08-2009
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Jeżeli chodzi o chodziki to jestem przeciwna ich użytkowania przez dzieci mam córeczkę która ma 13 miesięcy dopiero 3 dni temu zaczęła sama stawiać kroczki od początku obserwuję jej rozwój jestem zafascynowana tym jak sama z odrobinką mojej pomocy się rozwija po co chodziki jeżeli matka chce odpocząć lub coś zrobić to są od tego łóżeczka lub kojce dla dzieci moja córeczka ma tylko łóżeczko i potrafię sobie poradzić bez chodzika jest on nie potrzebny i nie zdrowy.Potwierdzam rewelacyjny opis osoby "chwilami"
    Ostatnio edytowane przez kam333 : 22-08-2009 - 23:05

  4. #14
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    06-2011
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Chwilami - może im bym się zgodził, ale sugerujesz jakby dziecko miało tylko siedzieć w chodziku 24/7. To pomyśl sobie, że dziecko doskonali pisanie pojedynczych literek i jeszcze od czasu do czasu się uczy pisać wyrazy co później mu ułatwia naukę kolejnych, ponieważ myśli analogicznie.
    No ale każdy ma swoja teorię - chodzik to użyteczna sprawa, ale trzeba umieć jej używać - ma pomóc dziecku a nie rodzicowi, który chciałby sobie odpocząć : )

    Pozdrawiam

  5. #15
    Fan(ka)
    Zarejestrowany
    04-2011
    Skąd
    Malbork
    Postów
    550
    Wpisów do bloga
    1

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Jestem przeciwniczką chodzików, za bardzo obciążają kregosłup dziecka.
    Moja mała bez chodzika zaczeła wstawać mając 8 mies a mając 9 mies już sama zaczynała chodzić;)

  6. #16
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    07-2011
    Skąd
    Gaszowice,Rybnik
    Postów
    6

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Hej ja również uważam że chodzik raczej odpada moja córeczka nie miała tej "zabawki" a chodziła w wieku 10,5 miesiąca już oczywiście sama bez problemów.ale jak tak poczytać to są plusy i minusy ale ja osobiście nie polecam :)

  7. #17
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    07-2008
    Postów
    62

    Domyślnie Odp: Chodziki

    warto też nadmienić, że są różne rodzaje "chodzików".

    chodziki-wisiadełka nie są polecane z tych względów, o których tu pisałyście - dziecko "wisi" w tym siedzisku i tylko odbija się nóżkami, przez co ma obniżone napięcie w obrębie nóżek, brzucha, kręgosłupa, mięśnie nie pracują prawidłowo, dziecko się garbi, nie ma odruchu obronnego przy upadaniu etc.

    natomiast np. na allegro na hasło "chodzik" wyskakują też takie urządzenia: http://www.smerfland.pl/zdjecia/4545_max.jpg
    które są de facto bardziej pchaczami, niż chodzikami, o konstrukcji zbliżonej do balkonika rehabilitacyjnego, i do tej pory żaden ortopeda nie potrafił mi powiedzieć nic złego o takim "chodziku-balkoniku".

  8. #18
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    12-2011
    Postów
    1

    Domyślnie Odp: Chodziki

    Lekarze zabraniają, bo wpływa to na dalszy rozwój dziecka. Raczkowanie stymuluje pracę obu półkul mózgu, chodzik zaburza percepcję otaczającego dziecko świata, stąd tyle problemow dziś z dysleksją u dzieci. Poczytajcie o dysleksji choćby w internetowej encyklopedii a przekonacie się co może być jedną z głównych jej przyczyn - brak raczkowania. także chodziki na bok

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Podobne wątki

  1. chodziki
    By olga.d in forum Polecam - Odradzam
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni Post / Autor: 12-01-2011, 12:58
  2. chodziki
    By kanoot in forum Dzieci urodzone w styczniu 2006r.
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni Post / Autor: 27-09-2006, 19:46

Zasady Postowania

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •