11. do 18. z 18
Temat: Chodziki
-
26-10-2008, 17:14 #11
Odp: Chodziki
Witam :)
nikita jak dla mnie radek trafnie wybrał cytat tylko nie wyjaśnił jaki to ma związek z chodzikiem.
Dla wyjaśnienia napiszę w punktach rozwój zdolności rychowych niemowlaka w pozycji na brzuszku.
Ofkoz jest to przybliżony czas opanowania tych czyności. Bardziej mi chodzi o kolejność ich pojawiania się.
koniec 6 m-ca życia
podparcie na wyprostowanych ramionach z połowicznie lub całkowicie otwarymi dłońmi, obrót na plecy

koniec 7 m-ca życia
uniesienie ramienia ponad podłoże ok 3 sekundy np. po zabawkę, obrót na plecy

koniec 8 m-ca życia
faza przejściowa, reakcjie z 7 i 9 m-ca życia
koniec 9 m-ca życia
pełzanie z naprzemiennym ruchem ramion
koniec 10 m-ca życia
huśtania w pozycji czworaczej, nieskoorydnowane raczkowanie, umiejętność siadania z pozycji na brzuchu przez zgięcie w stawie biodrowym i skręt tułowia

koniec 11-12 m-ca życia
doskonali pewne i szybkie raczkowanie ze skrzyżowaną koordynacją, pojawia się wstawanie z przytrzymaniem przez klęk jednonóż, nasępnie chodzenie bokiem np. przy meblach


W każdym z tych etapów dziecko doskonali zdobyte umiejętności i odkrywa nowe, doskonali je i dzięki temu może przejść level wyżej i odkrywać kolejne - taki powiązany ze soba łańcuch, gdzie usunięcie jednego elementu powoduje problemy z dalszymi.
Dam czysto hipotetyczny przykład.
Uczymy dziecko pisać, ale nie po jednej literce tylko przechodzimy odrazu to wyrazów. No i super dziecko nam pisze całe wyrazy wcześniej od innych dzieci. Teraz poprośmy, żeby napisało nam całkiem nowy wyraz, którego jeszcze nie zna....i co? ZONK bo dziecko nie potrafi rozłożyć znanych wyrazów na czynniki pierwsze czyli literki (omineło etap poznania literek i wyraz widzi jako cąłość a nie jako pewna ilość literek). I mamy problem bo dziecko, które pierw wyprzedzało rówiesników teraz jest w tyle.
Na takiej zasadzie działa chodzik. Jeśli jest za często stosowany wyrzuca nam pewne etapy z rozwoju ruchowego dziecka.
"Mam chodzik i nie upadnę ale frajda" - ale nie uczę się trzymać środka ciężkości we właściwym miejscu i bez chodzika upadam.
"Mam chodzik i zrobię sobie krzywdy" - nie uczę się upadać w bezpieczny sposób czyli wykorzystując ręce jako amortyzator upadku.
"Mam oparcie" ale nie ćwicze mięśni grzebietu i brzucha, które przecież utrzymują mój kręgosłup w odpowiedniej pozycji podczas chodzenia.
"Mogę szybko się poruszać" ale chodzę na palcach i nie uczę się stawiania całej stopy podczas kroku. Nie dbam o to czy moje stopy stawiam krzywo czy prosto bo i tak nie upadnę, nie uczę się stawiania kroków tak aby zachować równowagę.
Moje bioderka nie wykorzystują pełnego zakresu ruchu bo w chodziku mogę jedynie chodzić, nie kucnę, nie przewrócę się, nie upadnę, nie pobawię się palcami u stóp.
No i teraz wyjmijmy dzieciaczka z tego chodzika i niech sam pochodzi. Nie potrafi ustawić dobrze nóg podczas kroku, chwieje się, nie utrzymuje środka cieżkośći w odp. miejscu i upada jak kłoda, nie umie upadać wykorzystując ręce więc nabija sobie guza. Bobas nie poznał ważnych elementów z jakich składa się chodzenie i teraz na problemy. Przychodzi frustracja "Bo ja to przecież robiłem w chodziku a teraz bez niego nie ptrafię...buuuu!"
Ofkoz to taka mocno przerysowana scenka, bo nie wszystkie elementy muszą się pojawić w rzeczywistości. Więc proszę nie uważać tego jako zasadę.
U dzieci które pominęły etap raczkowania np. poprzez chodzik jest większy odsetek dzieci z trudnościami z nauką w stosunku do dzieci które przeszły przez wszystkie etapy rozwoju ruchowego - jest to fakt potwierdzony badaniami.
-
14-01-2009, 15:52 #12Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2008
- Postów
- 3
Odp: Chodziki
Witajcie!
Mój syn dziś kończy 9mies. , do chodzika zaczęłam go wkładać jakieś 2 tyg. temu , Marcel jest bardzo zadowolony że może przemieszczać się po całym domu ( przez jakieś 30-40min. dziennie). Zauważyłam przed wczoraj że jak trzymam go za rączki to zaczyna chodzić , nie wiem czy do tego nie przyczynił się chodzik gdyż Marcel wcześniej tylko stał w miejscu.
Pozdrawiam
-
22-08-2009, 22:54 #13Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 08-2009
- Postów
- 1
Odp: Chodziki
Jeżeli chodzi o chodziki to jestem przeciwna ich użytkowania przez dzieci mam córeczkę która ma 13 miesięcy dopiero 3 dni temu zaczęła sama stawiać kroczki od początku obserwuję jej rozwój jestem zafascynowana tym jak sama z odrobinką mojej pomocy się rozwija po co chodziki jeżeli matka chce odpocząć lub coś zrobić to są od tego łóżeczka lub kojce dla dzieci moja córeczka ma tylko łóżeczko i potrafię sobie poradzić bez chodzika jest on nie potrzebny i nie zdrowy.Potwierdzam rewelacyjny opis osoby "chwilami"
Ostatnio edytowane przez kam333 : 22-08-2009 - 23:05
-
20-06-2011, 13:47 #14Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 06-2011
- Postów
- 1
Odp: Chodziki
Chwilami - może im bym się zgodził, ale sugerujesz jakby dziecko miało tylko siedzieć w chodziku 24/7. To pomyśl sobie, że dziecko doskonali pisanie pojedynczych literek i jeszcze od czasu do czasu się uczy pisać wyrazy co później mu ułatwia naukę kolejnych, ponieważ myśli analogicznie.
No ale każdy ma swoja teorię - chodzik to użyteczna sprawa, ale trzeba umieć jej używać - ma pomóc dziecku a nie rodzicowi, który chciałby sobie odpocząć : )
PozdrawiamBlog - chodziki dla dzieci :)
-
20-06-2011, 14:34 #15
Odp: Chodziki
Jestem przeciwniczką chodzików, za bardzo obciążają kregosłup dziecka.
Moja mała bez chodzika zaczeła wstawać mając 8 mies a mając 9 mies już sama zaczynała chodzić;)
-
5-07-2011, 23:26 #16Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 07-2011
- Skąd
- Gaszowice,Rybnik
- Postów
- 6
Odp: Chodziki
Hej ja również uważam że chodzik raczej odpada moja córeczka nie miała tej "zabawki" a chodziła w wieku 10,5 miesiąca już oczywiście sama bez problemów.ale jak tak poczytać to są plusy i minusy ale ja osobiście nie polecam :)
-
11-08-2011, 19:43 #17Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 07-2008
- Postów
- 62
Odp: Chodziki
warto też nadmienić, że są różne rodzaje "chodzików".
chodziki-wisiadełka nie są polecane z tych względów, o których tu pisałyście - dziecko "wisi" w tym siedzisku i tylko odbija się nóżkami, przez co ma obniżone napięcie w obrębie nóżek, brzucha, kręgosłupa, mięśnie nie pracują prawidłowo, dziecko się garbi, nie ma odruchu obronnego przy upadaniu etc.
natomiast np. na allegro na hasło "chodzik" wyskakują też takie urządzenia: http://www.smerfland.pl/zdjecia/4545_max.jpg
które są de facto bardziej pchaczami, niż chodzikami, o konstrukcji zbliżonej do balkonika rehabilitacyjnego, i do tej pory żaden ortopeda nie potrafił mi powiedzieć nic złego o takim "chodziku-balkoniku".
-
9-12-2011, 08:02 #18Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 12-2011
- Postów
- 1
Odp: Chodziki
Lekarze zabraniają, bo wpływa to na dalszy rozwój dziecka. Raczkowanie stymuluje pracę obu półkul mózgu, chodzik zaburza percepcję otaczającego dziecko świata, stąd tyle problemow dziś z dysleksją u dzieci. Poczytajcie o dysleksji choćby w internetowej encyklopedii a przekonacie się co może być jedną z głównych jej przyczyn - brak raczkowania. także chodziki na bok



LinkBack URL
About LinkBacks



Cytuj

Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań