61. do 70. z 125
-
5-02-2012, 10:39 #61
-
5-02-2012, 16:10 #62
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
nie jestem za aborcja ale moge zrozumiec kobieta ktora zaszla w ciaze w wyniku gwaltu...dlaczego...bo nie mogla sie zabezpieczyc, nie mogla powiedziec nie...we wszystkich innych wypadkach jestem przeciwna bo jesli decydujemy sie na seks to miejmy swiadomosc ze nie ma zadnych 100% srodkow antykoncepcyjnych...zawsze istnieje ryzyko wpadki wiec osoba odpowiedzialna powinna o tym wiedziec...
-
6-02-2012, 12:16 #63Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 07-2011
- Skąd
- Zachodniopomorskie
- Postów
- 17
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Być może teraz jest mniej aborcji na żądanie, ale więcej aborcji z powodu podejrzenia uszkodzenia dziecka. "Abortuje" się nawet zaawansowane ciąże, jeśli dziecko byłoby w stanie normalnie żyć lub wymagałoby niewielkiej rehabilitacji.
Jakiś czas temu przyznano odszkodowanie kobiecie, której odmówiono badań prenatalnych na skutek czego nie mogła usunąć ciąży/dziecka z zespołem Turnera . Miałam koleżankę z zespołem Turnera i do dziś pamiętam jej poczucie humoru, nie można powiedzieć, że jej przyjście na świat było szkodą. Niektórzy chcieliby mieć dziecko z gwarancją.
-
6-02-2012, 23:17 #64Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 01-2012
- Skąd
- Zamość
- Postów
- 59
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Pani Czubaszek wystawia się na śmieszność. Odnoszę wrażenie, że ona kreuje siebie jako wielką osobowość, indywidualność, ale mnie jakoś to nie chwyta. Dla mnie śmieszna, starszawa Pani i tyle, a jej przeszłość jest jaka jest...zresztą jak pisała jedna z Was były takie czasy i wtedy aborcja była zabiegiem jak każdy inny. Natomiast w kwestii tematu...Odnoszę wrażanie, że zwolenniczki aborcji mają jeden tylko argument: Kobieta ma prawo decydować o SOBIE! Tylko czy aby na pewno to o sobie ona decyduje? Nie przypadkiem o dziecku? I drugi argument...Jest tyle sytuacji gdy kobieta nie nadaje się na matkę, gdy w rodzinie nie ma co do garnka włożyć i inne życiowe tragedie przemawiające za aborcją...Dla mnie kolejna głupota...myślenie ograniczone...Nikt nie zmusza nikogo do macierzyństwa. Czy to naprawdę aż tak wiele poświęcenia przemęczyć te 9 miesięcy i dać życie? Jeśli dla kogoś najważniejsze jest własne JA to na pewno...Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem tego. Wywnętrzniam się tak emocjonalnie bo przeraża mnie, że kiedyś aborcja stanie się legalna. Przykro mi na samą myśl. Oby nie szybko...
-
7-02-2012, 00:00 #65
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
ha ha ha,no nie moge sie powstrzymac - dyskusja wrze na calego, choc zostały już tu same walczące przeciwniczki, no ale co się dziwić. na ten temat tylko tak się dyskutuje, w przeciwnym razie robi się wulgarnie i nieprzyjemnie.
ifena - czytaj z uwaga różne wypowiedzi , chocby nawet w tym wątku, żebyś nie musiała za daleko szukać. argumentów "za" padło tu o wiele więcej. no ale widocznie to juz taki temat, że czyta się tylko to co jest napisane z jednej strony.
-
7-02-2012, 08:08 #66
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Po obejrzeniu wczorajszej dyskusji u T.Lisa na ten temat ręce mi opadły,a szczęka jeszcze niżej,po "argumencie" p.Kępy ,która to pani jako"chlubny" przykład stawiała nam 11latkę zgwałconą i zmuszoną przez matkę do urodzenia tego dziecka


.Nikt nie pomyślał,jaka to trauma dla dziecka,którym była ta dziewczynka- gwałt,ciąża i poród.To się zwyczajnie w głowie nie mieści
- niech urodzi za wszelką cenę!!!
P.Nowicka polecała film "Podziemne państwo kobiet".Wszystkim "obrończyniom życia poczętego" też go polecam.
A wszystkim paniom,które mówią,że można przecież dziecko urodzić i oddać do adopcji,proponuję tak zrobić
- być w ciąży ,nosić 9 miesięcy dziecko,przejść poród i potem zwyczajnie to dziecko ot,tak sobie ,oddać.Mówimy o sytuacji nie kiedy kobieta "dla kaprysu" chce się dziecka pozbyć,tylko kiedy jest w naprawdę beznadziejnej sytuacji życiowej.Trochę empatii,Drogie Panie,trochę wyobraźni...No,ale dla Was uczucia takiej kobiety wcale się nie liczą.Tak trudno wczuć się w taką sytuację?Zgadzam się z osobami,które twierdzą,ze taka kobieta w momencie zajścia w ciążę przestaje być samodzielnym człowiekiem- staje się wtedy ubezwłasnowolnionym inkubatorem ,któremu kazdy ma prawo powiedziec,co ma robić,tylko ona sama nie ma prawa decydowac o swoim życiu...i sumieniu...
I jeszcze jedno,"obrończynie życia":przecież nikt nikogo do aborcji nie zmusza.Każda kobieta ma prawo urodzić i kochać tyle dzieci,ile tylko zechce.Ale niech to będzie PRAWO,nie obowiązek.
Aha,jeszcze jedno,ifena-Pani Maria Czubaszek nie musi "się kreowac" na osobowość.Ona nią po prostu jest.I dawno była.A że takie mało obeznane z kulturą osóbki,jak Ty,nie wiedza,kto to,no,cóż...Twoja strata :POstatnio edytowane przez happybeti : 7-02-2012 - 09:10
-
7-02-2012, 10:12 #67
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Też się narażę - pomimo że sama jestem mamusią, to jestem za prawem kobiet do decydowania o aborcji - zwłaszcza w wyniku czynu niedozwolonego i choroby płodu. Łatwo mówić nie możesz - za kogoś.
Jestem za, bo to nie jest sprawa państwa,polityków, ludzi, facetów, starych bab, czy katolików, tylko INDYWIDUALNE podejście. Moje ciało, moja psychika, moja sprawa.
Któraś z was przytoczyła, że jest przeciw aborcji, ale bierze środki antykoncepcyjne i jest katoliczką - no to gratulacje - bo antykoncepcja i katolicyzm się wyklucza. Kościół ZABRANIA i tyle. Używasz antykoncepcji, to możesz być wykluczona z kościoła.
Tona kobiet sie do tego nie przyznaje - ale chyba w spowiedzi nie mówisz księdzu, że się zabezpieczasz co miesiąc?
Gdyby nasz kraj nie był taki fałszywy, to antykoncepcja uratowała by wiele kobiet przed decyzją aborcji - zwłaszcza nastolatek. Na dziecko powinno się być gotowym psychicznie. To nie zabawka.
-
7-02-2012, 10:53 #68
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Happybeti ale czy ktos te kobiety zmusza do rozkladania nog,czy wtedy je ktos do czego zmusza?? nie to jest indywidualna decyzja dlatego ona sama bierze odpowiedzialnosc za to ,ze moze byc w ciazy.Nie rozumiem jak mozna dokonac aborcji kilka razy!z premedytacja kochac sie w te dni a potem isc usunac plod.Bo przeciez ja nie bede inkubatorem jestem wolna.Pytam sie komu daje sie prawo do zabijania dzieci,to jest najzwyklejsze dzieciobojstwo.Ja bym zrobila tak chcesz aborcje to odrazu uzuwamy macice tak cobys juz dzieci nie miala.Ciekawe ktora by sie wtedy zdecydowala.Jak mozna traktowac aborcja za antykoncpecjie,no bo co po co brac tabletki,placic za nie myslec o kalendarzykach itp itd jak mozna kochac sie kiedy chce a potem isc i sie wyskobac to takie latwe.A za pol roku znow i znow.No bo po co mi antykoncepcja?jak zawsze mam jeszcze inne wyjscie.A nuz sie nie uda wpasc,seks jest dla odpowiedzialnych ludzi jest tyle srodkow antykoncepcyjnych ktore mozna zastosowac,mamy tez swoj rozum wiec powinnismy go uzywac by niechciany ciaz nie bylo ,a nie w tak drastyczny sposob pozbywac sie problemu.Nie rozumiem Pani wicemarszalek ktoras wczoraj u Lisa sie wypowiadala ktora sama ma 3 dzieci a 4 wyskkrobala bo by juz nie dala rady wychowac.Po prostu dla mnie zal.pl trojke dzieci ma to nie wie jak w ciaze nie zajsc? jak sie zabezpieczac.Zenada i tyle!!Co do adopcji masz racje lepiej zabic,pocwiartowac male dziecko i wyrzucic do kosza.Niz urodzic i oddacludziom ktore beda je kochac? pomysl troszke.No tak ale ciazy przez 9 miesiecy nie da sie ukrac,wstyd by byl ,w rodzinie,w pracy wsrod znajmoych,a ze aborcje popelnilas nie pisza na czole a moze powinni!! Bo nie jest odwaga zrobic cos takiego w ukryciu...Lepiej zabic niz dac komus zycie! nie rozumiem ,Cie kobieto...po prostu plakac sie chce...
Masebi ja to napisalam,uwazam sie za katoliczke choc nie ze wszystkim sie z kosciolem zgadzam,ale to mnie nie wyklucza.Dla mnie najwazniejszy jest Bog a nie slowa kleru ktore co rusz sobie wymysla nowe zasady.Jeszcze 10 lat temu post w wigilie byl zakazany teraz juz nie.Dąze do tego ,ze Kosciol zmienia co rusz zdanie a ja nie musze ich slepo sluchac.I moze Ci sie to podobac lub nie..Uwazam sie za osobe wierzacą,ale nie oznacza to ze slepo klepie regulki ktore wymysla kosciol.Dla mnie Bog jest najwazniejszy.A z tego z czego sie ja spowiadam i czy w ogole sie spowiadam to wybacz mowic Ci nie bede bo to moja sprawa....A co do antykoncepcji co ma do tego kraj bo nie kapuje???ze jest falszywy tzn? Antykoncepcja jest dostepna idziesz do lekarza wypisuje recepte kupujesz i tyle.A ze nastolatka sie nie chce to juz inna sprawa.Sadze ze jakby na ulicach rozdawali to i tak wiekszosci tych dlugich ulotek sie nie chcialo czytac..
Moj glos sprzeciwu co do aborcji nie ma nic wspolnego z postawa Kosciola,jest to moja opinia wynikajaca z tego ,ze jestem czlowikeim a zaprzeczenim czlowieczenstwa jest zabijanie swoich dzieci.Nie jestm gorliwa katoliczka bo z wieloma sprawami sie z klerem nie zgadzam.Jestem zwolenniczka in vitro czy iui o czym kosciol nawet nie chce slyszeć.
-
7-02-2012, 16:41 #69
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Każdy człowiek jest inny, każdy ma prawo decydować co dla niego będzie najlepsze.
Absolutnie nie popieram tego co zrobiła, ale jeśli miałaby być wyrodną matką to może lepiej, że nią wcale nie została.
Wiele mówiła, że nie lubi dzieci i nie chciałaby mieć. Nie czuła potrzeby i tym podobne. Z drugiej strony jednak nie spróbowała.. więc skąd może wiedzieć jak to jest ?
Dla mnie wieść o ciąży też nie była najszczęśliwszym dniem w życiu i strasznie tego żałuję. Nie ten czas po prostu, bo mężczyzna ten. Za kilka lat pewnie bym skakała z radości. Jednak nie wyobrażam sobie bym mogła nienarodzone dziecko zabić. Inaczej tego nazwać nie można. Przypadek wcześnie wykrytej choroby płodu, gwałtu czy innej sytuacji w której jest zagrożone życie dziecka bądź matki to coś innego i nie jestem w stanie się wypowiedzieć. Nie wiem co bym zrobiła.
Jedno podobało mi się w wypowiedzi Pani Czubaszek. Mianowicie, iż szanuje kobiety, które się decydują na macierzyństwo świadomie i tego chcą. Nie skreśliła każdej z Nas, a swoje macierzyństwo. Jej wybór.
-
7-02-2012, 16:50 #70Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 01-2012
- Skąd
- Zamość
- Postów
- 59
Odp: Maria Czubaszek - Aborcja. Co o tym sądzicie???
Happy...widzę, ze bardzo dobrze mnie znasz...wiesz w czym jestem obeznana w czym nie...BRAWO. A co do zniszczonej psychiki to znajdż osobę która po usunięcia dziecka nie ma problemów ze sobą...Ja takiej osoby nie znam, a wręcz przeciwnie. Spotkałam wiele, które cierpią do dziś mimo, ze od zabiegu minęły lata. Porównanie z inkubatorem nie jest Twoje może warto byłoby je wziąć w cudzysłów bo używasz czyiś słów. A jesli juz mowa o inkubatorze to jeśli ktoś tak to odbiera to powiem tylko, że konsekwencje czynów trzeba ponosić.



95Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks













Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań