Doskonale Cię rozumiem... no ja też nie mam gdzie wracać bo zdążyli mnie wyrzucić na początku ciąży z pracy (sr** ich pies ) więc też pracy muszę szukać. też najbardziej boli mnie że dzieciństwo Eryka będzie tylko jedno dlatego myślę o jakiejś pracy w domu ale ciężko takową znaleźć...