PCO-zajscie w ciaże...

Strona 1 z 3 1 2 ... OstatniOstatni
  1. misiaczek55
    misiaczek55
    Witam

    Niestety jakiś czas temu wykryto u mnie PCO... Prawie trzy lata staram się o dzidzie i nic... Proszę napiszcie czy jakieś dziewczynie z PCO udało się zajść... Proszę piszcie
  2. cass
    cass
    Cześć, ja też mam PCO, urodziłam dwie zdrowe córki Udało się przez stymulację clostillbegytem+codzienny monitoring cyklu, no i oczywiście zaczęłam od wszystkich badań hormonalnych. Przy pierwszym dziecku udało się prz 3 miesiącu stymulacji a przy drugim dziecku w drugim miesiącu stymulacji. Oczywiście wcześniej probowaliśmy bez hormonów ale nie dało rady.
  3. majeczka02
    majeczka02
    Hej! Też jestem PCO-wiczką. Jak tylko dowiedziałam się o tym,że to mam strasznie się zdołowałam. A to zasługa też mojego Gin. Nie dała mi zadnych leków,wskazówek,objasnień NIC! Ostatnio poszłam do młodej Gin ona pracuje w klinice leczenia niepłodności. Powiedziała mi,że PCO nie jest przeszkodą żeby mieć dzieci. Chodzi tylko o to by przywrócić owulację i próbować...powiedziała też,ze duża role odgrywa tu też psychika...I tak w tamtym cyklu nie miałam owulki. Dostałam luteinę-przyszła @. W tym cyklu owu była nie byłam na monitoringu cyklu,ale test owulacyjny wyszedł bardzo pozytywnie no i temperaturka jest w górzeLicze,ze to nasz szczęsliwy cykl...bo zaczęłam się czuć "podejrzanie" i sobie tego nie wymyslam
    Mam juz jedno małe szczęście ma który skończył 2 latka-po porodzie wykryto PCO
    Czy mierzysz sobie temperaturę i prowadzisz samoobserwację?
    Jeśli nie to polecam Ci www.28dni.pl ja tam się obserwuję i jestem zadowolona z tego portalu. POLECAM!!! Na poczatek pójdz na monitoring cyklu - usg ocena owulacji-i sprawdz jak jest to u Ciebie
    Nie łam sie kochana.Głowa do góry.
  4. misiaczek55
    misiaczek55
    Powiem wam ,że brałam closti i też mierzyłam temperaturę i u mnie nie było owulacji.Teraz jestem po laparoskopi i mam nadzieje ,że się uda...
  5. majeczka02
    majeczka02
    Trzymam kciuki Misiaczku!!! Nie rezygnuj z mierzenia temperatury. U mnie tez rzadko pojawia sie owulacja-ale dzięki temu można zaobserwować to i wykorzystać
    Piszcie tu częściej razem damy radę
    A tak wogóle to mam na imię Gosia i mam 24 lata jestem z okolic Lublina.
    Studiuję pedagogikę. A na codzień jestem w domku i zajmuję się naszym synkiem
    Napiszcie o sobie tez coś
    Pozdrawiam
  6. Wiolcia_6
    Wiolcia_6
    Dziewczyny baaardzo mocno trzymam kciuki! Ja mam PCO i w listopadzie urodziłam synka :D Niestety to paskudztwo wróciło i męcze się z tym dalej:/ Najgorzej jest z wagą, przytyłam w ciązy 17 kg i dalej mam 1o kg do zrzucenia. Od problemów z jajnikami waga zaczęła diametralnie lecieć w górę i baaardzo ciężko mi zrzucić te kg:/ Teraz ważę 78 kg i męczę się żeby zrzucić te kilogramy...
    PCO nie jest wyrocznią i naprawdę psychika gra kluczową rolę :) Nie poddawaj się miasiaczek! Zobaczysz że już niedługo pojawią się dwie kreski na teście :) Ja się pogodziłam z bezpłodnością i nagle ujrzałam 2 kreski - to był szok :)
  7. jaimis
    jaimis
    mi dwóch niezależnych ginekologów powiedziało że mam policystyczne jajniki i jeśli chcę mieć dzieci bo powinnam się zacząć leczyć, no ale jakoś tak nie spotkałam księcia z bajki tylko księciunia i nigdy się nie leczyłam, zaczęłam nie przestrzegać antykoncepcji, bardziej używałam aby sobie miesiączki przesuwać, pracowałam na budowie między chłopami i wygodniej było nie mieć @. I nagle po 5 latach myślałam że dostałam grypę żołądkową, że trochę tyję i piersi bolą bo przed @, dodam że @ nie miałam czasami przez 2, 3 miesiące i jakoś się nie przejmowałam. Aż tatusiek powiedział że ja chyba w ciąży jestem ale jeszcze nie mogłam uwieżyć, ale poszłam 2 dni póżniej po test i..... 2 kreseczki, chyba 3 razy z kosza wyciągałam test bo nie mogłam uwierzyć. Teraz moja "grypa żołądkowa" ma prawie 7 miesięcy
    Kiedyś przeczytałam wypowiedz jakiejś pani dokor "w medycynie nie ma nigdy ani zawsze", trzeba próbować i się starać a ja tylko z całego serca życzę powodzenia
  8. sestina
    sestina
    Witajcie,
    leczyłam się kilka lat na PCO. Zaczeło się od androgenizacji nadnerczowej, potem stwierdzono Pco a z nim zanik owulacji. Brałam na poczatku sterydy ( krótko), Duphaston, i najdłuzej Logest który na mnie zadziałał rewelecyjnie. Efekt z kuracji utrzymał się co najmniej do dziś:) czyli jakieś5- 6 lat od zaprzestania leków i obecnie jestem w 6 miesiącu ciąży( bez obliczeń , planowania- cąłkiem naturalnie;) Wszystko jest ok. Wielką zasługę ma w tym moja lekarka, profesorka z warszawy. Mogę polecić jeśli któras będzie zainteresowana.Pozdrawiam i zyczę duzo wiary i wytrwałosci
  9. majeczka02
    majeczka02
    Dziewczyny jestem w ciązy! Dzisiaj zrobiłam test W drugim cyklu starań i wspomaganiu luteiną. Teraz trzymam kciuki za Was
  10. sestina
    sestina
    majeczka - fantastycznie!
1. do 10. z 28
Strona 1 z 3 1 2 ... OstatniOstatni