21. do 30. z 508
Temat: Poród w Żeromskim
-
12-09-2009, 17:35 #21
Odp: Poród w Żeromskim
Soszka byc moze nie mówie ze sie nie zmieniło. Ja tam rodziłam 3 lata temu kazdy widzi po suwaczku - porob miałam okropny, wspominam pobyt tami opieke źle - nie wiem jak jest teraz ale wtedy nie byłam zadowolona. Ale tak jak napisałam byłoby najbardziej obiektywnie gdyby oba porody były równie ciezkie albo równie lekkie. A porod na Ujastku sie zaczał tak jak sobie wymarzyłam wiec moze troche idealizuje ale to sa moje odczucia jak kazdej z nas. Trzeba sie jeszcze zapytac jakie porody miały te dziewczyny z żeromskiego czy lekkie czy trudne. Z Ujaskiem spotkalam sie ze złymi opiniami ale ja oprócz wsternych leniwych połoznych z poródówki (nie wszytskich oczywiscie) nie mam co narzekac.
PS. Sugerujesz ze lubie jak mi sie do tyłka wchodzi bo nie wiem jak mam rozumiec twoja wypowiedx?
-
12-09-2009, 17:43 #22
Odp: Poród w Żeromskim
Ja porody miałam w sumie podobne, więc mogę się wypowiedzieć w tej kwestii. Różnicę miałam taką, że pierwszy był dłuższy, bo wody odeszły mi ok21, a Nati była z nami o 9.15 następnego dnia, a przy Szymku wody odeszły mi przed 23, a na świecie był o 6,05 następnego dnia. Pierwszy porób wspominam gorzej przez nieszczęsne nacięcie krocza, a przy drugim nie dałam rady normalnie oddychac i byłam cała zdrętwiała, więc też nie było łatwo. Poród porodowi nierówny, więc myslę, że i tak pozostaje tylko tylko "gdybanie", a dziewczyny, które porody mają przed sobą (zwlaszcza pierwsze) niestety mają trudny orzech do zgryzienia i już tylko od nich zalezy gdzie będą rodzić.
A pod względem personelu to moze wlasnie sie cos zmienilo i w tej kwestii. głuszek sama piszesz ze rodzilas tam 3 lata temu-> i tu moge potwierdzic, ze chyba nie bylo najlepiej, boja ponad dwa lata temu tez nie mialam fajnych "doktorków". Za to teraz było rewelacyjnie... i przed porodem i w trakcie i po!
-
12-09-2009, 17:47 #23
-
12-09-2009, 18:49 #24
Odp: Poród w Żeromskim
Głuszek-ja akurat rodziłam 8 i 6 lat temu w żeromskim i poza drobnymi incydentami podczas porodu(pisałam o tym już że położyli mnie do parcia i to mnie wqrzyło strasznie..)Wspominam wszystko świetnie,życzliwe położne i mili lekarze,niektórzy oczywiście bardziej wyczerpująco odpowiadali na pytania niż inni ale położne bez zastrzeżeń-zawsze gotowe do pomocy i miłe.
Tak samo teraz ,byłam już 2 krotnie na ip-złe samopoczucie i chciałam ktg zrobić kontrolnie.Nikt nie marudził ze nie potrzebnie im głowę zawracam-a niektóre dziewczyny z wrześniówek miały takie sytuacje w innych szpitalach...
Nie chciałabym trzeciego dziecka rodzić w żadnym innym szpitalu-ten już znam i wiem czego sie mogę spodziewać ,cisnote na sali i lewe sanitariaty jakoś przeżyję...najważniejsze dla mnie''ludzkie''podejście personelu.
-
12-09-2009, 21:12 #25
-
12-09-2009, 22:53 #26
Odp: Poród w Żeromskim
głuszek nie powiedziałam że ty tak lubisz tylko ogólnie z obserwacji i z konwersacji z poniektórymi osobami to be tamto be jedzenie okropne, ta się dziś do mnie nie usmiechnęła a w kibelku fiolkami nie pachnie .... i takie opinie słyszałam

a co do ogólnie opinii to będzie ich tyle ile ludzi i tak samo różnych
dlatego każdy może się wypowiedzieć ale uważam że te tego roczne opinie na temat każdego szpitala są najbardziej wiarygodne a nie z przed 3 lat
-
13-09-2009, 21:40 #27
-
13-09-2009, 23:08 #28
-
15-10-2009, 15:46 #29
Odp: Poród w Żeromskim
2 pażdziernika urodziłam swoja trzecią córkę w tym szpitalu i porównując z porodami 6 i 8 lat temu ,wiele zmieniło sie na plus w podejściu personelu .W końcu mogłam przeć w pozycji wertykalnej -na stołku porodowym-przy poprzednich porodach prosiłam o to jednak ''lekarze nie dokońca wykwalifikowani do odbioru takiego porodu ''
i musiałam sie męczyć na leżąco.
Położna badała mnie w pozycji kolankowo-łokciowej ponieważ miałam tak silne i bolesne skurcze że na łóżku może 10 min .wytrzymałam jak ktg robili.bez szemrania zgodziła sie na poród na stołku ,próbowałam przeć bez nacięcia i pomagała mi nacziagając krocze-niestety córeczka byłą okręcona 2 razy pępowiną na szyjce -poza tym poprzednia blizna barzdo trzymałą i w efekcie zostałam nacieta 3 raz w tym samym miejscu.Pani doktor zszyła mnie tak ze wogóle nie czułam dyskonfortu jak za poprzednimi razami.Nie zgodziliśmy sie na kąpanie dziecka w szpitalu i też uszanowano nasz a decyzję -tak jak to że nie szczepiliśmy córki ich szpitalnymi szczepionkami -made in korea - z rtęcią
Po porodzie trafiłam do pokoju z 4 łóżkami ,przez dobę był ''full'',nastepną leżałam całkiem sama a przed wypisem 2 nowe przyszły.Więc nie tak zle.
Położne przemiłe-połowa z nich to młode dziewczyny po praktykach zaraz - a kilka ze starej kadry którą pamiętałam z poprzednich razów.
Styczność miałam z 3 pediatrami,jednaz pań barzdo oschła i zdawkowo mówiła o dziecku ,dwie pozostałe miłe.
Jedyny minus to oczywiście obleśna kuchnia -panie majace gdzies to że byłam zgłoszona na posiłki wegetariańskie -z uporem dawały mi parówki i inne zwłoki.
Sanitariaty stare ale zawsze czyste .
Z odwiedzinami sytuacja wyglada tak ze nadal tłumy mogą przchodzić i nikt nic nie mówi.
Niby na początku położna zastrzegła że ''1 osoba ''ale tego nikt nie przestrzega.
Przy wypisie trzeba sie uzbroić w cierpliwość jak dużo pacjetek jest.
Poza tym pozytywna zmiana u położnych taka że nie czepiają sie co jemy na sali-przedtem pouczały -szczególnie te starsze stażem,że tego nie-tamtego nie.Teraz nie komentują .
Mają też inne metody przy bolesnym nawale mleka-juz nie stosują masakrycznych masaży piersi tylko okłady z mrożonej kapusty.
Ogólnie pobyt wspominam jak najlepiej i nie wyobrażam sobie rodzenia gdzie indziej
-
15-10-2009, 19:01 #30



101Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj


zreszta juz trzeciego nie planuje (raczej)
. 








Facebook

Spotkania dla rodziców w...
Today, 12:11 w Poznań