1. do 5. z 5
-
6-10-2011, 12:10 #1Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2011
- Skąd
- Chorley
- Postów
- 2
Rock'n'Rollowe mamy i przyszle mamy
Czesc...
Jestem zona i matka, mamy 9 miesieczna corke, kocham moja rodzine ponad zycie, ale nie zachwycam sie nad kazda kupka dziecka, nie rozplywam sie na tym jakie to ma piekne "papulki" nie ubieram corki w paskudne roze, nie stoje nad lozkiem corki bezsensownie powtarzajac "gugu bubu, jaka sliczna dzidzia" (bleeh), nie spiewam psychodelicznych piosenek o farmie McDonalda, nie spycham meza na drugi plan... itp.
Ktora mama ze mna??
-
6-10-2011, 12:42 #2
Odp: Rock'n'Rollowe mamy i przyszle mamy
No ja juz tak 4 lata i mysle ze jak w styczniu urodze to mi sie nie odmieni :D kocham syna ale od urodzenia traktowalam go jak malego czlowieka nie zabawke ..nie karmilam piersia bo bylo to mi nie przyjemne wrecz plakalam , ma cztery lata potrafi sobie zrobic platki z mlekiem , parowke ,wziasc z lodowki jogurt, nie karmie z lyzeczki i spie w osobnym pokoju z mezem nie z dzieckiem , mam szczesliwe samodzielne dziecko i zadowolonego meza .. ;)
-
6-10-2011, 12:58 #3Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 10-2011
- Skąd
- Chorley
- Postów
- 2
Odp: Rock'n'Rollowe mamy i przyszle mamy
no ja akurat karmilam i nadal karmie, ale nie robie tego wbrew sobie, karmienie to indywidualny wybor kazdej matki, spanie z dzieckiem tez, w tych kwestiachjestem bardzo liberalna...
moja corke tez traktuje jak malego czlowieka... nie wpycham jej tych paskudnych papek do buzi... od poczatku sama je to samo co my...
-
9-10-2011, 09:11 #4
Odp: Rock'n'Rollowe mamy i przyszle mamy
Podejrzewam, że ja będę taką rock'n'rollową mamą. :)
Nasze dziecko jest wystarane i wyczekiwane, ale to nie znaczy, że nagle stanę się tylko i wyłącznie matką, cofnę się w rozwoju do etapu "siynećka" i "plusiaćka". Podejrzewam, że gdybym w takie coś wpadła, mój synek patrzyłby na mnie raczej jak na wariatkę, niż jak na swoją mamę ;)
I przede wszystkim - nie zamierzam wszystkich obowiązków związanych z synkiem brać na siebie. Remik ma Tatę, a Tata ma prawo i obowiązek wytworzyć z nim więź, równie silną jak mama. Tak więc drogiego Tatusia czeka nie tylko pięciominutowe tulenie dziecka i oddawanie go mi, ale też czynne uczestnictwo w każdym aspekcie opieki nad nim (czego jest świadom i co uważa, za naturalne, potrzebne i dobre).
-
11-10-2011, 20:37 #5
Odp: Rock'n'Rollowe mamy i przyszle mamy
Ja się przyłączę
Gabryś wie, że ma oboje rodziców - ja byłam z nim przez 7,5mca, a teraz siedzi w domu z tatą, nie przebieram go po 20 razy dziennie, jak tylko się trochę ubrudzi, nie myję m rączek, jak tylko ktoś obcy go dotknie, z radością tarmosi swojego psa (choć pies radości nie podziela), raczkuje po całym domu
oczywiście są rzeczy, których mu nie wolno 
i jest baaardzo pogodnym niemowlakiem, płacze właściwie tylko, gdy jest śpiący
kocham go niemiłosiernie i dlatego traktuję go jak człowieka a nie jak laleczkę z porcelany. I duuużo się przytulamy 



LinkBack URL
About LinkBacks

Cytuj





Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Dzisiaj, 12:11 w Poznań