931. do 940. z 1010
Temat: Kobiety, Mamusie za kółkiem
-
5-08-2010, 12:10 #931
-
19-08-2010, 12:04 #932
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
pati i jak, robiłaś tą pastę? jak ci smakowała?
-
12-09-2010, 11:21 #933
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
cześć driverki jak tam żyjecie , dawno mnie nie było
aż mi wstyd, zmieniłyście może autka albo cóś?Coś nowego słychać?
Pati - jak tam się jeździ?
My z M w piątek wieźliśmy rodzącą do szpitala i przyznam sie wam nie myślałam ,że nasza skodzina 160 wyciąga i nic nie trzęsie sprawdziła się w każdym razie ,a bałam się bo prawy amortyzator usiadł i trzeba na przegląd totalny jechać, tylko zawsze czasu brak, no ja żadnych drastycznych przygód nie miałam z tego co pamiętam, choć raz by mi kobieta z wózkiem pod koła wlazła i to dwa razy ta sama i wiecie co to moja koleżanka ma problem z oceną odległośći i jak ją spotkałam potem to kazanie jej dałam ,żeby wózka nie wypychała na jezdnie jak auto jest blisko.
-
12-09-2010, 11:25 #934
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
helloooo
wlasnie weszlam by zobaczyc co sie tu dzialo jak mnie nie bylo-ale nie za wiele
U mnie git...mialam przerwe ponad tydzien z jazda autem bo na urlopie bylam...ale za to Quada ujezdzalam
Wczoraj bylam w lesie...pozbbieralam troche grzybkow do ususzenia
Matylda pasty nie robilam-calkowicie o niej zapoimialam :/
Zaraz pakuje mloda i gdzies smigniemy bo mamy ladna pogode...chociaz ja najlepeiej to bym w lozku zostala...jakas grypa mnie rozklada...boli gardlo,schodza zatoki.w glowie lupie...a w pipeeee co za zycie
Kobietka a Ty skad wzielas ta rodzaca? :O
-
12-09-2010, 11:30 #935
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
oj to kuruj się , miodek mleczko , soczek malinowy i witaminka c, ja narazie sie nie daje:)grzybki jam jam ja dziś chyba sie wybiorę na grzybki po dordze do szpitala (do już nie rodzącej)jest dużo lasów.
No rodząca to moja siostra miała kierowce,który ją wystawił ,a bóle już były co 10 minut miała mieć cc bo już dwie miała i nie wolno jej było zacząć rodzić czy przeć bo by rana mogła sie rozejść więc trzeba było sie spieszyć i rzutem na taśme zdążyliśmy, wg usg była dziewczynka ,a urodził się siusiak:)
-
12-09-2010, 11:32 #936
-
13-09-2010, 16:08 #937
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
No szok był totalny, byliśmy wczoraj w lesie na chwilke bo sie tak zasiedzieliśmy u nowego brzdąca ,że zrobiło sie późno i efekt był taki ,że zerwaliśmy 5 zajączków i jeszcze do teściów pojechaliśmy ,a teść zawsze ma grzyby bo pod lasem mieszka no i zrobiliśmy wymianke my jemu 5 zajączków ,a on nam pojemniczek już ugotowanych grzybków gotowych do smarzenia jam jam
, jak wracaliśmy to mijaliśmy wypadek tir leżał na boku ,a z tyłu był zabezpieczany towar sporo tego było ,ale nie wiem co bo ciemno było już , chyba nikomu nic sie nie stało bo tylko tir był obalony i nic więcej.
-
13-09-2010, 21:17 #938
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
No to bobietka zrobilas interes zycia

Ja mam zamiar od dziadka podebrac grzybow bo pojechal z moimi bracmi i uzbierali 10 wiader grzybow


bylo ich lacznie 4 facetow...caly bagaznik kombi byl w grzybach...miuslei wyladowac i szli dalej zbierac...to bylo grzybobranie zycia mojego dziadka
wiec napewno dostane i suszone i w zalweie do zrobienia z jajeczkiem i cebulka -mniamiiii :D
-
21-09-2010, 09:06 #939
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
i ja też się melduję

widzę że temat grzybów wałkujecie
moja mama od września do listopada jest codziennie w lesie, na dzień dzisiejszy ma juz ususzone pół poszwy od poduszki samych borowików, i masę zrobionych słoików, a to w occie,albo w pomidorach.
zawsze się śmieję że mamcia wpada w grzybowy amok
jeżdżę dość często, do szkoły na praktyki, z małą po lekarzach no i do mamci kawkę
kobietka a to ci historia z rodzącą
pati ponoć niemcy grzybów nie zbierają, a w lasach az roi się od borowików, czy to prawda?
-
25-10-2010, 09:45 #940
Odp: Kobiety, Mamusie za kółkiem
Widzę temat dawno nie ruszany a bardzo interesujący :) przynajmniej dla mnie maniaczki motoryzacyjnej
Witam jeżdżące mamy!!
Ja prawko mam od 2005 roku, zdane za pierwszym razem i od tamtej pory przejechane dobrze ponad 200tys.km. Dużo zrobiłam pracując jako przedstawiciel a i prywatnie robię duużo. Jestem zwolenniczką jednej marki samochodu, Renault Laguna, mam już 3 lalę w swoim życiu a i mój Pan i Władca takową posiada. Jak już pisałam w innym temacie, poznaliśmy się w Klubie miłośników tej marki samochodu :)
Jednak naszym marzeniem jest Jeep a póki co zbieramy do skarpety na Espace IV.
Czytałam na którejś stronie o prędkościach jacie rozwijacie. No ja jestem akurat maniaczką szybkiej jazdy ale tylko na 1/4 mili na zlotach. Aczkolwiek do świętych nie należę i przepisowej 50ki nie trzymam na mieście.
Trzymam kciuki za zdające mamusie, nie poddawajcie się bo posiadanie prawka jest bosskiee.



7Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks





Cytuj







Facebook

„Alcatraz”
Dzisiaj, 15:21 w Forum ogólne